Ile CV trzeba wysłać, żeby znaleźć pracę?

Dziesięć, a może sto? Ile CV muszą teraz wysłać kandydaci do pracy, by otrzymać zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ile CV trzeba wysłać, żeby znaleźć pracę?

Wszystko zależy od wykształcenia kandydata, jego doświadczenia zawodowego oraz branży, w której szuka zatrudnienia. Jeszcze jakiś czas temu wystarczyło, żeby fachowiec wysłał jedną aplikację lub wcale, bo to pracodawcy do niego dzwonili lub wysyłali maile z ofertą pracy. Dziś musi się trochę bardziej pomęczyć.

- Wysłałem już 20 maili z CV i listem motywacyjnym, jestem informatykiem po Politechnice Gdańskiej, mam 2 –letnie doświadczenie, zarządzałem m.in. bazami danych. Zależy mi na zatrudnieniu na Mazurach, bo tam mam dziewczynę, chcemy się pobrać. Ale jeśli otrzymam dobrą ofertę z odległego miasta, to pomyślę. Na razie nie dostałem żadnej konkretnej oferty, a wysyłałem wyłącznie do firm w regionie. Tylko jedna firma odpisała, że będzie zainteresowana, ale nie teraz – mówi Janek Kasprzyk, ma 27 lat, mieszka w Mikołajkach.

Patrycja jest architektem, jest ubiegłoroczną absolwentką i przez prawie rok była na stażu w USA. Twierdzi, że bezskutecznie szuka zatrudnienia od miesiąca. - Niby mam dobre wykształcenie, ale jest jakiś problem. Wysłałam około 20 podań do dobrych firm i właściwie każda mi odpisała, że dziękuje za zainteresowanie, że moje kompetencje są bardzo cenne, ale obecnie nie szukają nowych osób i proszą o maila za pół roku. W ubiegłym roku, zaraz po studiach, miałam 5 konkretnych ofert. Teraz te same firmy nie są zainteresowane, to ewidentnie wina kryzysu, firmy są ostrożniejsze – twierdzi Patrycja Hoffman, jest rok po studiach architektonicznych.

Joanna nie ma problemu ze znalezieniem nowej pracy. Ale dobre oferty otrzymuje przede wszystkim z Irlandii i Wielkiej Brytanii. Jest stomatologiem.

- Akurat w tej branży kryzys nie zaszkodził zbyt bardzo. Dostałem 3 oferty w Polsce, ale dużo ciekawsze płyną zza granicy. Wygląda na to, że się zdecyduję na Irlandię. Będę dojeżdżać, bo chcą mnie zatrudnić na zmiany, jeden tydzień ja, drugi tydzień ktoś inny. Za dwa tygodnie pracy w miesiącu zarobię ponad 10 tys. zł, do tego będę współpracować z gabinetem w Polsce – twierdzi Joanna Pałka, jest stomatologiem od 5 lat.

Ania twierdzi, że od lutego wysłała około 90 CV. Szuka pracy w dziale call center.

- Firma turystyczna, w której pracowałem upadła, byłam przedstawicielem handlowym, zawierałam kontakty z klientami przez telefon. Nie mogę znaleźć pracy już od dłuższego czasu. Myślę o przekwalifikowaniu się, może zrobię jakieś dodatkowe studia – twierdzi Ania Kalinowska, studiowała prywatnie turystykę, ma licencjat.

Wojciech wysłał ponad 200 CV od początku roku. Szuka pracy jako przedstawiciel handlowy, kierownik działów w supermarkecie, szef produkcji.

- Ukończyłem ekonomię i pracowałem w firmie transportowej na kierowniczym stanowisku. Firma obcięła zatrudnienie i trafiłem na bruk. Wysłałem grubo ponad 200 ofert do firm z różnych branż. Jestem też zarejestrowany w wielu serwisach rekrutacyjnych. Interesuje mnie praca na kierowniczym stanowisku, zawieranie kontaktów handlowych. Byłem na kilku rozmowach, ale nie odpowiadały mi warunki finansowe – opowiada Wojciech Jarecki.

Doradcy przyznają, że teraz kandydaci muszą się bardziej natrudzić, by znaleźć odpowiednie zatrudnienie.

- Dostajemy dużo więcej CV, to jest oczywiście konsekwencja kryzysu i cięć zatrudnienia w firmach. O ile jeszcze rok temu, dla każdego kandydata mieliśmy jakąś ofertę, o tyle teraz zakładamy bazy i prosimy o cierpliwość. Z naszych wstępnych analiz wynika, że absolwent musi wysłać od 20 CV. Zdarzają się przypadki, gdy ta liczba sięga setki lub nawet więcej.

Fachowcy też wysyłają więcej ofert, inżynier informatyk za naszym pośrednictwem przesłał 15 ofert. Jeszcze nie otrzymał propozycji. Inny, inżynier po wydziale budowlanym, przesłał ponad 50 CV. Nie ma reguły, niewątpliwie trzeba uzbroić się w dużo większą cierpliwość niż jeszcze rok temu – mówi Edyta Tolkowska, jest doradcą personalnym w firmie pośredniczącej w zatrudnieniu.

Krzysztof Winnicki

Polub WP Finanse