Trwa ładowanie...
d2kv9pg
d2kv9pg
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Kosiniak-Kamysz: projekt prezydenta to proste odwrócenie zmian

Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że prezydencki projekt obniżający wiek emerytalny nie zwiększa wolności wyboru dla płacących składki. "To proste odwrócenie zmian" - zaznaczył.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d2kv9pg

Prezydent Andrzej Duda skierował do Sejmu projekt ustawy przewidujący, że wiek emerytalny dla kobiet zostanie obniżony do 60 lat, a dla mężczyzn do 65 lat. Duda wyraził nadzieję, że zostanie ona uchwalona jeszcze w tej kadencji Sejmu, bo - jak mówił - koalicja rządząca pokazała, że potrafi uchwalać ustawy w sposób bardzo szybki. Prezydencka minister Anna Surówka-Pasek poinformowała, że w projekcie nie ma odniesienia do okresu składkowego. Według niej koszt tej reformy to 40 mld zł.

Kosiniak-Kamysz zastrzegł, że nie może na razie wyrazić pełnej opinii na temat propozycji prezydenta Andrzeja Dudy, bowiem nie przeczytał jeszcze całego projektu ustawy.

"Znam główne założenie dotyczące odwrócenia zmian przyjętych na początku obecnej kadencji. Moim zdaniem dużo atrakcyjniejszy jest projekt PSL, mówiący o 40 latach składkowych i to jest dobre podejście: jaką kwotę sobie uzbieramy, jaką kwotę sobie odłożymy, taką będziemy mieć na emeryturę" - powiedział Kosiniak-Kamysz dziennikarzom w Tarnowie.

d2kv9pg

Według niego propozycja prezydenta to "proste odwrócenie zmian, które na pewno wpływają na wysokość emerytur, które wpływają na aktywność zawodową".

"Jest niezwykle ważne też rozpatrywanie różnych orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, które wskazywały w swoich uzasadnieniach dążenie do wspólnego wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn" - przypomniał szef resortu pracy.

W jego ocenie "może być trudne", żeby prezydenckim projektem zajął się jeszcze obecny parlament. "To oczywiście zależy od pani marszałek Sejmu, ale pełne szacunki, które są potrzebne do analizy tej zmiany, zapoznanie się posłów z nią i przepracowanie ich w Sejmie i Senacie na ostatnim posiedzeniu na pewno może być trudne" - ocenił minister.

Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że resort pracy wspólnie z ministerstwem finansów będą chciały przeprowadzić własną analizę kosztów wprowadzenia w życia zmian proponowanych przez Andrzeja Dudę.

d2kv9pg

Ustawa uchwalona w 2012 roku podwyższyła wiek emerytalny do 67 lat i wprowadziła stopniowe zrównanie go dla kobiet i mężczyzn. Posłowie PiS, a także związkowcy z "S" i OPZZ zaskarżyli ustawę do TK. W maju 2014 roku TK uznał jednak, że jest ona zgodna z ustawą zasadniczą.

Wycofanie się z tej reformy wpisał do swojego programu prezydenckiego Andrzej Duda. Pytanie, czy Polacy są "za obniżeniem wieku emerytalnego i powiązaniem uprawnień emerytalnych ze stażem pracy", było jednym z trzech pytań, na które mieli oni odpowiadać w referendum 25 października. Do referendum nie doszło, bo Senat odrzucił wniosek Dudy w tej sprawie.

d2kv9pg

Podziel się opinią

Share

d2kv9pg

d2kv9pg