WP
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
25-03-2015 (16:35)

Konferencja: do 2050 topniejące lodowce zatopią niektóre wyspiarskie państwa

Zgodnie z prognozami klimatologów rosnąca temperatura, a przez to topnienie lodowców do 2050 roku spowoduje zalanie takich państw jak Kiribati i znajdujące się tam miasto Poland. W czwartek eksperci dyskutowali nt. zmian klimatycznych dotykających świat.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
WP

W środę odbyła się konferencja zorganizowana przez Klub Publicystów Ochrony Środowiska EKOS podczas, której eksperci dyskutowali nt. zachodzących na świecie zmian klimatycznych.

Wiceprezes Klubu Publicystów Ochrony Środowiska Paweł Wójcik przypominał, że w ramach ONZ społeczność międzynarodowa za cel postawiła sobie niedopuszczenie do tego, by średnia temperatura wzrosła o 2 stopnie C w stosunku do epoki przedindustrialnej.

Podkreślił, że w obecnym tempie świat zmierza w kierunku wzrostu temperatury o 4 stopnie C pod koniec XXI wieku. Według naukowców taki wzrost temperatury może mieć katastrofalne skutki. Wójcik zwrócił uwagę na inne opracowanie, w którym wskazano że systematyczny wzrost temperatury, a co za tym idzie roztapianie się czap lodowych w Arktyce, może spowodować iż do 2050 roku wiele wyspiarskich państw jak np. Kiribati znikną pod powierzchnią oceanu.

WP

Zwrócił uwagę, że znaczący spadek lodu na polu arktycznym spowoduje zmianę zasolenia oceanów, co może wpłynąć na zmianę kierunków prądów morskich.

Obecny na konferencji radca ministra środowiska, koordynator polskiej prezydencji COP19 w ramach Konwencji Klimatycznej ONZ i szef SBSTA (Organ Doradczy ds. Naukowych i Technologicznych w ramach Konwencji Klimatycznej ONZ) Tomasz Chruszczow zwrócił uwagę, że 2015 rok będzie szczególnym dla kwestii klimatycznych.

Wskazał m.in. na wrześniowe Zgromadzenie Ogólne ONZ, które ma przyjąć cele zrównoważonego rozwoju. "Chodzi o cele które miałyby osiągnąć wszystkie kraje, by nie rujnując planety móc się rozwijać" - wyjaśnił.

W grudniu 2015 r. w Paryżu ma też zostać zawarta globalna umowa klimatyczna, która ma zacząć obowiązywać od 2020 roku. Zaznaczył, że po raz pierwszy ma ono dotyczyć wszystkich państw na świecie.

WP

"Mam nadzieję, że w tym roku bardzo wiele się zadzieje dla stworzenia globalnych ram, które pozwolą przeciwdziałać czarnym scenariuszom" - powiedział Chruszczow.

Ocenił, że świat musi nauczyć się zwiększania potencjału pochłaniania emisji. "Wiemy, ze trzeba chronić lasy deszczowe, ale mało jest takich którzy wskazują na glebę. Jest to naturalny zasobnik pochłaniający CO2" - dodał szef SBSTA.

Powiedział, że na świecie mamy ponad 2 mld ha "martwej ziemi". Zdaniem Chruszczowa w naszym kraju zdegradowana ziemia zajmuje ok. 2,5 proc. powierzchni kraju, czyli ok. 7 tys. km kwadr.

Chruszczow ocenił, że degradacja ziemi postępuje m.in. poprzez jej pustynnienie, a to prowadzi do zmniejszenia areałów na których moglibyśmy produkować żywność. Podkreślił, że w 2050 r. na świecie będzie żyć od 9 do 9,5 mld ludzi i potrzebować będziemy ok. 60 proc. więcej żywności niż dzisiaj.

WP

Szef SBSTA dodał ponadto, że zmiany klimatyczne prowadzące do m.in. pustynnienia gleb, zmniejszania się zasobów słodkiej wody, czy mniejszej liczby pastwisk prowadzić będzie do konfliktów politycznych czy działań zbrojnych.

Były minister środowiska Maciej Nowicki ocenił, że ograniczenie emisji CO2 przyniesie oszczędność energii, a także stopniowe odchodzenie od spalania paliw kopalnych i przechodzenie na odnawialne źródła energii. Dodał, że rozwój OZE przyczyni się do rozwoju gospodarczego i zwiększenia liczby miejsc pracy.

Podobnie wypowiedział się dr Andrzej Kassenberg z Instytutu na rzecz Ekorozwoju, który ocenił, że obecne władze w Polsce powinny przedstawić plan restrukturyzacji dla Śląska, który by postawił na inne branże niż te związane z wydobyciem węgla. Podkreślał, że do węgla jak i wynikających z jego spalania problemów zdrowotnych w ciągu ostatnich lat dopłaciliśmy setki mld zł.

Posłanka Anna Grodzka z kolei wskazywała, że politycy muszą dotrzeć do świadomości społecznej Polaków tak by zrozumieli jak niebezpieczne dla nas mogą być zmiany klimatyczne.

WP

Podczas spotkania zainaugurowano trzecią edycję konkursu "Dziennikarze dla klimatu - przyszłość dla klimatu". Organizowany jest przez EKOS oraz Deutsche Bundesstiftung Umwelt - DBU (niemiecka fundacja federalna zajmująca się aspektami środowiskowymi). Nagrodą główną jest 20 tys. zł. Materiały można przesyłać do końca października br. Więcej szczegółów na stronie: dziennikarzedlaklimatu.pl.

Polub WP Finanse
WP
WP