Trwa ładowanie...

Państwowa spółka oferuje pracę na umowie śmieciowej. Tak wygląda walka rządu ze "śmieciówkami"?

Okazuje się, że państwowa spółka, jaką jest TVP, oferuje pracę na umowie śmieciowej i specjalnie się z tym nie kryje. W dodatku ogłoszenie mówi o stanowisku grafika, gdy w rzeczywistości są w nim kompetencje całego zespołu produkcyjnego. Państwowe firmy nie powinny czasem świecić przykładem?

Państwowa spółka oferuje pracę na umowie śmieciowej. Tak wygląda walka rządu ze "śmieciówkami"?Źródło: PAP, fot: Marcin Kmiecinski
dpbvksw
dpbvksw

Na jednej z grup na Facebooku z ogłoszeniami pracy pojawiło się niedawno pewne ogłoszenie, które cieszy się ogromną uwagą. Niestety, nie z powodu atrakcyjnego wynagrodzenia czy ciekawych warunków pracy.

Ogłoszenie dotyczy pracy grafika w TVP. A w zasadzie nie grafika, tylko patrząc na wymagania, całego domu produkcyjnego w jednej osobie. Wymagana jest grafika 2D, 3D, animacje, zarządzanie produkcją i obsługa klienta. W normalnych warunkach każda z tych rzeczy to osobne stanowisko pracy.

Brak jakiejkolwiek informacji o zarobkach, co jest ciekawe w kontekście proponowanych zmian w przepisach, które nanosiłyby obowiązek podawania widełek płacowych przy ogłoszeniach. Mamy za to obietnicę młodego, dynamicznego zespołu i niekorporacyjnej atmosfery - czyli coś, co niemalże już każdy w branży medialnej pisze w swoich ogłoszeniach.

Zobacz też: Pensja minimalna. "Dużo trudnych decyzji przed przedsiębiorcami"

Jednak to wszystko przebija inny hit - państwowa spółka oferuje zatrudnienie na... umowie śmieciowej, czyli umowie zleceniu. Wygląda to dość dziwnie, szczególnie, że rządzący już wielokrotnie zapowiadali różne sposoby na walkę z tzw. "śmieciówkami", o czym pisaliśmy już niejednokrotnie w przeszłości - np. tutaj czy tutaj.

dpbvksw
Facebook.com
Źródło: Facebook.com

Tak wygląda ogłoszenie zamieszczone na portalu społecznościowym. Pod nim można znaleźć kilkaset wypowiedzi komentujących zawartość i wygląd ogłoszenia. To wszystko jest, niestety, normalne w branży medialnej (kuriozalne wymagania, dziwna estetyka itp. - zdarza się, ot, kolejny "kwiatek"). Praca na umowie zleceniu także. Jednak moralnie wydaje się wątpliwe, że tym razem za tym wszystkim stoi państwowa firma.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

dpbvksw
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dpbvksw