Trwa ładowanie...
d1qjvwl
d1qjvwl
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

JSW przeanalizuje możliwość zmiany typu obudowy wyrobisk, by zmniejszyć koszty

Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW), stosująca dotąd do obudowy podziemnych wyrobisk system podporowy, przeanalizuje możliwość wykorzystania także tańszego systemu kotwiowego. W przygotowaniu takich rozwiązań mają pomóc naukowcy i przedstawiciele wytwórcy sprzętu dla górnictwa.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d1qjvwl

"Obecnie koszty robót przygotowawczych w kopalniach JSW stanowią poważną część kosztów wydobycia węgla, dlatego spółka szuka efektywniejszych rozwiązań. Stosowanie obudowy kotwiowej daje szansę na zmniejszenie nakładów finansowych ponoszonych w procesie przygotowania pola do eksploatacji" - wyjaśnił we wtorek pełniący obowiązki prezesa JSW Daniel Ozon. Tłumaczył tym samym dążenie spółki do poszukiwania tańszych, a przy tym bezpiecznych rozwiązań.

We wtorek JSW poinformowała o zawarciu trójstronnego porozumienia z Głównym Instytutem Górnictwa (GIG) w Katowicach oraz polską spółką światowego koncernu Joy Global w sprawie zastosowania samodzielnej obudowy kotwiowej w kopalniach JSW, co powinno przyczynić się do realnego obniżenia kosztów wydobycia węgla.

W ubiegłym roku JSW obniżyła jednostkowy gotówkowy koszt produkcji węgla o ponad 18 proc., z 307,10 zł na tonie w 2015 r. do 251,38 zł na tonie w roku 2016. Wzrosła także wydajność pracy - na jednego pracownika przypadało 710 ton węgla wobec 631 ton rok wcześniej.

d1qjvwl

Znaczącą część kosztów w górnictwie generują roboty przygotowawcze. Aby udostępnić nowe pokłady węgla, kopalnie stale drążą pod ziemią kilometry nowych chodników wymagających zastosowania odpowiedniej obudowy. W kopalniach węgla kamiennego jest to niemal wyłącznie obudowa podporowa, służąca podparciu wyrobiska przez otaczający go górotwór. W tym celu wykorzystuje się głównie tzw. stropnice i stojaki, które po połączeniu za pomocą tzw. zamków tworzą łukową całość okalającą wyrobisko.

Alternatywą jest obudowa kotwiowa, mająca postać cięgien (kotwi) umieszczanych w otworach wykonanych w stropie i po bokach wyrobiska. Głowica kotwi znajduje się w wywierconym otworze, a jej końcowa część podtrzymuje zewnętrzną warstwę skalną. Taki sposób, stosowany m.in. w polskim górnictwie rud miedzi, ale także np. w kopalniach amerykańskich czy australijskich, jest znacząco tańszy od obudowy podporowej i - jak zapewnia wielu specjalistów - równie bezpieczny i efektywny.

Przedstawiciele JSW przypominają, że obudowa kotwiowa jest stosowana w światowym górnictwie węglowym od wielu lat - zarówno w wyrobiskach udostępniających, wykonywanych w skałach płonnych, jak i w wyrobiskach przygotowawczych, wykonywanych w węglu. "Doświadczenia kopalń amerykańskich i australijskich wskazują, że bezpiecznie spełnia swoje zadania nawet w słabych skałach stropowych" - podała we wtorek spółka.

Zgodnie z zawartym porozumieniem, przedstawiciele JSW, GIG oraz firmy Joy przeprowadzą badania i opracują specjalistyczną dokumentację dotyczącą możliwości bezpiecznego wykorzystania tej technologii w jastrzębskich kopalniach. Analizowane będą m.in. systemy urabiania wykorzystujące technologię samodzielnego kotwienia oraz to, jakie urządzenia (np. do załadunku i transportu urobku oraz kruszenia węgla) należy zastosować w tych systemach, by praca była efektywna i bezpieczna.

d1qjvwl

W ostatnich latach podczas branżowych seminariów specjaliści namawiali przedstawicieli spółek węglowych do prób szerszego zastosowania obudowy kotwiowej, wskazując, że w światowym górnictwie jest to obecnie system dominujący. Argumentowali również, że dostępne dziś na rynku materiały do kotwienia są znacznie lepszej klasy od tych oferowanych np. w latach 80. ubiegłego wieku, kiedy część ekspertów uważała obudowę kotwiową za potencjalnie słabszą od podporowej. Szacuje się, że trzy czwarte polskich kopalń ma warunki do stosowania obudowy kotwiowej zamiast podporowej.

W ostatnim czasie producenci węgla, w celu m.in. obniżki kosztów eksploatacji, poszukują nowych możliwości technologicznych. Przed rokiem spółka Węglokoks Kraj, do której należy kopalnia Bobrek-Piekary, podpisała porozumienie z GIG i firmą Joy, służące przeanalizowaniu możliwości zastosowania w kopalni systemu komorowo-filarowego, znanego z kopalń australijskich, amerykańskich, a wcześniej także brytyjskich. Eksploatacja w tym systemie odbywa się podobnie do drążenia podziemnych korytarzy - najpierw rozcina się pole pokładu chodnikami, tworząc w ten sposób filary, których wymiary dostosowuje się do właściwości skał stropowych. Potem, w trakcie wycofywania się z pola, wybiera się część węgla z filarów. Maszyny jednocześnie urabiają węgiel i zabezpieczają strop. Ta tańsza technologia jest alternatywą dla systemu ścianowego.

d1qjvwl

Podziel się opinią

Share
d1qjvwl
d1qjvwl