Trwa ładowanie...
d18dp0h

Sałatka na święta może być droga. Ceny warzyw przestały być odporne na kryzys

Do tej pory większość polskich konsumentów nie zauważała podwyżek cen warzyw i owoców. Faktycznie były one niewielkie, teraz jednak zaczynają ostro drożeć, zdecydowanie przebijając zeszłoroczne poziomy. A przed nami jeszcze zmaganie się ze skutkami czekającej nas suszy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Chęć robienia zapasów i ograniczony popyt sprawiły, że warzywa drożeją
Chęć robienia zapasów i ograniczony popyt sprawiły, że warzywa drożeją (PAP, Fot: Tytus Żmijewski)
d18dp0h

Podwyżki stają się faktem i są wyraźne. Na razie dotyczą tylko warzyw importowanych. Powstaje jednak pytanie: co będzie dalej? Podwyżki cen reszty warzyw wydają się nieuniknione.

- Z jednej strony "lockdown" spowodowany koronawirusem we Włoszech i Hiszpanii, które są czołowymi eksporterami warzyw w UE, w dużym stopniu utrudnił handel zagraniczny, powodując komplikacje w szeroko rozumianej logistyce. Z drugiej strony w krajach Europy południowej zakupy niektórych warzyw znacząco wzrosły w efekcie "gromadzenia zapasów" – mówi w rozmowie z WP Finanse Mariusz Dziwulski, analityk rynku rolno-spożywczego PKO BP.

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

Hiszpańska organizacja rolnicza COAG szacuje, że kompulsywne zakupy, dokonywane przez mieszkańców tego kraju w ostatnim okresie, doprowadziły do 30-proc. wzrostu spożycia warzyw w tym kraju. Spowodowało to wzrost cen cukinii, brokułów czy też kalafiorów. I to również na rynku polskim.

d18dp0h

Zobacz też: Żel czy płyn "antybakteryjny" wirusa nie ubije. Polepszy ci samopoczucie, które ten tekst i tak zepsuje

To ciekawy przypadek, tym bardziej, że na przykład na rynku mięsa zadziałał zupełnie inny mechanizm. Wzrost zakupów "na zapas" wpłynął na silne podwyżki cen drobiu w pierwszej połowie marca. Kolejne tygodnie marca przyniosły jednak znaczące spadki popytu, co z kolei przełożyło się na obniżki cen.

- Jeżeli to czynniki popytowe decydowały o wzroście cen, to ten może okazać się krótkotrwały. W kontekście dalszego kształtowania się cen istotny jest potencjalny problem z pracownikami do zbiorów warzyw w Europie Płd. z uwagi na ograniczenia w przepływie osób na granicach i ogólne obawy związane z pandemią koronawirusa – mówi nam Mariusz Dziwulski.

d18dp0h

Kiedy odczujemy podwyżki w naszych portfelach?

Zmiany cen na rynkach hurtowych są silnie skorelowane z rynkiem detalicznym, dlatego podwyżki konsumenci prawdopodobnie już odczuwają. Niemniej, z uwagi na marże w sprzedaży detalicznej, są one procentowo łagodniejsze. Warto podkreślić, że ostatnio obserwowane wzrosty cen, dotyczą wybranych warzyw, tych które stanowią relatywnie mały udział w koszyku zakupowym.

- Import w dużej mierze kompensuje sezonowy niedobór niektórych warzyw w Polsce, głównie w miesiącach zimowych i wczesnowiosennych. Pojawienie się oferty krajowej z pewnością przyniesie spadki cen, tak jak dzieje się to obecnie w przypadku pomidorów czy też ogórków. Niemniej, w przypadku niektórych warzyw może być to perspektywa drugiej połowy roku – przypomina Dziwulski.

Zobacz też: Tarcza antykryzysowa. Przedsiębiorcy: to betonowe koło ratunkowe. Jest aż tak źle?

d18dp0h

Trudno ocenić na tym etapie czy krajowe warzywa będą tańsze. W dużej mierze zależeć będzie to od uwarunkowań pogodowych i tego, czy będziemy mieć do czynienia z suszą rolniczą, która w dwóch ostatnich latach wpłynęła na ograniczenie podaży warzyw. Dotychczasowe raporty o bilansie wodnym w kraju wskazują na takie zagrożenie. Tegoroczna susza rozpoczęła się jeszcze w styczniu.

- O tej porze roku przynajmniej połowa naszego kraju powinna być pokryta śniegiem. Zimowe opady w istotny sposób zasilają glebę oraz potoki i rzeki. Zarówno w ubiegłym roku, jak i w bieżącym, obserwujemy niewielkie opady śniegu, co oznacza, że już wiosną możemy mieć suszę - alarmowały Wody Polskie.

Instytucja ta tłumaczy, że problemem jest też zmiana charakteru opadów w naszym kraju. Zachodzi ona od wielu lat i polega na tym, że coraz częściej pojawiają się nawalne deszcze, zwykle występujące w sezonie wiosenno-letnim. Ze względu na raptowny charakter deszczów, woda opadowa szybko odpływa do rzek i nie wsiąka w wystarczającym stopniu w glebę.

Sucha i mało mroźna zima sprawiła, że poziom wilgotności gleb jest bardzo niski, co już zagraża tegorocznym plonom. Jeśli sytuacja się nie zmieni, plony w Polsce będą niskie, a ceny warzyw i owoców - wysokie.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d18dp0h

Podziel się opinią

Share
d18dp0h
d18dp0h