Trwa ładowanie...
d3h8dzi

Prezenty na zakończenie roku szkolnego. Niektórzy są w stanie wydać nawet 1000 zł

Kwiaty, słodycze czy droga biżuteria. Na ogół takie upominki rodzice uczniów wręczają wychowawcom ostatniego dnia roku szkolnego. Zwyczaj panuje w 70 proc. szkół, ale spora część rodziców chciałaby go zakazać.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Co trzeci rodzic uważa, że trzeba zakazać wręczania prezentów nauczycielom
Co trzeci rodzic uważa, że trzeba zakazać wręczania prezentów nauczycielom (Agencja Gazeta, Fot: Adam Stępień)
d3h8dzi

Środa, 19 czerwca. Tego dnia uczniowie polskich szkół rozpoczną wakacje. Wcześniej jednak odbiorą świadectwa i wręczą wychowawcom prezenty. Jak wynika z badania na panelu Ariadna dla Wirtualnej Polski, dzieje się tak w 70 proc. szkół. A ilu rodziców akceptuje ten zwyczaj? Rezultaty mogą zaskoczyć.

41 proc. ocenia pozytywnie pomysł dawania belfrom upominków. Z kolei 37 proc. osób, które mają dzieci w wieku szkolnym, uważa, że obdarowywanie nauczycieli jest czymś, co nie powinno mieć miejsca.

Co ciekawe, 38 proc. ankietowanych akceptuje taki zwyczaj w szkole. 30 proc. mówi jednak wprost – trzeba zakazać wręczania prezentów na zakończenie roku szkolnego.

d3h8dzi

Obejrzyj: Joanna Kluzik-Rostkowska uderza w Annę Zalewską

"Moim zdaniem nie ma powodu do dawania prezentów nauczycielom. Zresztą sami nauczyciele też często czują się niezręcznie. Coraz częściej zdarza się, że w szkołach prezenty są zabronione przez dyrekcję" – stwierdziła jedna z osób na forum Kafeteria WP.

Sami nauczyciele też nie są przekonani: "Pracuję w szkole od 17 lat. Dostawanie prezentów jest dla mnie żenujące, dlatego zawsze, kiedy dostaję nową klasę, uprzedzam skarbnika, że nie chcę żadnych prezentów. To jakiś relikt PRL-u" – skomentowała użytkowniczka.

d3h8dzi

Skąd takie podejście? Niektórzy zastanawiają się, czy wręczanie prezentu nie jest formą łapówki. Inne osoby argumentują, że przecież nauczyciele dostają pieniądze za swoją pracę, więc po co prezenty?

Jednak nie brakuje takich rodziców, którzy wręcz za swój obowiązek uważają okazanie nauczycielowi wdzięczności. W końcu wykonuje trudny zawód. Musi uczyć i nierzadko wychowywać. Więc jakiś drobny prezent musi być.

Czytaj: Szef ZNP o nowym ministrze edukacji: "Czego można oczekiwać po człowieku, który niczym się dotychczas nie wykazał?"

"Sądzę, że powinno kupić się kwiaty i czekoladki. Rok temu dzieciaki wymyśliły album dla nauczyciela ze zdjęciami klasowymi. Bardzo fajny pomysł i przy okazji niedrogi" – tłumaczyła jedna z forumowiczek.

d3h8dzi

Z badania w panelu Ariadna wynika, że rodzice najchętniej wręczają biżuterię (19 proc. osób) i słodycze (16 proc.). Zdarza się, że ktoś wręczy gotówkę lub akcesoria kuchenne (po 4 proc.) lub odzież czy książki (po 3 proc.).

Zazwyczaj prezenty na zakończenie roku kosztują od 50 do 100 zł (27 proc.). Nieco rzadziej wręczane są upominki, które kosztują mniej niż 50 zł lub więce niż 200 zł. Znajdą się jednak osoby (14 proc.) skłonne wydać nawet 500 zł.

"Zbiórka jest po 12 złotych. W klasie jest 26 dzieci, co daje kwotę 312 zł. Pieniądze mają pójść na bon do Apartu. Uważam, że to za drogi prezent. Zwłaszcza że nauczycielka będzie prowadziła te dzieci jeszcze przez 4 lata" – napisała autorka wątku.

Najbardziej szczodrzy opiekunowie dzieci są w stanie wydać nawet 1000 zł. Jednak takich osób jest zaledwie 1 proc.

Dowiedz się: Dariusz Piontkowski nowym ministrem edukacji narodowej. Kim jest zastępca Anny Zalewskiej?

Badanie Ariadna zostało przygotowane na grupie 1034 osób powyżej 18 lat, które mają dzieci w wieku szkolnym.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3h8dzi

Podziel się opinią

Share
d3h8dzi
d3h8dzi