Mundial uratuje sprzedaż piwa w Polsce. Ostatni rok był bardzo zły dla branży

Słońce i piłka - nic lepiej nie napędza sprzedaży piwa. Żeby w pełni skorzystać z tej okazji, browary atakują nas teraz podobiznami piłkarzy na puszkach, kapslami z flagami uczestników MŚ i bezalkoholowym dla kibiców kierowców. Najbardziej skorzystają na mundialu najwięksi gracze, bo w tej sytuacji ważniejsza jest skala niż moda na piwo rzemieślnicze.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Kibice lubiący piwo mogą liczyć na specjalne edycje puszek, flagi, kapsle i ekskluzywne propozycje od browarów rzemieślniczych.
Kibice lubiący piwo mogą liczyć na specjalne edycje puszek, flagi, kapsle i ekskluzywne propozycje od browarów rzemieślniczych. (newspix.pl)
WP

Browary mają w tym roku niezwykłe szczęście. - Dobra pogoda i duże wydarzenia zawsze napędzają nasz biznes. Dobrą pogodę mamy już od połowy kwietnia, a teraz przed nami najważniejsza piłkarska impreza na świecie. Dlatego wierzymy, że za sprawą tych dwóch czynników ten rok będzie dużo lepszy od poprzedniego. - mówi money.pl Bartłomiej Morzycki, prezes Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie.

Rzeczywiście 2017 r. nie był udany dla producentów piwa - konsumpcja spadła o 3 proc. Rzecz jednak w tym, że porównujemy sprzedaż z 2016 r. kiedy było piłkarskie Euro, a słońca też nie brakowało. Teraz branża liczy zatem, że uda się wrócić na właściwy kurs. Pomóc mają piłkarskie skojarzenia.

Dzięki reklamie więcej pijemy. Morzycki: dane pokazują coś innego

WP

- Marka Carlsberg przygotowała piłkarską edycję puszek i butelek z biało-czerwonymi elementami. Puszki mają numery od 0 do 9, z których kibice mogą układać np. wyniki meczów i numery piłkarzy - mówi money.pl Beata Ptaszyńska-Jedynak, dyrektor ds. komunikacji w Carlsberg Polska.

WP

Piłkarska edycja butelek Carlsberga ma symboliczny szalik kibica na krawatce oraz kapsle z flagami 32 państw biorących udział w turnieju. To nawiązanie do popularnej niegdyś na podwórkach gry w kapsle. Marka liczy, że przemówi to do kibiców, jak i tych, którzy takie podwórkowe zabawy mile wspominają.

Piwno-sportowe skojarzenia

Jak jeszcze browary będą nas kusić podczas mundialu? - Motywy piłkarskie, barwy narodowe czy wizerunki osób związanych z piłką nożną zaczęły pojawiać się już przed kilkoma miesiącami. Obecne są zarówno w reklamach, jak i na opakowaniach. To pomaga sprzedaży i napędza cały rynek; skojarzenie piwa ze sportem nie jest nowe - przekonuje Morzycki, którego organizacja zrzesza największych polskich producentów: Tyskie, Dojlidy, Lech, Żywiec, Carsberg.

Dla tych graczy na rynku sponsoring imprez sportowych, jak i klubów jest rzeczą jak najbardziej naturalną. - Zespoły marketingowe głównych polskich producentów dbają o to, żeby utrwalać to skojarzenie. Browary wspierają wiele dyscyplin i klubów, ale to związek z piłką nożną jest najbardziej widoczny i wieloletni – mówi Morzycki.

WP

Pytanie tylko, na ile to skojarzenie jest uczciwe. Przecież alkohol nie ma z uprawianiem sportu zbyt wiele wspólnego. Jak jednak zapewnia prezes ZPPP, branża piwna dużo wysiłku wkłada w to, żeby promować odpowiedzialne spożycie tych trunków.

- Nie mówię tu tylko o dobrowolnych oznaczeniach typu: nigdy nie jeżdżę po alkoholu, alkohol tylko dla pełnoletnich, w ciąży nie pije alkoholu, ale o udziale w kampaniach społecznych i wsparciu, jakiego udzielamy organizacjom ograniczającym negatywne skutki nadmiernego spożycia alkoholu - wyjaśnia.

Co jeszcze na mudnial proponują nam producenci piwa? Harnaś np. ma dla kibiców flagi. Flagi nikt nam jednak nie wręczy za duży zakup, ale za zwycięstwo w konkursach organizowanych przez sklepy oferujące tę markę. Żeby wypromować akcję, w tv pojawił się już spot „Orły Harnasia”. Promocyjny efekt ma wzmocnić współpraca marki z Tomaszem Hajto, obecnie komentatorem sportowym, a kiedyś piłkarzem i reprezentantem Polski.

Cenowy dumping w dyskoncie

WP

- Ciekawe propozycje marek sprawiają, że są one mile widziane przez detalistów w ich sklepach zarówno handlu tradycyjnego i nowoczesnego. Imprezy sportowe, szczególnie piłkarskie, to doskonała okazja dla wszystkich producentów piwa, tych dużych i tych mniejszych, jak również dla detalistów - konsumpcja piwa w tym okresie wzrasta - mówi Beata Ptaszyńska-Jedynak.

Ale czy, aby na pewno również producenci modnych piw rzemieślniczych mogą zwiększyć swoją produkcję w związku z mundialem? A może jest to tylko dobra okazja dla dużych producentów, którzy atrakcyjnymi propozycjami cenowymi szczególnie w dyskontach mogą próbować nas przekonać do swoich marek?

W ocenie ZPPP nasz rynek piwa jest już mocno nasycony. Zarówno pod względem ilości piwa na rynku, jak i liczby producentów. Walka o klienta rozgrywa się każdego dnia. Konsumpcja piwa od kilku lat pozostaje na podobnym poziomie, natomiast zwiększa się liczba marek piw i producentów.

- Mistrzostwa są tylko jednym z wielu pól, na których konkurują producenci. Również pod względem wejścia browarów do dyskontów. Nie chcę natomiast komentować polityki cenowej niektórych producentów współpracujących z dyskontami – mówi Morzycki.

WP

Nie dziwi jednak, że właśnie w tym okresie możemy w niektórych sieciach kupić nawet półlitrową puszkę piwa za około 1,30 zł. Trudno tu mówić o dumpingu cenowym, ale oczywistym jest, że mali producenci dbający o jakość swoich wyrobów nie są w stanie przebić takiej ceny.

Duzi boją się małych?

- Przede wszystkim w produkcji piwa rzemieślniczego liczy się jakość. Przykładamy się z maksymalną starannością, by zawsze warzyć dobre piwo. Nasi konsumenci to czują i z miesiąca na miesiąc zauważamy wzrost sprzedaży. W czasie mundialu wypuszczamy piwa, które trafiają w gusta szerszej grupy odbiorców i dzięki temu skutecznie możemy konkurować z wielkimi koncernami, których piwa na tyle odbiorcom spowszechniały, że szukają czegoś, co w smaku będzie bardziej interesujące – zapewnia Bogumił Dąbek z rzemieślniczego browaru Profesja z Wrocławia.

Ale czy nie jest jednak tak, że drobni producenci rzemieślniczego są tu na straconych pozycjach, bo mundial w piwie wygrywa się skalą? Nasz rozmówca ze stolicy Dolnego Śląska przekonuje, że niekoniecznie.

- Z roku na rok coraz większy odsetek spożywanych piw w Polsce to piwa z małych, rzemieślniczych browarów. W czasie mundialu również zauważamy wzrost sprzedaży. To raczej wielkie koncerny czują niepokój w związku z rozwojem browarnictwa rzemieślniczego w Polsce – mówi Dąbek.

Dobrym przykładem na takie starania jest jedno z piw Browaru Profesja, które zostało przygotowane specjalnie z myślą o kibicach Mistrzostw Świata w Rosji. Jak zachwalają jego twórcy, jest lekkie, przystępne i może zastąpić powszechne piwa.

- Rynek piw w Polsce jest ogromny i dla każdego, kto oferuje dobre jakościowo produkty, znajdzie się miejsce. Nie skalą się wygrywa, tylko zadowoleniem konsumentów - przekonuje Bogumił Dąbek.

Bezalkoholowe rośnie najszybciej

Rosnąca popularność piw rzemieślniczych chyba jednak nie aż tak bardzo martwi największych na rynku. Dlaczego?

- Trzy największe w Polsce grupy producentów (Kompania Piwowarska, Żywiec, Carlsberg) reprezentują ok. 80 proc. rynku. Kilkanaście procent należy do średnio dużych browarów jak: Perła, Namysłów, Van Pur (Łomża). Zaledwie 4 - 5 proc. należy do browarów regionalnych i rzemieślniczych - mówi Bartłomiej Morzycki.

Widać jednak gołym okiem, że duzi uczą się od małych i reagują na popularność „innego” piwa. Duże browary rozszerzają paletę smaków, mają dużo szersze portfolio niż jeszcze kilka lat temu. Coraz skuteczniej też konkurują z rzemieślniczymi browarami wyższą jakością, proponując nowe smaki i specjalności.

- Szczególnie obiecujący jest tu dla nas rynek piw bezalkoholowych i niskoalkoholowych. Z roku na rok bezalkoholowe 0,0 proc radzi sobie coraz lepiej. To już 2 proc. całkowitej konsumpcji, a dynamika wzrostu – ponad 70 proc. w ostatnich 2 latach - daje nadzieję na jeszcze lepsze wyniki – mówi Morzycki.

Lubiący piwo widzą gołym okiem, że rzeczywiście oferta smakowa piw bezalkoholowych jest już teraz w Polsce na dużo lepszym poziomie niż jeszcze kilka lat temu. Co więcej, może być tylko lepiej, bo zdecydowanie warto powalczyć o ten kawałek tortu. Przy rynku piw wartym 15 mld zł rocznie, te 2 proc. daje przecież jakieś 300 mln zł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Finanse
WP
WP