WP

Olbrzymie pieniądze i wielkie długi. Skąd się biorą problemy finansowe celebrytów?

Gwiazdy śpią na pieniądzach. To ogólne przekonanie nie zawsze jest prawdą. Do opinii publicznej ich historie finansowe przenikają bardzo sporadycznie, zazwyczaj dopiero wtedy, kiedy do powszechnie znanej osoby zaczyna dobijać się komornik. Ale skąd te kłopoty finansowe, sądy i komornicy?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Finanse celebrytów otacza tajemnica.
Finanse celebrytów otacza tajemnica. (East News, Fot: Tomasz Kawka)
WP

Ostatnio pojawiły się doniesienia medialne dotyczące kłopotów finansowych Bilguuna Ariunbaatara oraz rzekome problemy Magdy Gessler, przy czym takie pogłoski w stosunku do gwiazdy m.in. "Kuchennych rewolucji" nie pojawiają się po raz pierwszy. Zastrzeżenie "rzekome" wynika z tego, że w tym wypadku strony wzajemnie przerzucają się oskarżeniami, trudno natomiast o jakieś pewne informacje. To jest właśnie charakterystyczne w polskim show-biznesie – panuje tu absolutna zmowa milczenia i nikt nie chce o takich rzeczach mówić.

My postanowiliśmy zweryfikować pojawiające się informacje u źródła, ale… odbiliśmy się od muru milczenia. W przypadku Magdy Gessler przez tydzień kontaktowaliśmy się z różnymi osobami, które z nią współpracują i byliśmy zapewniani, że dostaniemy odpowiedzi na nasze pytania. Tak się jednak nie stało. Identycznie było w przypadku Bilguuna Ariunbaatara oraz Michała Wiśniewskiego, który zasłynął tym, że stracił olbrzymie pieniądze.

Podobnie nie odpowiedziała na nasze pytanie agencja artystyczna współpracująca m.in. z Bilguunem Ariunbaatarem. Nie chcieli z nami również o tym rozmawiać dziennikarze zajmujący się śledzniem życia celebrytów. Jedna z najbardziej znanych dziennikarek TV zajmująca się tymi tematami odpisała nam w końcu jedynie: "Jeśli nawet wiem, to nie będę mówić, bo każdy ma jakieś kredyty. Ja swój spłacam. Reszta mnie nie obchodzi."

WP

Również finanse celebrytów też otacza tajemnica i trudno tu coś pewnego powiedzieć.

- Pewności nigdy nie ma – mówi Patrycja Ceglińska, które relacjonuje życie gwiazd w Wirtualnej Polsce. - Kontrakty i wszelkie umowy między klientami a gwiazdami są poufne. Tutaj jedynie jakieś przecieki od "znajomych gwiazd" mogą dać jakieś przypuszczenia, jakie to są kwoty. Żaden dziennikarz prawdopodobnie nigdy nie zobaczy umowy między gwiazdą a klientem.

- Bardzo trudno jest precyzyjnie oszacować zarobki i długi większości gwiazd i celebrytów – mówi nam dr Leszek Mellibruda, psycholog biznesu. I dodaje: - Najczęściej posługujemy się wiedzą, którą albo oni sami udostępniają, albo można to oszacować na podstawie efektów ich działalności biznesowej – mówi.

Zarobki wysokie, ale nieregularne

WP

Według ostatnich doniesień medialnych suma, jaką musi oddać Magda Gessler, wynosi ok. 700 tys. zł. Ona sama zaprzecza, że ma jakikolwiek dług. Kwota zobowiązań Bilguuna Ariunbaatara jest nieznana, wiadomo jedynie, że wartość mieszkania, które zajął komornik, o pow. 90 m2 na warszawskim Wilnowie, wynosiła prawie milion zł, zaś licytacja zaczynała się od niespełna 700 tys. zł.

- Jeśli chodzi o Bilguuna, to powodem długów ma być choroba. Gwiazdor podobno zmaga się z problemami zdrowotnymi i depresją, przez co odmawiał zleceń – zdradza Patrycja Ceglińska.

A jakie są jego dochody? Skazani jesteśmy na szacunki. Wiadomo jedynie, że nie ma on ostatnio żadnego stałego angażu, natomiast agencja Luxart jego solowy występ wycenia w granicach od 5 do 10 tys. zł, natomiast z zespołem Bilguun vs. Shemoans – od 10 do 15 tys. złotych. Jakim cudem przy takich stawkach można mieć długi?

- Rzeczywiście, powszechna jest opinia, że gwiazdy niemal śpią na pieniądzach – ocenia Patrycja Ceglińska. - Należy jednak zrozumieć, że nie każda gwiazda dostaje co miesiąc kontrakt na kilkaset tysięcy złotych. Takie propozycje otrzymuje zaledwie kilka nazwisk w Polsce: Małgorzata Rozenek czy obecnie Julia Wieniawa, które wręcz muszą odmawiać, bo tych propozycji spływa kilka dziennie. To są jednak wyjątki w show-biznesie. Reszta otrzymuje znacznie mniejsze wynagrodzenia. Warto również pamiętać, że są to jednorazowe strzały, a nie co miesięczne wpłaty na konto. Dana gwiazda może podpisać kontrakt na 50 tys. zł dzisiaj, a przez następne miesiące nie dostanie ani jednego zlecenia. Znaczna część z nich nie pracuje na etat, nie ma świadczeń zdrowotnych i społecznych. Zazwyczaj muszą opłacać wszystkie składki sami – mówi Ceglińska.

WP

Poza tym taka gwiazda ma jeszcze inne wydatki, które pokrywa ze swojego honorarium. Bardziej trzeba na celebrytów patrzeć jak na małe firmy niż osoby fizyczne, bo każda z nich zatrudnia swój personel: agenci, managerowie, PR-owcy, osoby odpowiedzialne za obsługę stron internetowych i profili w social mediach czy prawnicy, którzy doglądają ich umów i innych formalności dotyczących ich spraw zawodowych. Choć do pewnego stopnia osoby te zapewne łączę te funkcje, to i tak jest cały sztab dobrze opłacanych pracowników.

Najlepszy przykład to nasze próby dotarcia do Magdy Gessler czy Michała Wiśniewskiego: kontaktowaliśmy się z wieloma osobami, które pracują dla tych gwiazd. Czasami to właśnie zobowiązania wobec współpracowników są przyczyną zadłużenia, co sporadycznie przenika na łamy prasy kolorowej. - Jest w branży kilka nazwisk, które mają na koncie krocie, ale "zapominają" wypłacić swoim współpracownikom pieniędzy. Głośna była sprawa Edyty Górniak, która miała nie zapłacić tancerzowi czy ostatnio Dawida Kwiatkowskiego, którego podejrzewano, że nie zapłacił muzykowi – mówi Ceglińska.

Długa lista dłużników w show biznesie

Wydaje się, że największym problemem gwiazd, który sprzyja zadłużeniu, jest to, że mają one do dyspozycji stosunkowo duże kwoty, ale dzieje się tak bardzo nieregularnie. - Małgorzata Pieńkowska np. odeszła z telenoweli, która dawała jej stałe źródło zarobku, z nadzieją na nowe, ciekawe propozycje. Niestety takie się nie pojawiały, przez co aktorka popadła w długi – przypomina Patrycja Ceglińska.

WP

Ponieważ okresowo gwiazdy dysponują olbrzymimi kwotami, starają się je jakoś zagospodarować. Inwestują je w różne "biznesy", często nie związane z działalności artystyczną, również po to, żeby zdywersyfikować swoje źródło dochodów i zarabiać również w momentach braku angażów i posuchy w działalności artystycznej.

- Najczęściej celebryci wchodzą w rolę biznesmenów i otwierają różnego typu własne biznesy. Czasami to są restauracje, działalność deweloperska, winiarnie, szkolenia public relations, prowadzenie imprez czy firmy marketingowej – mówi dr Mellibruda, psycholog biznesu.

Na ogół jednak te "biznesy" wychodzą dość słabo, co nierzadko kończy się właśnie długami. - Często ich przyczyną jest zły doradca finansowy i, najprawdopodobniej, zbyt pochopna decyzja – ocenia Patrycja Ceglińska.

Niekiedy długi gwiazd i ich problemy finansowe spowodowane są tzw. hulaszczym trybem, jak np. w przypadku Michała Wiśniewskiego, który, według doniesień medialnych, stracił w ten sposób około 30 mln zł. Często wynikają one też z problemów osobistych czy "przeszarżowania" z wydatkami: - Jak bumerang powraca też sprawa Kasi Cichopek i Marcina Hakiela. Para w czasach swojej największej sławy zainwestowała w ogromną willę - dom kosztował 3,5 mln zł i ma powierzchnię ok. 500m2. Niestety, była to zła decyzja finansowa, bo para wzięła kredyt we frankach. Nie przewidzieli jednak, ze kurs waluty może się zmienić i nie być już tak korzystny jak w momencie zawierania umowy kredytowej. Obecnie maja znacznie więcej do spłacenia niż początkowo. Ilona Felicjańska popadła w długi przez uzależnienie od alkoholu. Kiedy rozwiodła się z mężem, musiała płacić alimenty na dzieci, co sprawiło, że jej kłopoty finansowe pogłębiły się. Przez pewien czas nie otrzymywała zleceń, a alimenty trzeba było płacić – mówi Ceglińska.

WP

Leszczek Mellibruda uważa jednak, że raczej życie ponad stan sporadycznie ma związek z kłopotami finansowymi gwiazd:
- Rozrzutność gwiazd rzadko ma związek z nieodpowiedzialnym, hulaszczym trybem życia. Jest to raczej wynik zbyt rzadkiego kontaktu z własnym księgowym lub niedocenianie sugestii i porad konsultantów finansowych. Wydaje się, że znacznie częstszym powodem zadłużenia gwiazd jest wątek biznesowy, kiedy pieniądze są zwykle lokowane, a niespłacanie jakieś powinności, długu są częścią przyjętej strategii biznesowej. A to zjawisko znają już wszyscy przedsiębiorcy – podsumowuje znany psycholog biznesu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Finanse
WP
WP