Trwa ładowanie...

Konsultantka Avonu oburzona na swoją firmę. Wojna trwa, a fabryka w Rosji działa

Po ataku Rosji na Ukrainę wiele zachodnich firm musiało podjąć decyzję ws. dalszej działalności w Rosji. Fabrykę pod Moskwą ma m.in. Avon. Jedna z konsultantek, pani Ewa, mówi nam, że klientki pytają, jakie produkty powstają w tej fabryce, bo nie chcą ich kupować. I oczekuje, że Avon dołączy do grona spółek bojkotujących Rosję. Firma odpowiada, że ogranicza działalność w tym kraju, jednak zakładu nie zamknie, mając na uwadze los pracowników.

Share
Na zdjęciu Plac Czerwony i Kreml w Moskwie Na zdjęciu Plac Czerwony i Kreml w Moskwie Źródło: Pixabay
d4etex3

"To, co dzieje się w Ukrainie, to zbrodnia. Niektóre korporacje opuszczają rosyjski rynek. Tymczasem firma kosmetyczna Avon nadal tam działa. Mają tam swoją fabrykę" – napisała do nas za pośrednictwem platformy dziejsie.wp.pl pani Ewa.

Jak tłumaczy, jest konsultantką tej firmy od 22 lat i rozważa rzucenie pracy z powodu braku reakcji spółki na atak Rosji na Ukrainę. – Na razie jednak uważam, że warto spróbować wywrzeć presję. Kilkanaście moich koleżanek, tak jak ja, czuje oburzenie. Klientki z kolei pytają mnie, jakie produkty firma wytwarza w Rosji, bo nie chcą ich kupować. Poprosiłam więc firmę o listę tych produktów i zapytałam, co zamierza zrobić w związku z wojną. Okazało się, że mój telefon w tej sprawie był pierwszy – opowiada w rozmowie z serwisem finanse.wp.pl pani Ewa. Jak tłumaczy, oczekiwałaby, że firma wstrzyma swój biznes w Rosji lub przynajmniej przestanie wysyłać półprodukty do rosyjskiej fabryki.

"Trzeba próbować działać"

Avon ma fabrykę pod Moskwą, została ona wzniesiona w 2004 roku kosztem 40 milionów dolarów. Według danych z 2018 roku firma zatrudnia w Rosji ponad 600 osób. Po wybuchu wojny w Ukrainie Angela Cretu, główna szefowa Avonu, wydała oświadczenie, w którym zapewniła, że firma jest w bezpośrednim kontakcie z pracownikami, których dotknął konflikt.

d4etex3

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Złoty wyjątkowo słaby. Belka: "Rubel ciągnie nas w dół"

Poinformowała też, że z wyprzedzeniem wypłaciła im wynagrodzenia i pomaga w ucieczce tym, którzy chcą wyjechać z kraju. Zapowiedziała też przekazanie 200 tys. dol. w ramach pomocy humanitarnej. O jakichkolwiek konsekwencjach wobec swojego rosyjskiego oddziału nie wspomniała.

- Zdaję sobie sprawę, że Avon to wielka, międzynarodowa korporacja. Właścicielem firmy nie są już Amerykanie, a Brazylijczycy, a kraj ten nie nakłada sankcji na Rosję i nie opowiada się za żadną ze stron konfliktu. To na pewno też nie pomaga w bardziej zdecydowanych działaniach. Mimo to uważam, że warto próbować działać. Mówić o tym, tak, żeby ta informacja rozeszła się szerzej – mówi pani Ewa.

d4etex3

Przypomnijmy, w reakcji na rosyjską agresję na Ukrainę, biznes w Rosji wstrzymało wiele zachodnich firm. Wśród nich są m.in. Apple, Airbnb, właściciel Google'a – spółka Alphabet, Bentley, Chanel i inne marki luksusowe, Dell, Harley-Davidson, Ikea, Levi Strauss, Mastercard, Microsoft, Nike, Nintendo, Panasonic czy Visa. Niektóre firmy całkowicie zwijają swoje interesy z Rosji, np. ubezpieczyciel Generali, Equinor, KPMG, PwC, EY czy Deloitte.

Jest też jednak szereg firm, które nie zamierzają kończyć ani zawieszać swoich interesów w Rosji. Na tej liście są m.in. Coca-Cola, McDonald's, Mondelez, Nestle, Pepsi, Starbucks czy Unilever.

Rosja zaatakowała Ukrainę 24 lutego. We wtorek 8 marca ONZ poinformowało, że z Ukrainy uciekły już dwa miliony osób. Według danych Straży Granicznej 1,2 mln osób przekroczyło granicę z Polską. ONZ potwierdza też śmierć ponad 400 cywilów (ta liczba jest zapewne znacznie większa, ale potrzeba czasu, by ją zweryfikować).

Sankcje już działają

Po rozpoczęciu ataku na Ukrainę Zachód nałożył na Rosję dotkliwe sankcje, z zamrożeniem rezerw Banku Centralnego Rosji i banków komercyjnych, a także zablokowaniem transakcji dolarowych, na czele. To już negatywnie wpływa na rosyjską gospodarkę, a w przyszłości ten efekt będzie jeszcze silniejszy - oceniał niedawno Polski Instytut Ekonomiczny.

Oprócz sankcji nakładanych przez Unię Europejską, USA i inne zachodnie kraje, jest też cały szereg oddolnych retorsji, które wymierzyły w Rosję osoby prywatne i firmy. Wiele koncernów wstrzymuje działalność w Rosji, a konsumenci nie kupują rosyjskich towarów. To zresztą będzie coraz trudniejsze, bo duża część sklepów wycofała się z ich sprzedaży. W Polsce są to m.in. Biedronka, Lidl, Aldi, Carrefour czy Rossmann, a w Niemczech - Aldi, Rewe, Penny.

d4etex3

Avon odpowiada

Zapytaliśmy Avon o plany dotyczące dalszej działalności w Rosji. "W Natura&Co (to właściciel Avonu - przyp. red.) wierzymy, że świat musi się zjednoczyć i solidarnie działać na rzecz pokoju razem ze wszystkimi ludźmi w Ukrainie dotkniętymi tą nieakceptowalną agresją przeciwko prawom człowieka" - czytamy w odpowiedzi, jaką przysłał nam Avon.

"Od początku konfliktu w Ukrainie najważniejszą kwestią była dla nas ochrona oraz bezpieczeństwo naszych pracowników i konsultantek, którzy stanęli w obliczu aktów przemocy. Pomagamy tamtejszym zespołom i konsultantkom poprzez pomoc humanitarną, współpracując z Czerwonym Krzyżem i innymi lokalnymi organizacjami pozarządowymi przekazując im wsparcie finansowe oraz artykuły higieniczne na rzecz uchodźców z Ukrainy" - podaje Avon.

"Marki The Body Shop i Aesop zawieszają dostawy produktów do swoich franczyzobiorców w Rosji. Avon zawiesza eksport z Rosji, przygotowując rozwiązania, które w jak najmniejszym stopniu dotkną konsultantki. Dążymy do zapewnienia im środków na utrzymanie niezależności finansowej, dlatego lokalna fabryka produkująca na rynek rosyjski będzie kontynuować swoją działalność. Avon od 135 lat staje po stronie kobiet na całym świecie, bez względu na ich pochodzenie etniczne, narodowość, wiek czy religię. Będziemy na bieżąco oceniać sytuację i od tego uzależniać dalsze decyzje" - zadeklarowała spółka.

Dodatkowo polski oddział Avonu odpowiedział: "Jako Avon Polska przekazaliśmy 8 ton kosmetyków pierwszej potrzeby, artykułów higienicznych i sanitarnych na rzecz pomocy uchodźcom. Jesteśmy też w stałym kontakcie z naszymi zespołami na Ukrainie i razem z pracownikami wszystkich spółek Avon w Polsce organizujemy dla nich wsparcie, którego na dany moment potrzebują".

d4etex3

"Z okazji Dnia Kobiet Avon Polska przekazała dotację na rzecz Fundacji Ocalenie na tymczasowe zakwaterowanie i wyżywienie dla kobiet z dziećmi, które przyjeżdżają do Polski z Ukrainy. Kolejne środki trafią do Urzędu Miasta w Garwolinie, który przekaże je na wsparcie kobiet i dzieci, szukających schronienia w powiecie garwolińskim. Globalnie przyspieszyliśmy wypłatę wynagrodzeń dla pracowników oraz utrzymujemy zarobki dla liderów sprzedaży i kierowników regionów. Zapewniliśmy całodobową linię pomocy, a nasze zespoły w sąsiednich krajach pomagają osobom uciekającym z Ukrainy. Przekazujemy produkty higieniczne oraz współpracujemy z lokalnymi organizacjami pozarządowymi, np. z Funduszem Ludnościowym Narodów Zjednoczonych. Za pośrednictwem Fundacji Avon przeznaczymy też 200 tys. dolarów na wsparcie osób dotkniętych kryzysem" - tłumaczy spółka.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d4etex3
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d4etex3
d4etex3