Pełnomocnik od... niczego
Władze w regionach kochają mieć u siebie ludzi do zadań specjalnych. Część z nich jest niepotrzebna, albo dubluje zadania innych urzędników, twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna".
Źródło zdjęć: © Fotolia
Władze w regionach kochają mieć u siebie ludzi do zadań specjalnych. Część z nich jest niepotrzebna, albo dubluje zadania innych urzędników, twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna".