Otwarcie kontraktów wypadło wczoraj 20 punktów poniżej poniedziałkowej ceny odniesienia. Wydawało się, że po tak silnym ruchu cenowym korekta techniczna mogłaby zagościć na parkiecie nieco dłużej.
W rzeczywistości jednak byki bardzo szybko przystąpiły do kontrataku, wybijając zupełnie z rytmu sprzedających.
Koniec końców po kilkudziesięciu minutach handlu notowania kontraktów zaczęły ponownie przebiegać w rejonie znanej nam już zapory podażowej: 2275 – 2285 pkt. Jej przełamanie okazało się zwiastunem dynamicznego ruchu cenowego, który wytracił swój impet dopiero w rejonie kolejnej przeszkody Fibonacciego: 2308 – 2315 pkt. Jak mogliśmy się przekonać, niedźwiedziom udało się tutaj zainicjować niewielki ruch korekcyjny. Strona popytowa jednak bardzo uważnie przyglądała się poczynaniom niedźwiedzi i w rejonie poziomu: 2280 pkt. – bez najmniejszego zresztą wysiłku – z powrotem odzyskała kontrolę na parkiecie. Końcowa faza sesji przebiegła zatem pod znakiem silnego ruchu cenowego, choć zamknięcie wrześniowej serii kontraktów uplasowało się dokładnie w rejonie zakresu cenowego: 2308 – 2315 pkt. Stanowiło to jednak i tak ponad półtoraprocentowy wzrost wartości kontraktu w stosunku do poniedziałkowej ceny odniesienia.
Z załączonego wykresu wynika, że bykom udało się wczoraj naruszyć górną linię kanału trendowego. Problemy z kontynuacją ruchu wzrostowego nastąpiły jednak w momencie dojścia kontraktów do bariery podażowej: 2308 – 2315 pkt. Jak widać, przebiega tutaj także środkowa linia Pitchforka (kolor niebieski), potwierdzając w jakimś stopniu znaczenie wymienionego przedziału. Co prawda stronie popytowej udało się w końcowej fazie notowań naruszyć lekko w/w zakres (maksimum sesji wypadło na poziomie: 2324 pkt.), niemniej wcześniejsze, kilkukrotne próby sforsowania tej przeszkody bezwzględnie unaoczniły jej nieprzypadkowe umiejscowienie. Nadal zatem zwracałbym uwagę na obszar cenowy: 2308 – 2315 pkt., starając się uważnie obserwować tutaj rynek. Wydaje się bowiem, że jeśli notowania kontraktów zaczną stabilnie utrzymywać się ponad poziomem: 2315 pkt., ruch wzrostowy powinien mieć w takiej sytuacji swoją kontynuację. Jak wiadomo zwróciłbym wówczas uwagę na barierę cenową: 2355 – 2370 pkt. (skonstruowaną na bazie wykresu
tygodniowego) bądź zazębiający się w pewnym stopniu z w/w obszarem cenowym zakres: 2378 – 2388 pkt. (zbudowany na bazie horyzontu dziennego). Z racji istotności wymienionych przedziałów cenowych ograniczyłbym tutaj ilość długich pozycji. Wątpię bowiem, by bykom udało się tak z marszu pokonać te przeszkody. Moje wątpliwości wzbudza już tak naprawdę wariant związany z trwałym przełamaniem bariery: 2308 – 2315 pkt. Osobiście nie zdziwiłbym się, gdyby niedźwiedziom udało się mniej więcej w tym właśnie rejonie cenowym zainicjować nieco trwalszy ruch korekcyjny.
Oczywiście tego typu antycypacje – biorąc pod uwagę silny trend wzrostowy z jakim mamy w tej chwili do czynienia – mogą w rzeczywistości okazać się całkowicie błędną oceną rynku. Dlatego na razie wstrzymałbym się z inicjowaniem krótkich pozycji, czekając w tym kontekście na nieco wyrazistsze sygnały słabości. Pierwszym z nich byłoby na pewno zanegowanie strefy wsparcia: 2232 – 2238 pkt. Kolejne wskazanie (burzące już zdecydowanie mocniej por-wzrostowy obraz rynku) wiązałoby się z przełamanie zakresu: 2194 – 2201 pkt. W przypadku zaistnienia tak silnego ruchu spadkowego zamknąłbym z pewnością wszystkie długie pozycje, rozważając także sprzedaż niewielkiej ilości kontraktów. Na razie jednak takiemu wariantowi przypisuję mniejsze prawdopodobieństwo realizacji, choć tak jak podkreślałem wcześniej, nie wykluczam, że podaż będzie w tej chwili odznaczać się nieco większą aktywnością.
Ostatnia uwaga musi dotyczyć dzisiejszych danych makroekonomicznych. Już bowiem o godzinie 10.00 poznamy wartość indeksu instytutu IFO (prognoza: 89 pkt.). Jak wiadomo gracze w Europie obserwują z uwagą ten indeks, często uzależniając swoje decyzje inwestycyjne od jego wskazań. Nastroje sesyjne ukształtują jednak informacje, które napłyną o 14.30. Dowiemy się bowiem wówczas jak kształtowały się w lipcu zamówienia na dobra trwałego użytku w USA.
Paweł Danielewicz
Analityk Techniczny
pawel.danielewicz@bzwbk.pl
| Dane prezentowane w niniejszym raporcie zostały uzyskane lub zaczerpnięte ze źródeł uznanych przez DM BZ WBK S.A. za wiarygodne, jednakże DM BZ WBK S.A. nie może zagwarantować ich dokładności i pełności. Niniejsze opracowanie i zawarte w nim komentarze są wyrazem wiedzy oraz poglądów autora i nie powinny być inaczej interpretowane. Dom Maklerski BZ WBK S.A. nie ponosi odpowiedzialności za szkody poniesione w wyniku decyzji podjętych na postawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu. Powielanie bądź publikowanie niniejszego opracowania lub jego części bez pisemnej zgody DM BZ WBK S.A. jest zabronione. |
| --- |