GPW nadal w niełasce

Piątkowa sesja pokazała jak ważna dla kondycji indeksu blue chipów w ostatnich tygodniach jest siła KGHM, który tym razem potaniał o 2,5%. Ostatni dzień tygodnia przyniósł wiadomości z Chin o dalszym zacieśnianiu polityki pieniężnej, co odbiło się na notowaniach spółki z Lubina uzależnionej od wahań cen miedzi, na którą popyt w znacznej mierze generuje gospodarka Państwa Środka.

W rezultacie wykres WIG20 od rana pozostawał pod kreską, gdyż wśród największych spółek zabrakło takiej, która mogłaby przejąć funkcję lidera. Spadki momentami sięgały prawie -1%, a dodatkowymi argumentami dla strony podażowej były wiadomości z kraju: DPTG złożył do Trybunału Arbitrażowego pozew przeciw TPSA na kwotę ponad 1,2 mld PLN (suma dwukrotnie większa niż oczekiwano), co przeceniło akcje polskiego telekomu o 3,5% na zamknięciu, a UOKiK wyraził brak zgody na przejęcie Energi przez PGE, co przyczyniło się do spadku wyceny energetycznego blue chipa o 1,4%. Jednocześnie zachodnie indeksy po południu przystąpiły do odrabiania strat, w czym pomagały dobre raporty kwartalne amerykańskich firm– czwartkowy Intela i piątkowy JP Morgan.

W odbiciu na najważniejszych globalnych rynkach nie przeszkodziły nawet nieco słabsze od prognoz dane makro z USA, czyli wolniejszy od zakładanego wzrost sprzedaży w grudniu, i niższy, styczniowy poziom wskaźnika zadowolenia konsumentów przedstawiony przez Uniwersytet Michigan (72,7 vs 75,5 pkt). Przed końcem notowań popyt na GPW próbował nawet wykorzystać sprzyjające warunki, część strat został zredukowana, ale słabość wcześniej wymienionego tria (KGHM, TPSA, PGE) przesądziła i WIG20 zamknął się spadkiem 0,8%, tj. 2705 pkt.

W trakcie piątkowej sesji na wykresie świecowym indeksu WIG pokazał się szpulka posiadająca wyraźnie dłuższy górny cień. W połączeniu z formacją wisielca z sesji czwartkowej, piątkowa sesja nie wygląda dobrze. Strona kupująca nie zdołała przebić się przez poziom połowy (47 357 pkt) czarnego korpusu z 5 stycznia. Jednak żadna ze stron nie zyskuje większej przewagi. Notowania indeksu oscylują w zwężającym się klinie ograniczonym z jednej strony przez półroczną oraz dwuletnią linię trendu wzrostowego, a z drugiej strony – przez linię oporu wyznaczoną przez maksima z listopada oraz grudnia 2010 r.

Wskaźniki krótkoterminowe nie dają odpowiedzi odnośnie dalszego kierunku kursu: RSI porusza się w strefie neutralnej, a Composite Index w środku przedziału swoich zmian. W horyzoncie średnioterminowym na rynku panuje marazm oraz równowaga sił, o czym informuje ADX poruszający się poniżej poziomu 20 pkt, oddzielającego trendy skośne od bocznych. Można więc przypuszczać, że w takim otoczeniu wskaźnikowym, uwaga inwestorów skupiona będzie na liniach wsparcia i oporu klina. Skrajnymi barierami są okolice poziomów 46 500 pkt oraz 48 000 pkt.

Wybrane dla Ciebie
Demografia uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
Demografia uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
Masło po 0,88 zł. Dlaczego jest tak tanie? Oto ukryty cel sklepów
Masło po 0,88 zł. Dlaczego jest tak tanie? Oto ukryty cel sklepów
"Niech cała Polska wie". Zmierzyliśmy głośność wiatraków
"Niech cała Polska wie". Zmierzyliśmy głośność wiatraków
Fiasko strajku w Dino? Podali szacunki
Fiasko strajku w Dino? Podali szacunki
Strajk w centrum giganta odzieżowego. 440 osób może stracić pracę
Strajk w centrum giganta odzieżowego. 440 osób może stracić pracę
Upada polska firma elektryczna. Będą zwolnienia grupowe
Upada polska firma elektryczna. Będą zwolnienia grupowe
Piwa "zerówki". Polacy pokazali paragony. Prawda wyszła na jaw
Piwa "zerówki". Polacy pokazali paragony. Prawda wyszła na jaw
Oni nie dostaną czternastki. ZUS wskazuje kwotę
Oni nie dostaną czternastki. ZUS wskazuje kwotę
KRD zapytał o Pierwszą Komunię. Widełki od pięciu do dziesięciu tys.
KRD zapytał o Pierwszą Komunię. Widełki od pięciu do dziesięciu tys.
Półki uginają się od jego produktów. Gigant obawia się potężnych strat
Półki uginają się od jego produktów. Gigant obawia się potężnych strat
Stracił dojazd do własnego pola. Gigant żąda 2 tys. zł miesięcznie
Stracił dojazd do własnego pola. Gigant żąda 2 tys. zł miesięcznie
Miasto nie ma własnego budżetu. Obcięto wydatki do minimum
Miasto nie ma własnego budżetu. Obcięto wydatki do minimum
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇