Trwa ładowanie...
d1j037u

Na Wyspach przybywa ludzi, których nie stać na jedzenie

Kilkadziesiąt tysięcy ludzi w W. Brytanii jest zdanych na darmowe rozdawnictwo żywności. Według telewizji ITV co tydzień przybywają w kraju dwa ośrodki udzielające pomocy żywnościowej (tzw. banki żywności) i pomagające ludziom związać koniec z końcem.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Na Wyspach przybywa ludzi, których nie stać na jedzenie
(Fot: AFP/Olivier Laban-Mattei)
d1j037u

- Okazuje się, że w jednym z najbogatszych państw świata rośnie liczba ludzi zwracających się o pomoc, by nakarmić siebie i dzieci. Jest to szokujące - podkreśliła reporterka ITV Penny Marshall.

- Oznacza to też, że coraz więcej wolontariuszy poświęca swój czas i pieniądze, by im dopomóc, co jest budujące - dodała.

Chrześcijańska organizacja charytatywna "The Trussell Trust" sądzi, że w W. Brytanii powstaje nowa klasa społeczna - ludzi tak biednych, że nie stać ich na żywność. Na jej portalu można przeczytać, że 13 mln Brytyjczyków (na ogólną liczbę 61 mln) żyje poniżej socjalnego minimum, a do 2015 roku liczba potrzebujących pomocy żywnościowej może sięgnąć pół miliona.

d1j037u

Wśród powodów wskazuje się złą sytuację gospodarczą kraju, który nie może stanąć na nogi po głębokiej recesji z lat 2008-09, stagnację przychodów przy drożejącej żywności, duże bezrobocie oraz zmiany w systemie świadczeń socjalnych wprowadzone przez rząd z myślą o zmniejszeniu deficytu finansów publicznych.

Także świeckie organizacje pomocy społecznej, jak np. Anesis, działające w Coventry, skąd telewizja ITV nadała swój reportaż, mają do czynienia z ludźmi zwracającymi się o pomoc żywnościową. Z pomocy ośrodka Anesis korzysta w Coventry ponad 7 tys. ludzi.

Według związanego z Anesis społecznika Kevina Juliena liczba dzieci żyjących w nędzy w Coventry i hrabstwie Warwickshire sięga 35 tys. Są to dzieci, których rodzice żyją ze świadczeń bądź zarabiają tak mało, że nie wystarcza im na utrzymanie.

- Nie jesteśmy jeszcze społeczeństwem, w którym głód jest społecznym zjawiskiem, ale zaczynamy być wdzięczni za to, co jemy. Ludzie zmuszeni odmawiać sobie żywności są wśród nas, już nie jesteśmy narodem, w którym obfitość żywności jest oczywista - zakończyła swój reportaż Marshall.

d1j037u

Podziel się opinią

Share
d1j037u
d1j037u