Rewolucja na rynku UFK

Polska Izba Ubezpieczeń przyjęła rekomendację dobrych praktyk informacyjnych dla polis z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK). Co to oznacza dla klientów? Ma być przejrzyściej, bez kantów i taniej.

Obraz
Źródło zdjęć: © Thinkstockphotos

Podstawowym elementem przyjętej rekomendacji jest tzw. karta produktu. To dokument, który ma być przygotowywany dla każdego klienta osobno, ale według takiego samego wzoru u każdego ubezpieczyciela.

Karta ma zawierać informacje o wszystkich opłatach związanych z oferowaną usługą, a ich nazewnictwo ma być takie same u wszystkich towarzystw. Każdy klient ma mieć jasną informację na temat ryzyka związanego z inwestycją. Dodatkowo w dokumencie przedstawione będą trzy warianty przebiegu ubezpieczenia: podstawowy, o podwyższonej rentowności oraz obniżonej. Zgodnie z rekomendacją niedopuszczane będzie używanie języka marketingowego lub terminologii ubezpieczeniowej.

- Chcemy, by karta była dokumentem rzeczywistym, a nie tylko działaniem pozorowanym. Oczekujemy, że wszyscy uczestnicy rynku ubezpieczeniowego będą tę rekomendację stosowali. Jednak dostosowanie procesów sprzedażowych, a także samych produktów, do jej wymogów może trochę potrwać - jest to duże wyzwanie dla ubezpieczycieli - powiedział Marcin Łuczyński, członek zarządu PIU.

Podczas ostatniego spotkania Polskiej Izby Ubezpieczeń oraz Komisji Nadzoru Finansowego ustalono, że 1 maja 2014 r. w serwisie internetowym Komisji pojawi się tekst rekomendacji oraz lista ubezpieczycieli, którzy ją stosują. Jak zaznacza prezes zarządu PIU Jan Prądzyński, nawet jeśli dla niektórych firm termin ten może być trudny do wykonania, choćby z powodu dużej liczby partnerów zewnętrznych, najważniejsze jest, by dany ubezpieczyciel zadeklarował, że chce ją przyjąć.

- Jest to samoregulacja tak daleko idąca, że powinna drastycznie ograniczyć ryzyko złej sprzedaży. Powinna zwiększyć konkurencyjność sprzedawców, transparentność opłat dystrybucyjnych, umożliwi klientom porównanie różnych produktów - tłumaczy Marcin Łuczyński.

O przekazanie materiałów związanych z rekomendacją zwrócił się do PIU również Gabriel Bernardino, szef EIOPA (Europejski Urząd Nadzoru Ubezpieczeń i Pracowniczych Programów Emerytalnych). Podczas swojej niedawnej wizyty w Polsce z zainteresowaniem odniósł się do inicjatyw polskiego rynku w zakresie dobrych praktyk rynku bancassurance oraz UFK. - Cieszy nas zainteresowanie naszymi projektami ze strony EIOPA. Mam nadzieję, że nasze prace okażą się pomocne przy wypracowywaniu różnego rodzaju regulacji europejskich, związanych z ubezpieczeniami - mówił Jan Grzegorz Prądzyński.

Wybrane dla Ciebie
Chce zaostrzenia zakazu handlu. Nowy pomysł już trafił do Sejmu
Chce zaostrzenia zakazu handlu. Nowy pomysł już trafił do Sejmu
Pierwsza polska rzodkiewka już na rynku. Cena zaskakuje
Pierwsza polska rzodkiewka już na rynku. Cena zaskakuje
Zarobiła ćwierć miliona dzięki nadgodzinom. Kontrola w przedszkolu
Zarobiła ćwierć miliona dzięki nadgodzinom. Kontrola w przedszkolu
Przyniósł 611 butelek i puszek do Auchan. Tyle zarobił rekordzista
Przyniósł 611 butelek i puszek do Auchan. Tyle zarobił rekordzista
Zwrot w sprawie Dino. Będą mediacje. Podali datę
Zwrot w sprawie Dino. Będą mediacje. Podali datę
Koniec polowania na promocje. Prezes Lidla o rewolucji cenowej
Koniec polowania na promocje. Prezes Lidla o rewolucji cenowej
Złe wieści dla palaczy. Ministerstwo szykuje duże zmiany
Złe wieści dla palaczy. Ministerstwo szykuje duże zmiany
Tu płacą Polakom 115 zł za godzinę. Szukają do pracy za granicą
Tu płacą Polakom 115 zł za godzinę. Szukają do pracy za granicą
Wpuściła posła do Dino. Straciła pracę. Była kierowniczka: nie żałuję
Wpuściła posła do Dino. Straciła pracę. Była kierowniczka: nie żałuję
Gigant od mebli szykuje zwolnienia. Pracę straci nawet 800 osób
Gigant od mebli szykuje zwolnienia. Pracę straci nawet 800 osób
Koniec taniej fotowoltaiki? Zmiany od 1 kwietnia. Chiny zdecydowały
Koniec taniej fotowoltaiki? Zmiany od 1 kwietnia. Chiny zdecydowały
Mają jechać 700 km, by odejść z pracy. Wrze w hucie w Białymstoku
Mają jechać 700 km, by odejść z pracy. Wrze w hucie w Białymstoku
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀