Trwa ładowanie...
d1e3ozc
d1e3ozc

Handel w czerwonym kolorze

Nowy tydzień na światowych rynkach finansowych rozpoczął się od spadku cen akcji. W dół poszły także ceny ropy i miedzi. Na fali zwiększonej awersji do ryzyka wzmocnił się natomiast amerykański dolar.
Share
d1e3ozc

Po czterech tygodniach nieprzerwanych wzrostów duża część inwestorów doszła do wniosku, że ceny walorów spółek na całym świecie są zbyt wysokie (relacja ceny do zysku jest najwyższa od kilku lat), podobnie zresztą jak ceny towarów. Czy jest się jednak czemu dziwić, jeśli wziąć pod uwagę, że w ostatni czwartek globalny indeks akcyjny MSCI AC World wzrósł do 255,34 tj. do najwyższego poziomu od 14 października i znalazł się aż 48,74% powyżej marcowego dna bessy, a tego samego dnia kontrakty terminowe na ropę i miedź, docierając odpowiednio do 73,23 USD/bar. i 2,4575 USD/funt, zyskały od swoich minimów (grudzień 2008-styczeń 2009) aż 120,77% i 95,82 %.

Do przeceny przyczynił się nieco również wynik weekendowego spotkania ministrów finansów grupy G8. Wprawdzie powiało z niego optymizmem, choć jednak nieco mniejszym niż oczekiwano. W komunikacie po spotkaniu wyraźnie podkreślono, że pojawiają się sygnały stabilizacji w gospodarkach krajów członkowskich, włączając w to ożywienie na rynku akcji, spadek spreadów procentowych oraz poprawę zaufania zarówno w biznesie, jak i wśród konsumentów. Zaznaczono jednak też, że sytuacja nadal pozostaje niepewna, a ryzyka dla stabilności gospodarczej i finansowej nadal są znaczne. Tak więc rządowe, finansowe plany stymulacyjne (a raczej ratunkowe) dla gospodarki jak na razie nie będą wycofywane.

Amerykańskiej walucie, oprócz ogólnego spadku zainteresowania akcjami i towarami, we wzroście wartości pomogła też sobotnia wypowiedź rosyjskiego Ministra Finansów. Aleksiej Kudrin powiedział, że w obecnej chwili jest za wcześnie, by mówić o zamianie dolara na inną alternatywną walutę w utrzymywanych przez kraje całego świata rezerwach.

d1e3ozc

Dziś w regionie Azji i Pacyfiku benchmarkowy indeks MSCI spadł o 1,5%, a o godz. 10:48 paneuropejski wskaźnik DJ Stoxx 600 zniżkował dokładnie w takim samym stopniu. W tym samym czasie futuresy na amerykański S&P 500 szły w dół o 1,21%, wartość lipcowych kontraktów na ropę i miedź obniżała się odpowiednio o 1,11% (71,24 USD/bar.) i 2,23% (2,3205 USD/funt), a kurs EUR/USD obniżał się o 0,94% do 1,3883.

Negatywna sytuacja na światowych rynkach wyraźnie popsuła też nastroje w Polsce zarówno na rynku akcji, jak i walutowym. O godz. 10:48 najszerszy indeks GPW, czyli WIG, spadał o 1,20%, a wskaźnik największych i najbardziej płynnych spółek, czyli WIG20, zniżkował o 1,49% do 2010,91 pkt. W tym samym czasie kurs EUR/PLN rósł o 0,89% do 4,4994, a kurs USD/PLN zwyżkował o 1,93% do 3,2413.

Dziś w centrum uwagi globalnych inwestorów znajdą się popołudniowe dane z USA o indeksach NY Empire State i NAHB za czerwiec oraz o napływie kapitałów za kwiecień. Na polskim podwórku najważniejsza będzie publikacja GUS o majowej inflacji, która według średniej prognoz rynkowych (a także szacunków Ministerstwa Finansów) wyniosła 3,8% wobec 4,0% w kwietniu. Uwaga krajowych inwestorów skupi się jednak także na tym, jakie punktowe wskaźniki do budżetu na przyszły rok przedstawi podczas dzisiejszego posiedzenia rządu Ministerstwo Finansów.

Marek Nienałtowski
Główny Analityk Money Expert S.A.

d1e3ozc

Podziel się opinią

Share
d1e3ozc
d1e3ozc