Kupiłem tajemniczy wózek z Auchan. Oto co w nim znalazłem

Auchan kolejny raz przygotował dla swoich klientów wózki niespodzianki. Dziennikarz WP Finanse wybrał się do marketu tej sieci w Olsztynie, żeby sprawdzić, czy opłaca się wziąć udział w takiej akcji promocyjnej. Oto co znalazł w swoim tajemniczym wózku.

Kupiłem koszyk niespodziankę w Auchan Kupiłem koszyk niespodziankę w Auchan
Źródło zdjęć: © WP Finanse | Michał Krawiel
Michał Krawiel

Postanowiłem sprawdzić, co sieć Auchan przyszykowała w swoich tajemniczych wózkach. Jestem osobą zupełnie zieloną w akcjach promocyjnych, ostatni raz ustawiłem się w kolejce "za czymś" około 20 lat temu, kiedy w Olsztynie otwierał się jeden z popularnych marketów elektronicznych. Ostatecznie nic wtedy nie kupiłem.

Przez dwie dekady jednak sporo się zmieniło. Teraz trochę z ciekawości postanowiłem sprawdzić, czy tego typu zakupy w ogóle się opłacają.

Wózki niespodzianki

Na czym polega akcja sieci Auchan? Firma ta wystawia w swoich sklepach wózki niespodzianki, których zawartość - ukrytą przed naszymi oczami - można kupić w promocyjnej cenie. Cały wózek jest owinięty folią. Na nim widzimy jedynie obniżoną cenę za cały zestaw, ale nie wiemy, co jest w środku.

Zgodnie z zasadami tej promocji ceny produktów są obniżone o minimum 66 proc. Tym razem, bo to kolejna taka akcja sieci, klienci mieli pewne pojęcie, jakiego typu produkty znajdą się w środku. W wózkach nie było żadnych produktów psujących się, czyli zero jedzenia.

Akcja odbywała się we wszystkich kilkudziesięciu marketach sieci w całej Polsce. Ja wybrałem się do sklepu przy al. Sikorskiego w Olsztynie. Nie wiedziałem, czego się spodziewać, dlatego byłem na miejscu około 1,5 godziny przed startem całej akcji. Obawiałem się tłumów czekających na koszyki. Na szczęście się przeliczyłem.

W markecie do 15.30 toczyło się zwykłe handlowe życie. Ludzie robili zakupy. Na środku marketu stał tylko jeden koszyk, owinięty czarną folią, a na nim - oraz na stojaku obok - zostały umieszczone informacje o akcji, która rozpoczyna się o godz. 16.

© WP

Koszyki rozeszły się momentalnie

Przy tym jednym, zachęcającym klientów koszyku, zaczęli pojawiać się gapie. W alejce pojawili się też pierwsi pracownicy Auchan, którzy mieli przeprowadzić całą akcję. Jak powiedział mi Andrzej, którego zadaniem miało być rozpakowywanie paczek, market przygotował około 40 promocyjnych wózków. Poszczególne paczki miały różne ceny, zaczynające się od około 200 zł. Przed godziną 16 na alejkę przy kasach wyjechało około 20 pierwszych wózków. Pracownicy ustawili się wzdłuż całej alejki.

Wtedy, co mnie zaskoczyło, nagle pojawiło się ponad 20 osób, które zaczęły szybko ustawiać się przy wybranych paczkach niespodziankach. Przyznam się, że nie miałem pomysłu innego niż ten, żeby - skoro przyszedłem tu tylko z ciekawości - wybrać jak najtańszy koszyk.

Te w cenie około 220 zł od razu znalazły nabywców. Ja wybrałem koszyk o wartości niecałych 230 zł. Pracownica sklepu ruszyła z nim - i ze mną - do kas na końcu, które czekały na koszyki niespodzianki.

Tajemniczy wózek z Auchan
Tajemniczy wózek z Auchan © WP Finanse

Pracownica podała kasjerowi kopertę z listą produktów, które nadal leżały ukryte w wybranym przeze mnie wózku. Nabijanie towarów na kasę zajęło chwilę. Po opłaceniu wszystkiego pracownik sieci w końcu rozpakował mój koszyk. Zawartość mnie zaskoczyła, bo niektóre z 20 produktów, które się w nim znalazły, totalnie do siebie nie pasowały.

Co znalazłem w koszyku za 228 zł? Były tam m.in.:

  • plastikowa lalka,
  • masa plastyczna,
  • długopisy,
  • markery,
  • zakreślacze,
  • kredki pastelowe,
  • segregator,
  • kuchenka turystyczna,
  • mata na grilla,
  • folia bąbelkowa,
  • pulsometr,
  • pendrive.
  • Wózek niespodzianka z Auchan
  • Wózek niespodzianka z Auchan
[1/2] Wózek niespodzianka z Auchan Źródło zdjęć: WP Finanse |

Najdroższą pozycją była maszynka do strzyżenia Remington, której regularna cena to 154,86 zł. Na moim paragonie została wyceniona na 54,01 zł. Reszta produktów przed promocją kosztowała od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych.

Czy warto? To zależy

Łączna cena przed rabatem to 671,38 zł. Ja zapłaciłem za ten zestaw 228,27 zł. Czy to dobrze wydane pieniądze? Niekoniecznie. Myślę, że żadnego z tych produktów nie kupiłbym oddzielnie. Większość tego, co znalazłem w koszyku, wykorzystam jako prezenty dla dzieci mojej siostry i rodziców. Nie oznacza to, że tego typu akcje nie mają sensu. Mnie do Auchan przyciągnęła ciekawość, ale były osoby, które szukały produktów konkretnego typu.

Młoda para, która stała w kolekcję za mną, trafiła na całkiem solidny zestaw biwakowy. Jest to coś, co na pewno przyda im się w wakacje. Ja najbardziej cieszę się z folii bąbelkowej, bo akurat mi się skończyła, a chciałem nadać paczkę.

Michał Krawiel, dziennikarz WP Finansemoney.pl

Źródło artykułu: WP Finanse
Wybrane dla Ciebie
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇