Wraz z upływem czasu rodzime indeksy podnosiły się i podobnie jak wczoraj wykazaliśmy się relatywną siłą, a właściwie to obok giełdy węgierskiej byliśmy jedynymi w Europie, którzy rosną. Działo się to wszystko przy niezbyt zachwycającym obrocie. Moment zachwiania wystąpił przy otwarciu rynków amerykańskich, ale był to jedynie moment i ostatnia godzina handlu przebiegła pod zdecydowane dyktando obozu kupujących. W rezultacie główne indeksy WIG i WIG20 wzrosły o odpowiednio 0,32% i 0,58%. Obroty wyniosły około 870 mln zł. Pod kątem branżowym najlepiej zachowały się akcje banków, a najmocniej spadły warszawskie indeksy budownictwa, deweloperski i spożywczy.
W gronie spółek z WIG-u 20 na pozytywne wyróżnienie zasłużyły Synthos (3,02%), banki PKO BP (+2,59%), gdzie w ubiegły piątek obserwowaliśmy ogromne obroty, mBank (+2,79%), Bank Handlowy (+2,24%). Kroku próbowały im dotrzymać PGE (1,60%), GTC (1,35%), Asseco Polska (+1,27%), JSW (+0,96%). Zdecydowanie negatywnie w tym segmencie zaprezentowały się akcje Eurocashu (-3,13%), którego kurs przebił dziś październikowe minima, co dla zwolenników analizy technicznej może sugerować dalszą przecenę. Nie zachwyciły również notowania Lotosu (-1,13%), PKN Orlen (-0,66%), PGNiG (-0,80%), które nieudolnie zmaga się z barierą 5 zł. Dziś pod nową nazwą, jako Orange Polska występowała Telekomunikacja Polska, nie pomogło to jednak we wzroście i akcje zamknęły się 0,30% na minusie.
Optymizm wśród największych spółek nie zawitał niestety na rynek małych i średnich. Ich indeksy mWIG40 i sWIG80 spadły odpowiednio o 0,28 i 0,02 procent, co obrazuje statystyka, według której jedynie 133 spółek wzrosło, 198 spadło, a 86 nie zmieniło swej wyceny od wczoraj.
W segmencie tym ponadprzeciętne wzrosty zaprezentowały Coal Energy (+16,96%), Sadovaya (+13,33%), Hygienika (+8,47%), Resbud (+8,32), Gant (+5,63%), Colian (+4,58%) i Apator (+4,59%). Na drugim biegunie wśród najmocniej spadających spółek znalazły się: Enea (-12,73%), Robyg (-5,11%), Duon (-4,67%) i Rovese (5,09%).
Na tle minionych kilku tygodni przebieg ostatnich kilku sesji można uznać jako pozytywne zaskoczenie. Od piątku, bowiem po wykreśleniu przez główne indeksy na wykresach dziennych świecowych tzw. młotka, który został potwierdzony w dniach następnych, w zestawieniu z innymi giełdami wykazujemy relatywną siłę. Daje to szansę na to, że w piątek w okolicach 2300 pkt na wykresie indeksu największych spółek został osiągnięty punkt zwrotny, z którego mamy szansę odrabiać straty. Ciekawe będzie jednak, na jak długo starczy sił. Pierwszym testem dla WIG-u 20 będzie poziom 2400 pkt, a po jego przekroczeniu – 2430. Podczas dzisiejszej sesji można było zauważyć pierwsze kłopoty ze wzrostem jeszcze poniżej tego pierwszego, co w połączniu z niepowalającym na kolana obrotem może sugerować, że potencjalne odreagowanie potrwa trochę dłużej i bardziej mozolnie niż dynamiczne odbicia realizowane w czerwcu i we wrześniu ubiegłego roku.
Jacek Siera
makler DM BZ WBK S.A.
| Źródłem danych są GPW, PAP, Reuters, GUS, NBP, DM BZ WBK S.A., prasa finansowa i internetowe serwisy finansowo-ekonomiczne. Dane prezentowane w niniejszym raporcie zostały uzyskane lub zaczerpnięte ze źródeł uznanych przez DM BZ WBK S.A. za wiarygodne, jednakże DM BZ WBK S.A. nie może zagwarantować ich dokładności i pełności. Niniejsze opracowanie i zawarte w nim komentarze są wyrazem wiedzy oraz poglądów autorów i nie powinny być inaczej interpretowane. Dom Maklerski BZ WBK S.A. nie ponosi odpowiedzialności za szkody poniesione w wyniku decyzji podjętych na postawie informacji i opinii zawartych w niniejszym opracowaniu. Powielanie bądź publikowanie niniejszego opracowania lub jego części bez pisemnej zgody DM BZ WBK S.A. jest zabronione. |
| --- |