Trwa ładowanie...
d1gguto
10-06-2014 16:25

Konferencja Shale Science: wody na poszukiwania gazu z łupków nie brakuje

Obecnie nie widać ryzyka nadmiernego zużycia wód podziemnych na potrzeby poszukiwania gazu z łupków - oceniała we wtorek na konferencji Shale Science dziekan wydziału geologii UW prof. Ewa Krogulec. Podkreślała jednak, że oszczędzać wodą tak czy inaczej warto.

d1gguto
d1gguto

Jak mówiła prof. Krogulec, wydaje się, że z punktu widzenia eksploatacji gazu z łupków główne czynniki ryzyka to nadmierny pobór wody z warstw wodonośnych i ich zanieczyszczenie. Jej zdaniem, nie ma natomiast niebezpieczeństwa "ucieczki" wody z tych warstw z powodu wierceń. Przypomniała, że poprzez warstwy wodonośne w Polsce wywiercono już kilka tysięcy otworów, a technologia uszczelniania tych warstw jest dopracowana.

Odnosząc się do ryzyka nadmiernego czerpania wody prof. Krogulec przypomniała, że niebezpieczeństwo prawie całkowitego zużycia wód podziemnych dotyczy 1,4 proc. powierzchni Polski, a ponad 90 proc. powierzchni kraju ma wysokie rezerwy wód podziemnych.

Prezentowała też połączenie danych o zasobach wodnych z terenami tzw. pasa łupkowego, składającego się z basenów lubelskiego, podlaskiego i bałtyckiego. Najlepsze warunki wodne występują na Lubelszczyźnie, gdzie zasoby są największe, stopień ich zagospodarowania najniższy, podatność na przenikanie zanieczyszczeń do wód gruntowych także najniższa.

Na Pomorzu z kolei zagospodarowanie zasobów w stosunku do ich wielkości wynosi ok. 60 proc., ale zdaniem prof. Krogulec nie jest to niepokojące, a prognozy również nie przewidują kłopotów.

d1gguto

Geolog zaznaczyła, że dane te dotyczą całych obszarów, a lokalne warunki mogą być inne, jednak inwestor zawsze jest zobowiązany do ich analizy. Dodała, że cała sytuacja nie zwalnia nas od szukania alternatywnych źródeł wody. Jako jedną z możliwości wskazała recykling, czyli mieszanie płynu po szczelinowaniu z wodą użytkową do ponownego użycia. Symulacje wskazują, że jest to możliwe - zaznaczyła prof. Krogulec.

Jak podkreślała z kolei Magdalena Piątkowska z Orlen Upstream, dla wykonanychprzez firmę 11 odwiertów, w tym trzech poziomych, zrobiono 22 pełne opracowania stanu środowiska i nie stwierdzono przekraczania parametrów. Wyjątkiem było przekroczenie norm hałasu na odwiercie Berejów, jednak nie było protestów mieszkańców z tego powodu - dodała.

Jak mówiła też Piątkowska, wydaje się, że w warunkach polskich największym wyzwaniem dla inwestora jest transport drogowy. "Wiąże się to głównie ze złym stanem polskich dróg. Większość prac odbywa się na terenach rolniczych z ubogą siecią drogową, a przejazd całej floty samochodów jeszcze je degraduje" - zauważyła.

Z zaprezentowanych na konferencji danych wynika, że jeżeli chodzi o zanieczyszczenie powietrza przez silniki maszyn pracujących na wiertni, problemem może być w zasadzie jedynie chwilowe przekroczenia norm zawartości dwutlenku azotu.

d1gguto
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1gguto