W tym roku WUP wysłał na "sezonówki" do Hiszpanii już kilkaset osób. Głównie kobiety. Procedura rekrutacyjna za każdym razem jest podobna. WUP przydziela każdemu z powiatowych urzędów pracy pulę miejsc i zleca przeprowadzenie naboru.
Pracodawca - przypomina dziennik - nie wymaga znajomości języka obcego czy udokumentowanych kwalifikacji. W ofercie mowa jest tylko o płci, wieku i "mile widzianym doświadczeniu w rolnictwie". Coraz częściej przy naborze mówi się też o "aspekcie obyczajowym".
_ Picie alkoholu jest polską wizytówką, więc to już nikogo nie wzrusza _ - mówi proszący o anonimowość pracownik PUP w Chełmnie.
_ Nie tak dawno doszło do skandalu. Młode kobiety, po alkoholowej libacji, odeszły po kilku dniach do zupełnie innej pracy. Mówiąc wprost: świadczyć usługi seksualne. Dlatego zalecono nam, by przy prowadzeniu rekrutacji wybierać raczej kobiety w średnim wieku i te z "poważnym stosunkiem do pracy" _ - dodaje anonimowy pracownik PUP.
Koordynująca wyjazdy zagraniczne w WUP, Anna Mychlewicz przyznaje, że zachowanie części bezrobotnych psuje opinię Polaków. _ Karne powroty, związane z nadmiernym spożywaniem alkoholu, dotyczą obu płci _ - zaznacza.
_ Przed wyjazdem ze wszystkimi przeprowadzimy specjalne pogadanki. Mam nadzieję, ze uczestnicy najbliższych wyjazdów przyczynią się do poprawienia opinii o Polakach. Inaczej zastąpią nas Rumunami _ - mówi "Nowościom" Anna Mychlewicz.