Trwa ładowanie...
zakłady

Krucha przyszłość lubiańskiej porcelany

Pracownicy Zakładów Porcelany Stołowej Lubiana SA w Łubianie drżą o swoją przyszłość. Zakład przeżywa trudne chwile. Niektórzy już stracili pracę, a mówi się o kolejnych zwolnieniach. W największym uproszczeniu wszystkiemu winne jest załamanie eksportu do Europy Zachodniej.

Share
Krucha przyszłość lubiańskiej porcelany
Źródło: Polska Dziennik Bałtycki
dymodp3
(fot. Polska Dziennik Bałtycki)
Źródło: (fot. Polska Dziennik Bałtycki)

Pracownicy Zakładów Porcelany Stołowej Lubiana SA w Łubianie drżą o swoją przyszłość. Zakład przeżywa trudne chwile. Niektórzy już stracili pracę, a mówi się o kolejnych zwolnieniach. W największym uproszczeniu wszystkiemu winne jest załamanie eksportu do Europy Zachodniej.

dymodp3

Zakład w Łubianie zatrudnia ponad 1000 osób. Jest to największy pracodawca w powiecie kościerskim. Firma istnieje od 1969 roku i jak dotąd nigdy nie przeżywała tak poważnych trudności. Porcelana z Łubiany jest znana niemal na całym świecie i jeszcze do niedawna była wprost rozchwytywana. Dziś największym problemem jest załamanie eksportu do krajów Europy Zachodniej. Tamtejsze magazyny są zalane przez porcelanę z Chin, a z tymi wyrobami, choć ich jakość często pozostawia wiele do życzenia, trudno konkurować ze względu na cenę. Jak na razie zakład ratuje wysoka sprzedaż wyrobów m.in. do naszych wschodnich sąsiadów.

Szefostwo Lubiany nie zaprzecza, że zakład przechodzi trudne chwile.
_ Rozpoczęliśmy proces restrukturyzacji zakładu _- mówi Krystyna Wawrzyniak, pierwsza wiceprezes Zakładów Porcelany Stołowej Lubiana SA w Łubianie. _ Za kilka miesięcy podejmiemy konkretne decyzje. Na razie nie przewidujemy zwolnień grupowych. _

W zakładzie wciąż mówi się o koniecznej restrukturyzacji. W jakim kierunku ona podąży? Odpowiedzi na to pytanie stale szukają pracownicy.
_ Pracuję w Lubianie od kilku lat i codziennie zastanawiam się, czy z dnia na dzień nie stracę pracy _ - mówi jedna z pracownic._ Zamówień jest coraz mniej, dlatego ludzie są wysyłani na przymusowe urlopy. W zakładzie tym pracują całe rodziny. Nie wiem, co się z nimi stanie, jeśli stracą zatrudnienie. Ja również rozglądam się już za inną posadą, tym bardziej że pracę straciło już kilkadziesiąt osób. Niestety, na naszym terenie kobietom trudno jest znaleźć pracę, szczególnie po sezonie letnim. _

Doniesień na temat liczby zwolnionych już osób nie potwierdza jednak szefostwo spółki. W sprawie tej odradza kierowanie się emocjami.
_ Pracę straciło jak dotąd siedem osób, co do których mieliśmy zastrzeżenia pod względem dyspozycyjności i wydajności pracy _- mówi Krystyna Wawrzyniak. _ Są wśród nich osoby, które w pracy bywają raczej rzadko. Często korzystają ze zwolnień lekarskich. Zależy im jedynie na tym, żeby mieć ubezpieczenie. Natomiast inni skorzystali z możliwości odejścia na emeryturę. Trzeba pamiętać o tym, że dobrych pracowników nikt się nie pozbywa. _

400 zł - tyle kosztuje najtańszy serwis obiadowy dla 12 osób z ZPS Lubiana SA. Chińska produkcja kosztuje zaledwie połowę tej kwoty.

POLSKA Dziennik Bałtycki
J.Surażyńska, E.Łosińska

dymodp3

Podziel się opinią

Share
dymodp3
dymodp3