Trwa ładowanie...

Odpoczynek po wzrostach

Indeks dzisiejsze notowania rozpoczął spadkiem, ale bardzo szybko ujawnił się popyt, który podniósł WIG20 bardzo blisko newralgicznego poziomu 1900 punktów.
Share
Łukasz Bugaj, analityk Xelion. Doradcy Finansowi
Łukasz Bugaj, analityk Xelion. Doradcy FinansowiŹródło: Xelion. Doradcy Finansowi
d3tbqpa

Tam niedźwiedzie przejęły stery i rozpoczął się ruch korekcyjny w kierunku południowym. Spadek o niecały 1 proc. świadczy jednak o sile rynku, który po dynamicznych wzrostach i bliskości ważnych poziomów 1920-1950 punktów nie odskoczył jak poparzony.

Rynek w obecnej fazie nie przejmuje się zbytnio danymi makro, które dzisiaj zresztą nie były liczne. Jedynie indeks ISM dla usług w Stanach Zjednoczonych został zauważony, ale w większości zignorowany. Warto jednak wspomnieć, że wzrósł on bardziej od oczekiwań co jedynie potwierdza słuszny kierunek indeksów giełdowych. Wątpliwa jest jednak szybkość z jaką byki kupują akcje – przecież fundamenty z tygodnia na tydzień diametralnie się nie zmieniają.

Kolejne sesje pokażą czy rynek potwierdzi słuszność ważnych poziomów okolic 1900 punktów i zechce oddać trochę ostatnich wzrostów. Taka korekta byłaby bardzo dobrym prognostykiem na przyszłość, jednak nie można wykluczyć pokonania ważnego oporu prawie z marszu, co paradoksalnie mogłoby się później źle skończyć. Ważna dla rynku będzie z pewnością publikacja "stress testów", ale do czwartku jeszcze wiele może się wydarzyć.

d3tbqpa

Na rynku walutowym złoty poruszał się w rytm zmian EUR/USD. Ranem, gdy ta para rosła, nasza waluta się umacniała. Popołudniu jednak, gdy euro zawróciło, złoty również zaczął tracić. Taka dawna korelacja pozwala snuć pozytywne prognozy na przyszłość, gdyż w atmosferze poprawy koniunktury to euro powinno zyskiwać wobec dolara, a wraz ze wspólnotową walutą umacniać powinien się i złoty.

Łukasz Bugaj
analityk
Xelion. Doradcy Finansowi

d3tbqpa

Podziel się opinią

Share
d3tbqpa
d3tbqpa