Trwa ładowanie...

Morawiecki podbija stawkę. Będą trzy podwyżki dla nauczycieli

Wicepremier Mateusz Morawiecki psuje szefowej MEN Annie Zalewskiej niespodziankę. Miały nią być podwyżki dla nauczycieli, które Beata Szydło miała ogłosić 4 września. Teraz okazuje się, że podwyżka będzie nie jedna, a trzy. Nauczyciele tymczasem szykują się do protestu.

Share
Morawiecki podbija stawkę. Będą trzy podwyżki dla nauczycieliŹródło: East News, fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
d2wk6tm

- Razem z panią premier chcemy pokazać kilka niespodzianek - zadeklarowała w sobotę na antenie TVP minister Zalewska. Na pytanie prowadzącego, czy chodzi o podwyżki, odpowiedziała: "nie tylko". Premier miała je ogłosić 4 września, kiedy zaczynają się zajęcia szkolne. Akurat tego samego dnia przed siedzibą MEN chcą protestować nauczyciele, którym nie podoba się reforma oświatowa PiS - czyli prościej mówiąc likwidacja gimnazjów i powrót do ośmioletniej podstawówki.

Zobacz też: Kolejna złamana obietnica PiS

Najpierw "niespodziankę" popsuła nieco premier Beata Szydło, która prosto z mostu powiedziała, że chodzi o podwyżki. Teraz swoje trzy grosze dorzucił wicepremier Morawiecki, który zdradził, że podwyżki będą i to aż trzy. W poniedziełek poinformował dziennikarzy, że jest po uzgodnieniach z minister edukacji w tej sprawie. Podwyżki miały by być w 2018, 2019 i 2020 r. - Środki na ten cel są zabezpieczone w przyszłorocznym budżecie - zapewnił.

d2wk6tm

Początek roku szkolnego zapowiada się gorący. Związek Nauczycielstwa Polskiego szykuje na 4 września protest przed siedzibą MEN. Nauczyciele boją się o pracę i nie chcą, żeby temat reformy oświatowej zniknął z debaty publicznej.
- To jest sprawa, która dotyczy 5 milionów uczniów, paru milionów rodziców i musimy wiedzieć, w co wchodzimy - mówił niedawno prezes ZNP Sławomir Broniarz.

Choć minister Zalewska, a za nią premier Szydło, zapewniają, że o zwolnieniach nie ma mowy, to ZNP twierdzi, że one już się zaczęły. Przytacza nawet konkretne liczby: od 1 września pracę ma stracić 9,4 tys. nauczycieli, a 22 tys. nie będzie miało pełnego etatu.

- Zwolnienia są i to znaczące, podobnie jak praca w niepełnym wymiarze czasu pracy, także poniżej połowy etatu. To przekłada się na niewielkie wynagrodzenia i powiększanie się liczby "biednych pracujących" - mówi szef ZNP.

Nie tylko nauczyciele mogą liczyć na podwyżki. W przyszłym roku mają je dostać także strażacy, żołnierze, ratownicy i policjanci. W przyszłym roku przypadają wybory samorządowe, które zaczynają trzyletni wyborczy maraton. W 2019 r. obbędą się wybory parlamentarne, a w 2020 r. - prezydenckie.

d2wk6tm
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2wk6tm