ycipk-27yi68

Koniec z awokado, bananami, a nawet herbatą. Twardy brexit wyczyści sklepowe półki na Wyspach

Losy brexitu wciąż nie są znane - a to oznacza, że Wielka Brytania wciąż może wyjść ze Wspólnoty bez żadnej umowy. To wpłynie między innymi na brytyjskie diety. Przez długie miesiące mieszkańcy Wysp mogą być pozbawieni dostępu do awokado, homarów, a nawet do herbaty.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Awokado może być "ofiarą" twardego brexitu. Podobnie jak wino czy pomidory
Awokado może być "ofiarą" twardego brexitu. Podobnie jak wino czy pomidory (Morten Watkins/Solent News & Photo Agency/Solent News/East News, Fot: Morten Watkins/Solent News & Photo Agency/Solent News/East News)
ycipk-27yi68

Jeśli zrealizuje się scenariusz "twardego brexitu", to dieta Brytyjczyków będzie się musiała mocno zmienić. Jak prognozuje serwis Bloomberg, mieszkańcy Wysp będą musieli zapewne zrezygnować ze swoich ulubionych przysmaków: francuskich czy włoskich serów, tostów z awokado, koktajli bananowych czy z wielu owoców morza.

Zamiast tego będą jeść jagnięcinę i groch przy każdej okazji, a zapiją to wszystko mlekiem.

Czytaj też: Brexit. Nie będzie kolejnego referendum, będzie wniosek o opóźnienie

ycipk-27yi68

Powód tak dramatycznej zmiany diety jest prosty - w przypadku "twardego brexitu" Wielka Brytania nie będzie miała ważnych umów handlowych ze swoimi kluczowymi partnerami. Część sklepów już się przygotowuje na taką ewentualność - i robi duże zapasy na wypadek angielskiego wyjścia z UE bez umowy. Ale problem będzie z produktami, których zbyt długo w magazynie nie można trzymać - czyli na przykład z owocami.

W takim wypadku, Brytyjczycy mogą zapomnieć o jedzeniu pięć razy dziennie owoców czy warzyw - uważa serwis.

Myj awokado. Skórka może okazać się trująca. Obejrzyj wideo:

ycipk-27yi68

Ile taka sytuacja mogłaby potrwać? Nad tym głowią się obecnie naukowcy. - Sądzę, że ostatecznie będziemy mieli jedzenie. Jednak sklepy i firmy logistyczne muszą się przygotować na gigantyczną zmianę - powiedziała Bloombergowi Sue Pritchard z Królewskiego Towarzystwa Wspierania Sztuki, Przedsiębiorczości i Handlu.

Serwis przypomina, że Wielka Brytania wytwarza ok. 60 proc. zjadanego tam jedzenia. Na pewno Brytyjczykom nie zabranie na przykład mleka. W Wielkiej Brytanii wytwarza się także sporo marchewek, grochu czy buraków. Nie powinno być też problemów z chlebem. Gorzej będzie z pomidorami - Brytyjczycy wytwarzają tylko jedną piątą spożywanych u siebie tych warzyw.

Problemy mogą być też z uwielbianymi na Wyspach napojami - i tymi alkoholowymi, i tymi pitymi codziennie o piątej po południu. Szacuje się, że rocznie do kraju trafia ok. 480 milionów butelek wina z krajów UE. Tego wkrótce może zabraknąć. Podobnie jak kawy czy nawet herbaty - ulubionego napoju Brytyjczyków od setek lat.

Za to, jak zauważa Bloomberg, Brytyjczycy będą mogli topić swoje smutki wywołane brakami ulubionych dań i napojów w znacznie mocniejszym alkoholu. Obecnie bowiem w Szkocji whisky dojrzewa w aż 20 mln specjalnych beczek - czytamy w serwisie.

ycipk-27yi68

Czytaj też: Brexit. Polska szykuje się na najgorsze. Sejm przegłosował pakiet zmian w prawie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Finanse
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-27yi68

ycipk-27yi68
ycipk-27yi68