Trwa ładowanie...

Polacy rezygnują z mięsa. Firmy zwietrzyły okazję na świetny biznes. Wegepółki pęcznieją

Firmy spożywcze inwestują w produkty dla wegetarian i wegan. Polacy coraz częściej ograniczają spożycie mięsa. Powody zmian menu Polaków są różne, ale korporacje zauważyły ten trend i dzięki temu zyskują wegetarianie i weganie. Na sklepowych regałach pojawia się coraz więcej roślinnych zamienników mięsa.

Materiał powstał w ramach ekologicznej akcji WP naturalnie.
Share
Polacy coraz chętniej spoglądają na żywność wegańską i wegetariańską
Polacy coraz chętniej spoglądają na żywność wegańską i wegetariańskąŹródło: PAP, fot: Jakub Kaczmarczyk
d3uqwbi

Po roślinne zamienniki mięsa sięgają nie tylko weganie i wegetarianie. Coraz więcej osób jedzących mięso sięga po roślinne burgery, kotlety i pasty. Na tym trendzie korzystają też wegetarianie, bo sklepowe półki wege rozrosły się znacząco w ostatnich latach.

Na przykład sieć Lidl ma swojej ofercie ma prawie 40 produktów dla wegan i wegetarian. W McDonald's i KFC można spokojnie kupić burgery z wegekotletem lub serem halloumi i wrapy z falafelem.

Niektóre pomysły mięsnych korporacji bywają lekko przestrzelone. O tym, że wege burgery z Burger Kinga smażone są na tłuszczu wołowym, pisaliśmy już jakiś czas temu. Pomysł dobry, ale realizacja skierowana do nikogo, bo jaki to produkt wege smażony na tłuszczu pochodzenia zwierzęcego? Firma też wprost nie informowała o tym drobnym szczególe.

d3uqwbi

- Jem mięso, ale staram się kilka razy w miesiącu zastąpić je produktami dla wegetarian. Urozmaicamy z mężem w ten sposób nasze menu. Poza tym testujemy też kuchnie z innych krajów, gdzie np. tofu po prostu lepiej pasuje - opowiada Paulina. Jest to popularny trend, który idealnie widać w statystykach sprzedaży roślinnych zamienników mięsa.

Z danych GUS wynika, że w 2018 roku Polacy zjadali średnio na jedną osobę 62,4 kg mięsa. Rok później spożycie spadło do poziomu 61 kg. Trend odchodzenia od produktów mięsnych widać było już kilka lat temu, kiedy zamienniki roślinne nie były tak łatwo dostępne jak teraz.

Jaką rybę wybrać w smażalni? Ekspertka zdradza sekret

Część osób jedzących mięsa ogranicza spożycie ze względu na swoje proekologiczne poglądy. Produkcja mięsa o wiele bardziej obciąża środowisko naturalne. Coraz więcej Polaków chce dołożyć nawet symbolicznie swoją cegiełkę do walki z ociepleniem klimatu.

d3uqwbi

Szczególnie, że do produkcji mięsa zużywa się ogromne ilości wody. Tony Allan w swojej książce "Virtual Water: Tackling the Threat to Our Planet's Most Precious" oszacował, że do produkcji 1 kg wołowiny potrzeba aż 15 tys. litrów wody.

- Część moich mięsożernych znajomych mówi wprost - ograniczają mięso, bo nie chcą obciążać nawet symbolicznie środowiska i to jest pewna forma manifestu bycia eko. Nie chodzi nawet o cierpienie zwierząt, ale o to, jak bardzo przemysłowa produkcja mięsa obciąża środowisko naturalne - opowiada wegetarianin Paweł.

W 2020 roku sprzedaż roślinnych zamienników mięsa w Polsce wzrosła o 100 proc. Wielkość rynku produktów wege (razem z roślinnym nabiałem) to około 1 mld zł, informuje "Rzeczpospolita". W ubiegłym roku aż 40 proc. Polaków miało deklarować, że ogranicza spożycie mięsa. Dlatego też coraz więcej międzynarodowych korporacji decyduje się na wprowadzenie takich produktów do swojej oferty.

d3uqwbi

Na taki krok decydują się także firmy znane dotąd wyłącznie z produkcji mięsa. Tarczyński do swojej oferty wprowadził wegetariańskie kabanosy. Nestle rozwija natomiast swoją markę Garden Gourmet. Nestle nawiązało też współpracę z izraelskim startupem Future Meat, który posiada już koncesję na sprzedaż mięsa laboratoryjnego. To kolejny trend po roślinnych zamiennikach, który może zrewolucjonizować branżę spożywczą

Na sklepowych regałach pojawiają się także pasty wegańskie i wegetariańskie takich firm jak Łowicz czy znany producent pasztetów firma Drosed.

Jeszcze kilka lat temu roślinne zamienniki mięsa produkowane były dosłownie przez kilka firm, a menu było bardzo ubogie. Kilka lat temu sporą zmianą było wejście na rynek firmy Bezmięsny Mięsny, która wprowadziła roślinne produkty premium. Początkowo były one dostępne głównie w sprzedaży online, ale bardzo szybko pojawiły się też w marketach.

Najważniejsza z rewolucji już się dokonała. Roślinne zamienniki tanieją. Agencja Reuters informowała o tym, że cena burgerów od Impossible Foods w amerykańskich sklepach spożywczych spadła o jedną piątą.

d3uqwbi

Teraz za tym trendem ruszają dyskonty. Zapytaliśmy sieć Lidl o plany dotyczące produktów wege.

"Dieta bogata w roślinne zamienniki jest trendem, który z pewnością będzie coraz bardziej widoczny w kolejnych latach. Jedną z najistotniejszych zmian jest pojawienie się naszej marki My Best Veggie - pod tą marką można znaleźć wege-pasty do smarowania. Z kolei pod naszą marką Vemondo dostępne są np. burgery roślinne, tofu" - przekonuje biuro prasowe Lidl Polska." - czytamy w odpowiedzi sieci Lidl dla WP Finanse.

- Nie jem mięsa kilkanaście lat. Jeszcze pięć lat temu kupienie w miarę sensownego zamiennika mięsa w markecie było dość trudne. Wszystko smakowało jak tanie mortadele. Wegeprodukty w Biedronce czy Lidlu? O tym mogłem tylko pomarzyć. Teraz wegetarianin i weganin znajdzie coś dla siebie nawet w Żabce czy osiedlowym sklepie - opowiada Paweł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3uqwbi

Podziel się opinią

Share
d3uqwbi
d3uqwbi