Problemy Dubaju poszły w kąt

W USA piątek był znowu bardzo specyficznym dniem, bo trwał długi weekend po Święcie Dziękczynienia, a rynek akcji zamknął się o 19.00, czyli w połowie normalnej sesji. Media pełne były relacji o nocnych kolejkach przed sklepami w USA i o wolumenie sprzedaży.

Obraz
Źródło zdjęć: © Fot. Xelion

"Czarny piątek" rozpoczął się podobno nieco lepiej niż rok temu. To zakupowe szaleństwo zepchnięte jednak zostało w cień, bo reagowano przede wszystkim na "sprawę Dubaju", którą dokładnie opisałem w komentarzu piątkowym.

Rynek akcji rozpoczął handel od ponad dwuprocentowego spadku indeksów. To był najmniejszy możliwy wymiar kary dla byków, jeśli się weźmie pod uwagę, że na innych rynkach indeksy spadły w czwartek/piątek po ponad trzy procent. W zasadzie od początku sesji popyt redukował skalę spadków indeksów, ale po dwóch godzinach chęć do kupna akcji wygasła. Przysłużył się niedźwiedziom Bank of America, który w swoim raporcie nie wykluczył, że przykład Dubaju będzie zaraźliwy i zamieni się w coś, co będzie przypominało reakcję na niewypłacalność Argentyny. W raporcie znalazło się też jednak zdanie: "w najlepszym przypadku problem ograniczy się do Dubaju, a pomoc ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich lub nieszkodząca rynkom restrukturyzacja załatwią sprawę". Rynek wolał przejąć się pierwszą częścią raportu.

Dzisiaj rynek odreaguje piątkowe spadki, bo Zjednoczone Emiraty Arabskie zapewniły wsparcie dla banków regionu Zatoki i zagranicznych, które mogą mieć problemy w związku z wstrzymaniem spłat przez Dubaj. Między innymi banki będą mogły pożyczać pieniądze od centralnego banku ZEA, a koszt takiej pożyczki będzie równy trzymiesięcznej stopie procentowej powiększonej o pół procent. Azja uspokoiła się, bo inwestorzy doszli do wniosku, że problem Dubaju nie rozprzestrzeni się. Potwierdziły to banki australijskie informując, że nie poniosą istotnych strat w związku ze sprawą Dubaju. Indeksy w Azji odrobiły piątkowe, duże straty, a kurs EUR/USD znowu znalazł się powyżej 1,5050 USD (to niespecjalnie się Europejczykom będzie podobało).

Po odrobieniu dubajskich strat najważniejsze dla rynków będą wyniki sieci sprzedaży w USA w pierwszych dniach sezonu sprzedaży świątecznej. Pierwsze sygnały były optymistyczne, bo widziano tłumy w sklepach, ale okazało się, że sprzedaż była bardzo słaba. Badająca ruch w sklepach firma ShopperTrak twierdzi, że sprzedaż wzrosła jedynie o 0,5 proc. Rok temu, kiedy to cały sezon sprzedaży świątecznej był najgorszy od 40 lat, wzrosła ona w "Czarny Piątek" o 3 procent. Niby fatalnie, ale ShopperTrak podtrzymał prognozę wzrostu sprzedaży w całym sezonie świątecznym ("Czarny Piątek" jest jego początkiem) - sprzedaż ma wzrosnąć o 1,6 proc. Dowiedzieliśmy się też, że sprzedaż w Internecie wzrosła o 11 procent i była największa w historii - to powinno pomagać indeksowi NASDAQ.

GPW w piątek rano porzuciła swój olimpijski spokój z czwartku. Ponad trzyprocentowe spadki europejskich i azjatyckich indeksów, w połączeniu z oczekiwaniem na przecenę w USA, musiały doprowadzić również u nas do przeceny. Była ona brutalna: na otwarciu WIG20 spadł o blisko cztery procent. Potem jednak było już tylko lepiej. Spokój panujący na rynkach europejskich zachęcił popyt na GPW i skala spadków po godzinie została szybko zredukowana o połowę. Przed rozpoczęciem sesji w USA indeksy powędrowały jeszcze wyżej. Po pobudce w USA niewiele już z tych spadków zostało i zakończyliśmy dzień symbolicznym osunięciem o 0,6 proc. Teraz zarówno WIG jak i WIG20 bliskie są dolnych ograniczeń kanałów 9. i 4. miesięcznego. Ich przebicie dawałoby sygnał sprzedaży, a gdyby WIG20 przełamał okolice 2.200 pkt. to powstałby nawet podwójny szczyt z zakresem spadku przynajmniej do 1.950 pkt. Ten scenariusz nie musi się jednak zrealizować, bo zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest odbicie od tych dolnych ograniczeń.

Piotr Kuczyński
główny analityk
Xelion. Doradcy Finansowi

Wybrane dla Ciebie
Abonament RTV. Oto nowe wyższe stawki
Abonament RTV. Oto nowe wyższe stawki
Boisz się wkładać kartę do bankomatu? Oto sposób na bezpieczną wypłatę
Boisz się wkładać kartę do bankomatu? Oto sposób na bezpieczną wypłatę
Niewielkie kwoty, duże problemy. Te przelewy też sprawdza skarbówka
Niewielkie kwoty, duże problemy. Te przelewy też sprawdza skarbówka
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Nowy obowiązek dla wszystkich firm. Już od lutego
Zmiany w stażu pracy. O tym pamiętaj w trakcie rekrutacji
Zmiany w stażu pracy. O tym pamiętaj w trakcie rekrutacji
Nowe zasady dla palaczy już obowiązują. Oto co się zmieniło
Nowe zasady dla palaczy już obowiązują. Oto co się zmieniło
Ferie zimowe. Pierwsze dane dotyczące zagranicznych kierunków
Ferie zimowe. Pierwsze dane dotyczące zagranicznych kierunków
Zmiany w podatkach w 2026. Oto kto zapłaci w tym roku więcej
Zmiany w podatkach w 2026. Oto kto zapłaci w tym roku więcej
Ceny owoców na początku roku. Oto ile kosztują w hurcie
Ceny owoców na początku roku. Oto ile kosztują w hurcie
Nie mogą naprawić drzwi na dworcu za 97 milionów zł. To je zamknęli
Nie mogą naprawić drzwi na dworcu za 97 milionów zł. To je zamknęli
Balon zawisł na drzewie w Białymstoku. Policja zabezpieczyła paczkę
Balon zawisł na drzewie w Białymstoku. Policja zabezpieczyła paczkę
Podsumowali rok na przekopie Mierzei Wiślanej. Oto ile statków z niego skorzystało
Podsumowali rok na przekopie Mierzei Wiślanej. Oto ile statków z niego skorzystało
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀