Dopalacze przeżywają renesans

W tym roku zatruć środkami psychoaktywnymi było trzykrotnie więcej niż w ubiegłym.

Obraz
Źródło zdjęć: © rp.pl | rp.pl

„Narkotyk dla ubogich", jak nazywa się dopalacze, popularny głównie wśród młodzieży i studentów, zbiera zabójcze żniwo. W tym roku zatruło się nimi i potrzebowało pomocy lekarza blisko 2 tys. osób, czyli niemal trzykrotnie więcej niż w roku ubiegłym (700).

- Wzrost jest znaczący. Najwięcej podejrzeń zatruć dopalaczami było w województwie śląskim, warmińsko-mazurskim i łódzkim - mówi „Rzeczpospolitej" dyr. Tomasz Białas z Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Głośnym echem odbiła się tragedia w Gdańsku, do której doszło pod koniec października. Trzech studentów urządziło imprezę i by się dobrze bawić, zażyli dopalacze. Finał: 23-latek wypadł z okna mieszkania w wieżowcu, jego kolega zmarł w karetce. Ocałał 24-latek, ale był tak odurzony, że nie wiedział, co się stało. Prokuratura sprawdza m.in., jak zdobyli trujący środek.

Podobnych, choć mniej dramatycznych, zdarzeń jest więcej. Miesiąc temu do szpitala w Elblągu trafił 16-latek, który wypalił w szklanej lufce susz o nieznanej zawartości. Miał mdłości, tracił przytomność. Wcześniej na ulicy znaleziono nieprzytomnego 17-latka. Śledczy badają, czy obu ofiarom szkodliwe środki dostarczył mężczyzna, u którego policjanci znaleźli m.in. zioła namoczone w chemikaliach.

Dopalacze przeżywają renesans - sądząc po liczbie zatruć, sięga po nie więcej osób. Najmłodsi mają 13 lat, najstarszy podtruty miał 58 lat.

Po spektakularnej akcji w 2010 r. policji i służb sanitarnych, które zamknęły 1,4 tys. sklepów stacjonarnych, sprzedaż dopalaczy znacznie ograniczono. Na krótko. Dzisiaj bez problemu środki o tajemniczych nazwach, np. „Kryształ", „Cząstka boga", „Złoty ogień", sprzedają sklepy internetowe (założone na serwerach zagranicznych - nie można ich zamknąć) i spod lady tzw. punkty z artykułami kolekcjonerskimi.

Nie próżnują też rodzimi producenci. Sprowadzają gotowe preparaty m.in. z Chin, Hiszpani, Belgii. Z kolei półprodukty z Dalekiego Wschodu. Zagłębiem dopalaczowym wciąż jest Łódzkie - co przekłada się na liczbę zatruć. W tym roku było ich tam pół tysiąca, czyli co czwarte w kraju.

W Pabianicach - jak ocenia GIS - działa ok. 20 firm trudniących się biznesem dopalaczowym.

- Są legalnie zarejestrowane, oficjalnie zajmują się sprzedażą towarów. Ale przez internet i sieć stacjonarnych punktów (GIS ocenia, że jest ich ok. 130 w kraju) rozprowadzają dopalacze - tłumaczy Tomasz Białas. - Trudno ich złapać za rękę i udowodnić, że sprzedają szkodliwe środki. Zwłaszcza że firmy i sklepy szybko się zwijają, a w ich miejsce powstają nowe.

Niebezpieczeństwo zażywania dopalaczy tkwi głównie w tym, że nigdy nie wiadomo, co zawierają. Kupując narkotyk, konsument wie, czego się po nim spodziewać. Reakcja po dopalaczu jest nie do przewidzenia.

Terapeuci ratujący ofiary dopalaczy są świadkami zatrważających reakcji. - Pacjenci bywają zwierzęco agresywni, demolują pomieszczenia. W Słupsku mężczyzna po dopalaczu zabił nożem ciotkę i nic nie pamięta - mówi Białas i dodaje, że w dopalaczach są substancje kilkaset razy bardziej toksyczne niż narkotyki. - Dodanie jednej kropli może wywołać euforię, ale druga może już zabić - ostrzega.

W walce z dopalaczami czerpiący z nich zyski są o krok przed państwem, które walkę przegrywa.

W listopadzie rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, dzięki czemu lista zakazanych substancji zostanie rozszerzona o 114 nowych związków chemicznych, które teraz będą traktowane jak zakazane narkotyki. To ma być cios w handlarzy. Listę ma aktualizować minister zdrowia na podstawie rekomendacji specjalnego zespołu. Trudniej będzie też wwieźć dopalacze, bo celnicy będą m.in. typować przesyłki wysokiego ryzyka - adresowane do firm podejrzewanych o handel nimi.

Ale skład dopalaczy wciąż się zmienia i nim kolejne substancje trafią na listę, znajdą się w dopalaczach. Dziś jest tak, że wystarczy jeden związek chemiczny zastąpić innym i już jest to inna substancja. Eksperci twierdzą, że potrzeba ponadstandardowych kroków - np. przyjęcia rozwiązań z Wielkiej Brytanii czy Francji, gdzie wymiana jednego ze składników nie powoduje, że dopalacz staje się legalny. - Dopóki będzie popyt, będą dopalacze. Moda i brak świadomości niebezpieczeństwa to główne powody, dla których ludzie po nie sięgają. Dlatego potrzeba nam działań profilaktycznych, uświadamiających zagrożenia - apeluje Białas.

Wybrane dla Ciebie
Największy błąd przy dawaniu napiwków. To jak policzek dla kelnera
Największy błąd przy dawaniu napiwków. To jak policzek dla kelnera
To koniec ePUAP. Oto nowe metody komunikacji z ZUS-em
To koniec ePUAP. Oto nowe metody komunikacji z ZUS-em
Irańska rakieta uderzyła w statek. Na nim dwa tytuły płynące do Stanów
Irańska rakieta uderzyła w statek. Na nim dwa tytuły płynące do Stanów
Nalot policji na zakłady pracy w trzech województwach. Co wykryli?
Nalot policji na zakłady pracy w trzech województwach. Co wykryli?
Tajemnicza śmierć rolnika z Kosakowa. Sąd decyduje ws. śledztwa
Tajemnicza śmierć rolnika z Kosakowa. Sąd decyduje ws. śledztwa
Sprzedawcy udawali klientów? Związek deweloperów zabrał głos
Sprzedawcy udawali klientów? Związek deweloperów zabrał głos
Incydent na lotnisku Chopina. "Pasażer zaczął uciekać"
Incydent na lotnisku Chopina. "Pasażer zaczął uciekać"
"To skandal". Wpuściła go do sklepu na interwencję. Zwolnili ją z pracy
"To skandal". Wpuściła go do sklepu na interwencję. Zwolnili ją z pracy
Ile dać w kopercie na komunię? Polacy zabrali głos
Ile dać w kopercie na komunię? Polacy zabrali głos
Polacy uważają się za klasę średnią. Ich zarobki mówią co innego
Polacy uważają się za klasę średnią. Ich zarobki mówią co innego
Kiedy otwarcie Dino na Wilanowie? To usłyszeliśmy na infolinii
Kiedy otwarcie Dino na Wilanowie? To usłyszeliśmy na infolinii
"Skandal w Dino". Zwolnili ją z pracy. Wcześniej wpuściła posła
"Skandal w Dino". Zwolnili ją z pracy. Wcześniej wpuściła posła
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇