Trwa ładowanie...
waluty

Czarny piątek na bitcoinie. Stracił 2 tys. dol. w siedem godzin

Koreańczycy płacili w piątek już nawet powyżej 20 tys. dol. za bitcoina. Regulator rynku zareagował zakazami. Bitcoin na największych giełdach przekroczył w piątek kolejną barierę, by zaraz ruszyć ostro w dół.

Share
Czarny piątek na bitcoinie. Stracił 2 tys. dol. w siedem godzin
Źródło: East News
d410gy1

Według średniej ceny liczonej przez coindesk na bazie czterech najważniejszych dolarowych platform obrotu, w piątek o godzinie 3:00 naszego czasu cena bitcoina przekroczyła poziom 17 tys. dol. Potem wyznaczyła nowy rekord wszech czasów 17,15 tys. dol. i doszło do ostrego zwrotu w dół. Cena spadła o 1,5 tys. dol. w zaledwie w cztery godziny i kolejne 500 dol. dołożono w następnych trzech godzinach. O 10:30 kurs był poniżej 15,3 tys. dol.

Jeszcze do najbliższej niedzieli wahania mogą być spore, póki na giełdzie derywatów w Chicago (CBOE) nie zadebiutują kontrakty na kryptowaluty. Czy wtedy rynek się uspokoi? Trudno powiedzieć, bo natura wysoce spekulacyjnych rynków jest nieprzewidywalna. Pytanie tylko, czy bitcoin zawróci ostro w dół, czy wręcz przeciwnie - nabierze dodatkowej motywacji do wzrostów?

d410gy1

Tak czy inaczej, zniknie powód aż tak szalonych ruchów cen jak ostatnio. Tym powodem była niepewność, co się stanie, gdy już kryptowalutami będą obracać wielcy świata finansów.

Polskie gwiazdy wykorzystano do promocji podejrzanych inwestycji

Rzut oka na tabelę notowań na poszczególnych rynkach wciąż wskazuje odpowiedzialnych za wzrosty. To wciąż Koreańczycy. Pisaliśmy niedawno, że rzucili się ostatnimi czasy na kryptowalutę - prawdopodobnie odczuwając ryzyko konfliktu zbrojnego z północnym sąsiadem. Przeliczany z koreańskich wonów na dolary kurs bitcoina przekroczył w piątek nawet 20 tys. dol. na trzech platformach Bithumb, Coinone i Korbit.

Koreański regulator rynku nie wytrzymał i postanowił zareagować, mimo że jeszcze dwa tygodnie temu zarzekał się, że żadnej interwencji nie będzie. Jak podaje serwis coindesk.com na podstawie dziennika Korea Herald, 6 grudnia zakazano w Korei Południowej inwestycji w instrumenty pochodne powiązane z bitcoinem. Te instrumenty to spekulacja z dołożeniem do i tak już ryzykownego bitcoina jeszcze wielokrotnie większego ryzyka. Ale pozwala grać na spadki.

d410gy1

Reakcja regulatora rynku w Korei Płd. związana jest z debiutem w niedzielę na chicagowskiej CBOE kontraktów terminowych na indeks kryptowalut. Dostęp do gry o większej wartości na bardzo dużej giełdzie może skusić wielkich do dołączenia do spekulacji. Przy tak wyśrubowanych kursach kryptowalut, czyli instrumentów bez żadnego pokrycia w czymś realnym, wygląda na to, że spekulacja może być na spadki - było nie było bitcoin zyskał w tydzień aż 60 proc. i może być wielu chętnych do spieniężenia takiego zysku, a i dodatkowego gigantycznego zysku na kontraktach terminowych. Trudno to oczywiście stwierdzić z całkowitą pewnością, bo na rynku bitcoina niczego pewnym być nie można, ale ruch kursu bitcoina w piątek to sugeruje.

Notowania bitcoina w ostatnim tygodniu na platformie BitStamp (dol.)

Money.pl
Źródło: Money.pl

Całkowita wartość wszystkich kryptowalut przekroczyła w piątek 440 mld dol. według średnich kursów z 7206 platform, liczonych przez serwis coinmarketcap. Przy spadku bitcoina wzrosło zainteresowanie innymi kryptowalutami: ethereum zyskuje 2 proc. (coindesk), a bitcoin-cash nawet 19 proc. (coinmarketcap).

d410gy1

Podziel się opinią

Share
d410gy1
d410gy1