Trwa ładowanie...
d5cylu8
d5cylu8
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Naukowcy: bez wsparcia nie wzrośnie produkcja roślin wysokobiałkowych

By zwiększyć produkcję w kraju roślin wysokobiałkowych potrzebne jest wsparcie. Wysokość dopłat powinna zależeć nie od powierzchni zasiewów, ale od uzyskanej przez rolnika produkcji. Zdaniem naukowców, obecnie nie da się wyeliminować z pasz importowanej soi GMO.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d5cylu8

Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu i Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu przedstawili podczas środowego posiedzenia sejmowej Komisji rolnictwa rezultaty prac wieloletniego programu "Ulepszanie krajowych źródeł białka, ich produkcji, systemu obrotu i wykorzystanie w paszach", który był realizowany w latach 2011-2015.

Program ma zwiększyć krajową produkcję roślin białkowych, tak, by wyeliminować z pasz genetycznie modyfikowaną importowaną śrutę rzepakową. Polska kupuje jej ok. 2 mln ton rocznie. Najwięksi producenci soi na świcie to USA, Brazylia i Argentyna.

Prace w ramach programu polegały m.in. na ulepszaniu odmian, optymalizację upraw roślin strączkowych czy poprawie ich przydatności do karmienia zwierząt - poinformował Wojciech Święcicki z Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu.

d5cylu8

Prof. Andrzej Rutkowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu podkreślił, że zwiększenie produkcji roślin białkowych jest trudne, bo w Polsce nie ma sprzyjających warunków pogodowych. Jego zdaniem, obecnie nie da się całkowicie wyeliminować śruty sojowej z żywienia zwierząt, jednak można ją zastąpić krajowymi roślinami w ok. 50 procentach.

Śruta sojowa jest najlepszym białkiem roślinnym, głównie stosuje się ją w żywieniu drobiu i trzody chlewnej.

Rutkowski przestrzegł, że najgorszym wykorzystaniem tych upraw jest skarmianie ich we własnym gospodarstwie. Jak mówił jest to marnowanie cennego białka. Lepiej sprzedać je do wytwórni pasz i dostać gotową mieszankę, która zawierałaby wszystkie niezbędne składniki, takie jak minerały, czy aminokwasy i inne. W ten sposób można uzyskać dobrą paszę niemodyfikowaną genetycznie - zaznaczył Rutkowski. Dodał, że mięso ze świń karmionych taką paszą powinno być specjalne znakowane, a rolnicy powinni za nie uzyskiwać więcej pieniędzy.

Według profesora, soję GMO można wyeliminować z tuczu świń czy przy produkcji gęsi, nie da się natomiast zrezygnować z niej w intensywnej produkcji indyków, brojlerów, w chowie prosiąt, warchlaków i kaczek.

d5cylu8

Jak mówił prof. Michał Jerzak z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, Polska importuje 70 proc. zużywanego na pasze białka, taka sytuacja zagraża bezpieczeństwu żywnościowemu Polski. Produkcję krajową trzeba zwiększyć, ale uprawą roślin wysokobiałkowych nie są jednak zainteresowani ani rolnicy ani wytwórnie pasz.

Zdaniem profesora, należałoby powołać instytucję, która mogłaby oferować duże partie roślin strączkowych dla firm paszowych. Mógłby to być np. wirtualny magazyn - platforma internetowa, gdzie rolnicy zgłaszaliby swoją produkcję. Nastąpiłaby koncentracja obrotu, a to ułatwiłoby kierowanie roślin do zakładów paszowych. Dodał, że w tym modelu założono istnienie klastrów, ale obecnie jest tylko jeden - klaster pomorski.

Zaznaczył, że początkowo zainteresowanie tym pomysłem było duże, jednak opadło ono, gdy okazało się, że nie ma organizatora. Prof. Jerzak uważa, że krajowy rynek roślin wysokobiałkowych wymaga dużego wsparcia.

Podczas dyskusji poseł Zbigniew Ajchler (PO) zapytał, czy zostanie przedłużone moratorium na stosowanie pasz GMO w żywieniu zwierząt, co oznaczałoby zakaz importu soi. Moratorium upływa z końcem tego roku.

d5cylu8

Obecna na posiedzeniu wiceminister rolnictwa Ewa Lech odpowiedziała, że nie wie, jakie będą decyzje w tej sprawie, gdyż ścierają się różne grupy interesów. "Będą odbywały się konsultacje " - powiedziała.

Od tego roku rozpoczęła się realizacja kolejnego programu wsparcia upraw roślin wysokobiałkowych na lata 2016-2020. Na ten cel budżet wyda 33 mln zł.

d5cylu8

Podziel się opinią

Share

d5cylu8

d5cylu8