Trwa ładowanie...

Gdzie na grzyby? Kilka dni deszczu i grzybiarze już wychodzą do lasów. W sieci chwalą się miejscówkami

Kilka dni deszczu, do tego słońce, wysokie temperatury i już są. Zaczyna się sezon na grzybobranie. W niektórych rejonach można w ciągu godziny zebrać blisko kilkadziesiąt okazów, w innych cały dzień chodzenia nie przyniesie ani jednego grzyba. Sprawdziliśmy, czym chwalą się grzybiarze i stworzyliśmy grzybową mapę kraju.

Share

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

Gdzie na grzyby? Kilka dni deszczu i grzybiarze już wychodzą do lasów. W sieci chwalą się miejscówkami
Źródło: Fotolia, fot: Ivan Kmit
dhxu9uy

- Jeżeli szukamy podgrzybków, to pojedziemy do boru sosnowego. Jeżeli szukamy koźlarzy, proponuję miejsca gdzie rosną brzozy i osiki. Borowików będziemy zbierać pod dębami, ale też w lasach grabowych. Możemy poszukać grzybów na północy Polski, Suwalszczyźnie, w Puszczy Augustowskiej, możemy pojechać w góry, tam są przepiękne borowiki, w Puszczę Sandomierską. W porównaniu z ubiegłym rokiem, który był rokiem szaleństwa grzybowego i grzyby rosły wszędzie, teraz jest ich mniej, bo było bardzo sucho - wyjaśnia Małgorzata Czyżewska z Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych. O tym, jakie grzybobranie szykuje się w tym roku Czyżewska mówiła w programie "Money. To się liczy".

Na podstawie doniesień samych grzybiarzy opracowaliśmy grzybową mapę Polski. Wskazuje, w których regionach w ostatnim czasie grzybiarzom się poszczęściło. Niektórzy z lasu wracają z pustym koszykiem, inni nie mają gdzie ładować znalezionych okazów. Polskę podzieliliśmy na dwie strefy - zachodnią i wschodnią. Mapa powstała na podstawie informacji, które grzybiarze sami umieszczają w serwisie Grzyby.pl. Tam zaznaczają swoje miejsca i podsumowują zbiory. Część miejsc leży na przecięciu województw - stąd mogą być proponowane mieszkańcom innego województwa, jeżeli nie ma lepszego miejsca na ich własnym terenie. Przykład? Polkowice, leżące na Dolnym Śląsku, które mogą być dobrym miejscem na grzyby dla mieszkańców województwa lubuskiego, gdzie grzybiarze nie mogą nic znaleźć. I tak również Żywiec jest sugestią dla mieszkańców małopolski, by wiedzieli, żeby kierować się w stronę województwa śląskiego.

WP.PL
Źródło: WP.PL

Jak wynika z informacji serwisu Grzyby.pl, na zachodzie Polski prawdziwy wysyp grzybów trwa w tej chwili na Dolnym Śląsku. Grzybiarze chwalą się, że w okolicach Świdnicy i Jeleniej Góry grzybów nie brakuje dla nikogo. Do znalezienia są prawdziwki i podgrzybki. Lasy w okolicach Polkowic również są szczęśliwe. W ostatnim tygodniu rekordziści zbierali nawet po 120 grzybów na godzinę. W północnej części województwa warto wybrać się do wspomnianych już Polkowic. I tamtejsze lasy mają do zaoferowania grzyby. Ostatnie opady i wysoka temperatura z pewnością sprawią, że grzybów w najbliższych dniach po prostu będzie jeszcze więcej.

dhxu9uy

Zdecydowanie lepiej mają grzybiarze w centralnej Polsce. Zarówno województwo łódzkie, jak i Śląskie są dobrymi miejscami poszukiwań. W województwie łódzkim najwięcej grzybów jest w lasach w okolicach Skierniewic. W okolicach Łowicza grzybiarze również wskazują, że jest co zbierać. W ciągu godziny do wzięcia jest nawet 50 okazów. A przynajmniej tak przekonują sami grzybiarze.

Na Śląsku właściwie nie ma miejsca, gdzie nie ma grzybów. Wisła, Cieszyn, Jastrzębie Zdrój, Tychy – w okolicznych lasach grzybiarze od kilku dni bez przerwy coś znajdują. Rekordziści zapełniają koszyk w ciągu godziny, a mają w nim nawet sto podgrzybków. I Bytom, i Wodzisław Śląski i Olkusz – tutaj również grzybiarze w serwisie Grzyby.pl chwalą się swoimi zbiorami. Oprócz podgrzybków są jeszcze maślaki, rydze i kozaki. Dobrym miejscem do zbiorów są również lasy w okolicach Żywca.

Mieszkańcy województwa opolskiego i wielkopolskiego mogą z zazdrością zerkać na takie informacje. W ich regionie grzybów niestety nie ma. W okolicznych lasach jest po prostu jeszcze sucho. W województwie kujawsko-pomorskim szczęściarze mogą się pochwalić 5 zebranymi w ciągu godziny grzybami. Niewiele, ale zawsze coś. Sami zainteresowani wskazują, że jeżeli ktoś chce zebrać choć garść grzybów, powinien wybrać się w okolice Włocławka.

dhxu9uy

Jeżeli na grzyby chcą się wybierać mieszkańcy województwa zachodniopomorskiego, to największe szanse na zbiory mają w okolicach Gryfina, Gryfic i Stargardu Szczecińskiego. Mogą liczyć na maksymalnie 20 grzybków w ciągu godziny. Głównie są to podgrzybki.

Wschodnia Polska wcale pod względem grzybów nie odstaje. Wysyp trwa wciąż w południowych województwach – małopolskim i podkarpackim.

WP.PL
Źródło: WP.PL

Na Podkarpaciu warto się kierować w okolice Sanoka, Kolbuszowej, Ustrzyków Dolnych. Tam do znalezienia są prawdziwki, podgrzybki, maślaki. Niektórzy grzybiarze chwalą się, że w ciągu godziny zbierają nawet 50 okazów. W okolicach Jabłonicy Polskiej jeden z grzybiarzy znalazł w ciągu zaledwie 60 minut aż 100 grzybów. W koszyku miał głównie podgrzybki.

dhxu9uy

Z kolei w województwie małopolskim nie ma miejsc bez grzybów. Zakopane? Są. Kraków? Są? Wieliczka, Wadowice, Sucha Beskidzka? Są. Do wzięcia prawdziwki, podgrzybki, kanie. W okolicach Olkusza jeden z grzybiarzy znalazł ponad 60 grzybów. Kilka dni temu w lasach było pełno rydzów. Jeżeli ktoś mieszka bliżej Żywca (woj. śląskie), to może się kierować do tamtejszych lasów.

W innych województwach jest zdecydowanie gorzej. Na Mazowszu grzybiarze mogą coś znaleźć w okolicach Ożarowa i Żyrardowa. Nie będzie to jednak więcej niż kilkanaście okazów w ciągu godziny. W województwie świętokrzyskim najwięcej szczęścia na grzyby są w okolicach Sandomierza. Z kolei w województwie lubelskim najlepiej szukać na granicy z województwem podkarpackim. Na linii Stalowa Wola (podkarpackie) - Biłgoraj (lubelskie) - Tomaszów Lubelski (lubelskie) są grzyby, ale im dalej na północ województwa tym sytuacja wygląda gorzej.

Na podlasku najwięcej grzybów jest w okolicach Białegostoku i Sokółki. Grzybiarze w zasadzie nie mówią o innych regionach. Głównie można znaleźć podgrzybki, nieliczne prawdziwki.

- Wysyp grzybów jest w przeważającym stopniu określany przez przebieg pogody, zwłaszcza układ opadów i temperatury w poprzedzającym okresie. Niewątpliwie najwięcej i najciekawiej jest jesienią. W zależności od pogody w danym roku wysyp może mieć miejsce już w sierpniu albo dopiero w październiku - tłumaczy Marek Snowarski, twórca serwisu dla grzybiarzy Grzyby.pl.

dhxu9uy

Jaką ma radę dla osób, które się wybiorą do lasu? - Przede wszystkim poleciłbym ostrożność i zbieranie wyłącznie gatunków bardzo dobrze znanych danej osobie. Bardzo rozważnie można rozszerzać repertuar zbieranych grzybów. Jest to jednak droga dla nielicznych. Takich, którzy chcą i potrafią rozszerzyć swoją wiedzę o grzybach. Nie jest to specjalnie trudne, wymaga jednak sporo czasu, staranności i dociekliwości - zaznacza.

icon info

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

dhxu9uy

Podziel się opinią

Share
dhxu9uy
dhxu9uy