Trwa ładowanie...
dn7x2cq

Rozjeżdżają lasy, będą za to ukarani?

Wyższe grzywny, odebranie prawa jazdy, czy ograniczenie wolności poprzez prace społeczne. Ekolodzy z WWF Polska chcą takiego zaostrzenia kar za wjeżdżanie autami terenowymi, quadami i motorami crossowymi m.in. do lasów i rezerwatów - pisze "Dziennik Polski".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Rozjeżdżają lasy, będą za to ukarani?
(AFP, Fot: Karen Bleier)
dn7x2cq

Obecne sankcje bowiem nie odstraszają miłośników off-roadu. Teraz minimalny mandat za wjazd do lasu wynosi... 20 zł, maksymalny - 500 zł. A jeśli sprawca łamie co najmniej 2 przepisy, np. niszczy też obszar chronionej przyrody, może zapłacić nawet 1000 zł.

Ekolodzy zaś proponują, by najniższa grzywna wynosiła właśnie 1 tys. zł. A jeśli incydent wydarzy się np. na terenie rezerwatu przyrody lub parku narodowego, sąd mógłby orzekać zakaz prowadzenia danego pojazdu na okres od 6 do 36 miesięcy. Kierowcy mogliby być też skazywani na prace społeczne.

- Zaostrzenie kar jest niezbędne, bo proceder rozjeżdżania przyrody przez quady czy auta terenowe to prawdziwa plaga - mówi Dorota Zawadzka-Stępniak z WWF Polska.

dn7x2cq

Z danych organizacji wynika, że off-roadowcy zniszczyli rezerwat "Lipowska" w Beskidzie Żywieckim. Podobnie jest w Małopolsce - upodobali sobie m.in. Gorce, Pustynię Błędowską. A na Podkarpaciu spotkać ich można w Bieszczadach.

Podziel się opinią

Share

dn7x2cq

dn7x2cq
dn7x2cq