WAŻNE
TERAZ

Real Madryt zwolnił trenera Xabiego Alonso. Jest oficjalny komunikat

PKB w USA wyżej, w Polsce niżej

Wczoraj poznaliśmy najnowszy, choć jeszcze nie ostateczny odczyt amerykańskich danych o PKB za drugi kwartał. Tak jak można było się spodziewać, dane były lepsze niż podano pierwotnie, choć nie tak znacząco lepsze jak oczekiwał rynek. Dziś dowiemy się, o ile PKB wzrósł w Polsce w trzecim kwartale. W USA natomiast opublikowany będzie wskaźnik Chicago PMI.

Obraz
Źródło zdjęć: © na zdjęciu: Przemysław Kwiecień, XTB

Szybciej, ale z zastrzeżeniami

Tempo wzrostu w USA w trzecim kwartale według najnowszego szacunku wyniosło 2,7% (w ujęciu anualizowanym), czyli sporo więcej niż podano pierwotnie. Ta rewizja wynikała przede wszystkim ze znacznie lepszych danych dotyczących eksportu za wrzesień. Pojawiły się jednak też niekorzystne zmiany w strukturze. Dynamika konsumpcji prywatnej – najbardziej stabilnego czynnika wzrostu – została zrewidowana z 2 do 1,4%. Tymczasem z owych 2,7% aż 1,5% to wzrost zapasów i wydatków federalnych, czyli komponentów uznawanych za najmniej stabilne. Jak łatwo policzyć bez nich wzrost tylko nieznacznie przekraczałby 1%.

Wzrost w Polsce spowolnił

Dziś poznamy w Polsce dane o wzroście gospodarczym w trzecim kwartale. Wzrost niemal na pewno okaże się niższy niż w drugim kwartale, kiedy wyniósł 2,4%. Nasza prognoza to 2%, nieznacznie powyżej konsensusu rynkowego (1,8%). Spodziewamy się spowolnienia we wszystkich najważniejszych kategoriach, tj. konsumpcji prywatnej, eksportu i inwestycji. Ta ostatnia kategoria cechuje się dużą zmiennością i od tempa hamowania inwestycji zależeć będzie dzisiejszy odczyt. Gdyby wzrost wyniósł 1,5% lub mniej, złoty mógłby wyraźnie stracić. Większe osłabienie polskiej waluty w nieco dłuższym terminie wymagałoby natomiast odwrotu od polskich obligacji, które cały czas cieszą się zainteresowaniem inwestorów zagranicznych.

Kiełbasa wyborcza w Japonii

Nocna sesja przyniosła wyraźne osłabienie jena japońskiego względem dolara i euro. To efekt programu stymulacyjnego ogłoszonego przez premiera Nodę, o którym na rynku spekulowano już kilka dni. Program opiewa na kwotę 880 mld JPY, czyli nieco ponad 10 mld USD. Nie jest to zatem kwota porywająca i inicjatywę należy traktować wyłącznie w kategoriach politycznych – to ostatnia deska ratunku dla rządzącej partii, która prawdopodobnie straci władzę w przedterminowych wyborach 16 grudnia. Do tego czasu jednak japońska waluta może być pod presją wobec spekulacji, iż nowa władza będzie prowadziła jeszcze bardziej ekspansywną politykę.

Propozycje demokratów

Temat klifu fiskalnego cały czas jest obecny na rynkach finansowych i jeśli jest w tej kwestii nieco ciszej, to tylko dlatego, że wszyscy oczekują, iż na jakiekolwiek porozumienie trzeba będzie poczekać do ostatniej dekady grudnia. Na razie strony sondują się nawzajem. Demokraci złożyli Republikanom propozycję, aby w zamian za podwyżki podatków na kwotę 1,6 biliona dolarów (na 10 lat) obniżyć wydatki o 400 mld USD, a jednocześnie znieść limit długu. Republikanie oczywiście nie przystaną na taką ofertę - chcieliby zapewne odwrotnych proporcji. Do tego, mając większość w Kongresie, każda konieczność podniesienia limitu długu jest dla nich świetną okazją do wywalczenia ustępstw od administracji Obamy, dlatego cena za rezygnację z limitu długu musiałaby być bardzo wysoka. Mimo to, temat klifu w ciągu najbliższych 2-3 tygodni powinien mieć mniejszy wpływ na rynki. Dopiero gdy w okolicach gwiazdki okaże się, że to porozumienia jest równie daleko jak obecnie, inwestorzy mogą zacząć reagować nerwowo. Przypominamy
również, iż to nie jest tak, że klifu po prostu da się uniknąć. Gdyby przykładowo Republikanie zgodzili się na propozycję Demokratów oznaczałoby to zacieśnienie fiskalne rzędu 200 mld USD rocznie przez kolejne 10 lat. To więcej w ciągu roku niż wynosił ostatni pakiet stymulacyjny w Chinach i 20 krotnie więcej niż wspomniana powyżej wyborcza stymulacja w Japonii.

Na wykresach:

USDJPY, H1 – opisywane przez nas wczoraj wybicie zmaterializowało się; kluczowe znaczenie miał tu opór 82,20, choć wcześniej para pokonała też górne ograniczenie kanału spadkowego; teoretycznie pierwszym celem dla byków są maksima 82,83; zakładając jednak, iż to, co widzimy na wykresie to formacja flagi, wzrosty mogłyby potrwać dłużej – zasięg flagi to bowiem okolice 83,35.

USDPLN, D1 – wracając do pary USDPLN, o której pisaliśmy w momencie, gdy testowane było górne ograniczenie kanału spadkowego, okazało się, iż przełamanie krótkoterminowej linii korekty było bardzo silnym sygnałem; warto zwrócić uwagę, iż próba odwrotu przy poziomie 3,17 była nieudana i sprzedający szybko zamienili to wsparcie w opór (spadająca gwiazda z środy); aktualnie celem są poziomy 3,1088 i 3,0871.

Sugar, W1 – sytuacja na rynku cukru cały czas pozostaje napięta; notowania trzykrotnie obroniły wsparcie na poziomie 18,84 USD, ale jak na razie nie doprowadziło to do większych wzrostów; taka determinacja popytu przy wspomnianym wsparciu mogłaby ostatecznie doprowadzić do większej hossy, ale potrzebne są potwierdzenia: minimum to przełamanie oporu 20,40 USD, optimum to przełamanie linii trendu spadkowego.

dr Przemysław Kwiecień
główny ekonomista
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.

Wybrane dla Ciebie
Przełom po 33 latach. Nowa kolej gondolowa w polskim kurorcie
Przełom po 33 latach. Nowa kolej gondolowa w polskim kurorcie
Pracujesz na mrozie? Możesz odmówić wykonywania obowiązków
Pracujesz na mrozie? Możesz odmówić wykonywania obowiązków
10 tys. zł za ogrzewanie? To najdroższe źródło ciepła
10 tys. zł za ogrzewanie? To najdroższe źródło ciepła
Będą kontrole w Biedronce. Poszło o wydłużenie godzin w sklepach
Będą kontrole w Biedronce. Poszło o wydłużenie godzin w sklepach
Kraków. Nowy zakaz w komunikacji miejskiej. Nawet 200 zł kary
Kraków. Nowy zakaz w komunikacji miejskiej. Nawet 200 zł kary
Rewolucja dla wędkarzy. Zezwolenie tylko online
Rewolucja dla wędkarzy. Zezwolenie tylko online
Zrobił pudełko dla Busha. Takich zakładów zostało kilka we Wrocławiu
Zrobił pudełko dla Busha. Takich zakładów zostało kilka we Wrocławiu
Polski kurort bije rekordy drożyzny. Jest oblegany przez turystów
Polski kurort bije rekordy drożyzny. Jest oblegany przez turystów
Upada sieć restauracji w USA. Zamknęli już 8 lokali. Co dalej?
Upada sieć restauracji w USA. Zamknęli już 8 lokali. Co dalej?
Masz taką popielniczkę w domu? Dziś jest warta krocie
Masz taką popielniczkę w domu? Dziś jest warta krocie
Tak karmią w magazynach Dino. Jest zawiadomienie do PIP
Tak karmią w magazynach Dino. Jest zawiadomienie do PIP
Zarobki kierowców śmieciarek. Oto ile dostają "na rękę"
Zarobki kierowców śmieciarek. Oto ile dostają "na rękę"
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯