Trwa ładowanie...
dxjx79g

Inwestorzy obawiają się Brexitu i sygnałów z FED. To odbija się na złotym

W poniedziałek złoty tracił, bo inwestorzy obawiają się Brexitu i decyzji FED w sprawie podwyższenia stóp procentowych w USA - wskazują analitycy walutowi. Około godz. 17.50 euro wyceniano na 4,41 zł, dolar kosztował 3,90 zł, frank - 4,04 zł, a funt - 5,56 zł.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Inwestorzy obawiają się Brexitu i sygnałów z FED. To odbija się na złotym
(Fot: Jacek Bereźnicki)
dxjx79g

W poniedziałek złoty tracił, bo inwestorzy obawiają się Brexitu i decyzji FED w sprawie podwyższenia stóp procentowych w USA - wskazują analitycy walutowi. Około godz. 17.50 euro wyceniano na 4,41 zł, dolar kosztował 3,90 zł, frank - 4,04 zł, a funt - 5,56 zł.

Główny analityk walutowy DM BOŚ Marek Rogalski uważa, że słabość złotego w poniedziałek miała generalnie trzy powody. Pierwszy to zbliżające się referendum w Wielkiej Brytanii i przewaga negatywnych sondaży, co nasiliło obawy związane ze skutkami potencjalnego Brexitu, gdyby tak zdecydowali wyborcy 23 czerwca.

"Drugi to raczej słabe odczyty makro z Chin i słabość kursu juana w relacji do dolara, co z kolei rodzi niepewność o perspektywy dla Azji. Trzeci to natomiast zbliżające się posiedzenie FED w najbliższą środę - nie ma pewności, na ile sygnały po tym spotkaniu będą "gołębie" po tym jak z wypowiedzi członków FED wynikało raczej, że słabość rynku pracy może być czasowa" - wyjaśnił Rogalski.

dxjx79g

Analityk wskazał, że w ciągu dnia można było zauważyć, że inwestorzy na globalnych rynkach zaczynają zestawiać sondaże w sprawie Brexitu np. z projekcjami bukmacherów i deprecjonować znaczenie tych pierwszych. W efekcie w górę poszedł funt, a na wartości straciły jen i frank, które ostatnio znów zaczęły być traktowane, jako "bezpieczne przystanie" mimo swoich ułomności. Tymczasem złoty pozostał słaby - zdaniem Rogalskiego, za sprawą zbliżającego się posiedzenia FED.

Rogalski zwrócił uwagę na pozytywne informacje z kraju: wypowiedź prof. Adama Glapińskiego (kilka dni temu został wybrany na szefa NBP) potwierdziła jego dużą zachowawczość poglądów, a dane o inflacji bazowej CPI wskazały na jej nieznaczne odbicie w maju.

"Analiza techniczna pokazuje, że złoty w krótkim okresie stracił sporo - mamy pewne przereagowanie sondaży związanych z Brexitem, a co do FED to oceny wpływu zbliżającego się posiedzenia na oczekiwania dotyczące terminu kolejnej podwyżki stóp, są dość trudne" - wskazał Rogalski.

Analityk widzi powód do krótkoterminowego odreagowania, które zaczyna już być realizowane. Notowania USD/PLN odbiły się od oporu przy 3,91 i powróciły poniżej 3,90. "Przy wsparciu rosnącego EUR/USD, który może chwilowo powrócić powyżej 1,13, mamy dodatkowe szanse na kontynuację wspomnianego ruchu na USD/PLN - wsparciem są okolice 3,8750-3,88" - szacuje analityk.
Natomiast Rafał Sadoch z DM mBanku zauważył, że wyższy od oczekiwań odczyt majowego wskaźnika deflacji oraz lepsze od prognoz dane na temat kwietniowego bilansu płatniczego nie przyczyniły się do wzrostu notowań polskiej waluty.

dxjx79g

"Czynnik rynkowy i powszechna wyprzedaż ryzykownych aktywów przeważyła () nad fundamentami. Podobnie, jak głównym pakietom giełdowym, tak i złotemu ciąży widmo wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Weekendowe w wydarzenia z Orlando również nie sprzyjają nastrojom na rynkach. Szczególnie, że dzięki nim Donald Trump może zmniejszać swój dystans do Hilary Clinton" - ocenił Sadoch.

Według niego notowania złotego w dalszej części tygodnia zależeć będą od rynkowego sentymentu i wyników pojawiających się przedreferendalnych sondaży w Wielkiej Brytanii. Dodatkowo w środę wieczorem decyzję w sprawie stóp procentowych będzie podejmował FED, a w czwartek Bank Japonii. Najbliższy tydzień przyniesie również publikację najważniejszych danych makroekonomicznych za maj. W czwartek poznamy krajowe dane o przeciętnym wynagrodzeniu i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw, a w piątek wskaźniki produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej, które mogą mieć odbicie w notowaniach polskiej waluty.

"W tym otoczeniu EUR/PLN bardzo poważnie w poniedziałek zyskiwał, znajdując się powyżej poziomu 4.40. W związku z tym realizują się nasze piątkowe oczekiwania na dalszą deprecjację polskiej waluty i powrót do poziomów z drugiej połowy maja. Z drugiej jednak strony nie spodziewamy się, aby osłabienie złotego postępowało w dotychczasowym tempie jeszcze przed referendum w Wielkiej Brytanii" - dodał analityk.
Jego zdaniem słabość dolara spowodowała, iż skala wzrostów USD/PLN była odpowiednio mniejsza, jednak para ta pokonała poziomom 3.90 i w razie jastrzębiego tonu FED podczas środowego posiedzenia, jeszcze w tym tygodniu może dotrzeć do okolic 4 złotych.

dxjx79g

Podziel się opinią

Share

dxjx79g

dxjx79g