Trwa ładowanie...
dmp5b4a
gpw

Poświąteczny handel w świątecznej atmosferze

Nerwowa reakcja inwestorów na parkietach zachodnioeuropejskich na weekendową podwyżkę stóp procentowych w Chinach nie sprzyjała początkowi poniedziałkowych kwotowań na warszawskim rynku.

Share
dmp5b4a

Choć powszechnie wiadomo, iż Ludowy Bank Chin wkroczył na ścieżkę zaostrzania polityki monetarnej, to timing decyzji najwyraźniej zaskoczył dojrzałe rynki, co przełożyło się na poranne straty europejskich indeksów. Główne indeksy giełd we Frankfurcie i Paryżu zniżkowały o blisko 1,5% i na tym tle rodzimy rynek wyróżniał się spokojem i senną, wciąż świąteczną atmosferą. Relatywnie dobra postawa walorów spółek surowcowych oraz sektora bankowego w połączeniu ze znikomą aktywnością inwestorów krajowych i zagranicznych (wolne w Londynie zarówno w poniedziałek jak i wtorek) skutkowała ostatecznie spadkiem indeksu największych spółek o niespełna 0,4%. Na szerokim rynku WIG stracił niecałe 0,3% przy obrotach na poziomie 820 mln PLN. Spośród spółek wchodzących w skład WIG20 najsłabiej radziły sobie papiery GTC, które zakończyły poniedziałkowy handel spadkiem o blisko 2%. Pomimo nowych rekordów cen miedzi ustanowionych na giełdzie metali w Nowym Jorku, walory KGHM straciły nieco ponad 0,3%. Ponad kreską zakończyły
dzień akcje czterech blu chipów, w tym wyróżniające się papiery PEKAO.

(fot. BM Banku BPH)
Źródło: (fot. BM Banku BPH)

Poniedziałkowa sesja nie była zbyt udana dla posiadaczy akcji, indeks szerokiego rynku obniżył swe notowania o ponad 0,3%. Na wykresie dziennym powstała czarna świeca, swoim korpusem w znacznym stopniu przykrywając poprzednią. Kurs powrócił w okolice połowy białego korpusu ze środy sprzed dwóch tygodni, stawiając popyt w niekomfortowej sytuacji. Dodatkowo większość oscylatorów wykonała ruch powrotny na południe, utrzymując wcześniejszą dywergencję bessy. W najbliższym czasie, czynnikiem stymulującym podaż będzie nadal niepokonana bariera w postaci oporu na 47 893 pkt. Zwlekanie z atakiem na wspomniany poziom może doprowadzić do wzmożenia aktywności sprzedających, co z kolei zwiastowałoby test dolnej linii kanału wzrostowego. Pokonanie tego poziomu mogłoby pociągnąć rynek nawet w okolice 45 000 pkt. Wszystkie opisane czynniki w zestawieniu z wcześniejszymi sygnałami sprzedaży przemawiają na korzyść niedźwiedzi. Nie przekreśla to jednak zupełnie szans popytu na odrobienie strat w korelacji z nadal
utrzymywanym, słabym trendem wzrostowym.

BM Banku BPH

dmp5b4a

Podziel się opinią

Share
dmp5b4a
dmp5b4a