Konflikt gmin narasta. Olsztyn chce od sąsiada pieniędzy za dzieci

Prezydent Olsztyna, Robert Szewczyk, zaapelował do gminy Purda o partycypację w kosztach edukacji uczniów z tej gminy uczęszczających do olsztyńskich szkół. Władze Olsztyna argumentują, że miasto ponosi znaczne wydatki na edukację, które powinny być współfinansowane przez sąsiednie gminy.

Olsztyn chce pieniędzy od Purdy (zdj.ilustracyjne)
Olsztyn chce pieniędzy od Purdy (zdj.ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © East News | Anita Walczewska
oprac. KRWL

Prezydent Olsztyna, Robert Szewczyk, wystosował pismo do wójt gminy Purda, Teresy Chrostowskiej, z propozycją współfinansowania edukacji uczniów z Purdy uczęszczających do szkół w Olsztynie. Jak pisze lokalny portal, w olsztyńskich placówkach uczy się obecnie 197 uczniów z tej gminy, co stanowi 25 proc. wszystkich uczniów Purdy.

Olsztyn chce pieniędzy od Purdy

Olsztyn, jako organ prowadzący dla 69 jednostek oświatowych, ponosi roczne koszty edukacji uczniów z Purdy w wysokości ok. 1,5 mln zł. Prezydent Szewczyk podkreśla, że miasto wydaje na system edukacji 909 mln zł, z czego 281 mln zł pochodzi z dochodów własnych. Władze Olsztyna oczekują, że sąsiednie gminy, w tym Purda, będą partycypować w tych wydatkach.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kosztował 87 mln zł. Oto nowy dworzec w Olsztynie od środka

Teresa Chrostowska wyraziła zaskoczenie propozycją prezydenta, wskazując, że nie uwzględniono liczby uczniów z Olsztyna uczących się w szkołach na terenie gminy Purda. Konflikt między Olsztynem a Purdą narasta, zwłaszcza w kontekście planów aneksji 235 ha ziemi przez Olsztyn, co ma być sposobem na poprawę sytuacji finansowej miasta.

Zdaniem prezydenta miasta Roberta Szewczyka zmiana granic jest konieczna ze względu na potrzeby rozwojowe stolicy województwa. W jego ocenie, wszyscy na tym skorzystają, bo bez rozwoju Olsztyna nie byłoby rozwoju sąsiednich gmin i województwa.

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (0)