Nie dolecą na paraolimpiadę

LOT odmówił przewiezienia części sportowych wózków inwalidzkich i zawodników na Igrzyska Paraolimpijskie w Londynie - dowiedziała się "Rzeczpospolita".

Obraz
Boeing

Jak ustaliła gazeta, część polskich niepełnosprawnych sportowców może mieć problem nie tylko z wystartowaniem w zawodach, ale nawet z normalnym funkcjonowaniem. PLL LOT, który w najbliższą sobotę 25 sierpnia ma odpłatnie dwoma rejsowymi lotami przewieźć polską ekipę do Londynu, odmówił zabrania części wózków startowych, osobistych oraz sprzętu medycznego i rehabilitacyjnego. LOT zgodził się przewieźć do Londynu tylko tę część sprzętu polskich sportowców, która zmieści się do luku bagażowego dwóch opłaconych przez Polski Komitet Paraolimpijski rejsów.

Jako argument LOT podaje, że przepisy wewnętrzne firmy, państwowe i międzynarodowe, nie pozwalają liniom przewozić bagażu rejestrowanego, czyli przypisanego do konkretnej osoby, bez pasażera na pokładzie tego samego samolotu.

Więcej na http://www.rp.pl

PLL LOT zaprzecza oskarżeniom

Takie informacje nie mogły pozostać komentarza PLL LOT. Poniżej oświadczenie przesłane do naszej redakcji, a odnoszące się do dzisiejszych doniesień prasowych.

"W związku z artykułem Rzeczpospolitej pt: „Nie dolecą na paraolimpiadę” opublikowanym 20 sierpnia 2012 roku pragniemy poinformować, iż nie jest prawdą, że PLL LOT S.A. odmówiły transportu części sprzętu paraolimpijczyków.

Polskie Linie Lotnicze LOT informują, że zapotrzebowanie Komitetu dotyczące przewozu sprzętu opiera się na rejsach rozkładowych (nie charterach), na których znajdują się już konkretne rezerwacje innych pasażerów. Wynikają z tego ograniczenia zarówno w liczbie dostępnych miejsc pasażerskich oraz pojemności bagażowej samolotów. Zaznaczamy, że chodzi o przewóz znacznej ilości dodatkowego bagażu o konkretnych i znacznych gabarytach, który przekracza możliwości przewozowe samolotu.

Chcemy podkreślić, że rejsy do Londynu, którymi będą podróżować paraolimpijczycy są wykonywane samolotami Boeing 737, które są największymi samolotami w naszej flocie, jakie wykonują europejskie połączenia LOT-u. Mimo to samoloty te nie są w stanie zabrać jednorazowo tak dużej ilości sprzętu jaką zgłosili sportowcy.

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom kadry i starając się sprostać zarówno ich potrzebom, jak i spełniając wszystkie wymogi z zakresu przepisów bezpieczeństwa lotów, LOT złożył Polskiemu Komitetowi Paraolimpijskiemu najlepsze z możliwych propozycje przewozu specjalistycznego sprzętu do Londynu.

W tej sytuacji PLL LOT S.A. zaproponowały kilka konkretnych rozwiązań:

  1. Podzielenie sportowców na cztery grupy lecące do Londynu, co umożliwiłoby przewóz paraolimpijczyków razem z ich specjalistycznym sprzętem. Tym samym spełnione zostałyby międzynarodowe przepisy lotnicze, które nie pozwalają liniom przewozić bagażu rejestrowanego bez pasażera na pokładzie tego samego samolotu. Jest to możliwe tylko w wyjątkowych przypadkach procedury RUSH, która dotyczy dosłania zagubionego bagażu, ale wymaga ona złożenia reklamacji przez podróżnego.
  2. Przelot sprzętu dla sportowców jako cargo, oferując korzystną cenę za przewóz. Tę propozycję odrzucił Polski Komitet Paraolimpijski.
  3. Transport sprzętu drogą lądową za pośrednictwem firm spedycyjnych kooperujących z LOT-em.

Pragniemy zapewnić, iż LOT robi wszystko, co w jego mocy, aby wypracować rozwiązanie optymalne i pomóc ekipom sportowym. PLL LOT S.A. są bowiem dumne za każdym razem, gdy mogą gościć wybitnych polskich sportowców na pokładach swoich samolotów.

Z uszanowaniem,
Biuro Prasowe PLL LOT S.A."

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Donos do urzędu skarbowego. Oto jak możesz zrobić to bezpiecznie
Donos do urzędu skarbowego. Oto jak możesz zrobić to bezpiecznie
ZUS może domagać się zwrotu trzynastki. W jakich przypadkach?
ZUS może domagać się zwrotu trzynastki. W jakich przypadkach?
Wraca temat emerytur stażowych. Oto plan resortu
Wraca temat emerytur stażowych. Oto plan resortu
Chce zaostrzenia zakazu handlu. Nowy pomysł już trafił do Sejmu
Chce zaostrzenia zakazu handlu. Nowy pomysł już trafił do Sejmu
Pierwsza polska rzodkiewka już na rynku. Cena zaskakuje
Pierwsza polska rzodkiewka już na rynku. Cena zaskakuje
Zarobiła ćwierć miliona dzięki nadgodzinom. Kontrola w przedszkolu
Zarobiła ćwierć miliona dzięki nadgodzinom. Kontrola w przedszkolu
Przyniósł 611 butelek i puszek do Auchan. Tyle zarobił rekordzista
Przyniósł 611 butelek i puszek do Auchan. Tyle zarobił rekordzista
Zwrot w sprawie Dino. Będą mediacje. Podali datę
Zwrot w sprawie Dino. Będą mediacje. Podali datę
Koniec polowania na promocje. Prezes Lidla o rewolucji cenowej
Koniec polowania na promocje. Prezes Lidla o rewolucji cenowej
Złe wieści dla palaczy. Ministerstwo szykuje duże zmiany
Złe wieści dla palaczy. Ministerstwo szykuje duże zmiany
Tu płacą Polakom 115 zł za godzinę. Szukają do pracy za granicą
Tu płacą Polakom 115 zł za godzinę. Szukają do pracy za granicą
Wpuściła posła do Dino. Straciła pracę. Była kierowniczka: nie żałuję
Wpuściła posła do Dino. Straciła pracę. Była kierowniczka: nie żałuję
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀