Śniadek: polityka oszczędności zadłużyła Polskę

W środę przed kancelarią premiera protestowało kilka tysięcy związkowców z NSZZ "Solidarność" i OPZZ. To część Europejskiego Dnia Akcji, zorganizowanego w całej Unii Europejskiej przez Europejską Konfederację Związków Zawodowych.

Obraz
PAP/Leszek Szymański

Protest rozpoczął się w środę po godz. 12. Protestujący domagali się m.in. stabilnego zatrudnienia, podwyżki płacy minimalnej i kwot uprawniających do zasiłków rodzinnych oraz pomocy społecznej. Nie zgadzają się natomiast na plany oszczędności i zamrożenie płac w sferze budżetowej oraz zapowiadane podwyżki podatku VAT i akcyzy.

Demonstranci wznosili okrzyki, np: "Co wy wiecie o naszym świecie", "Godna praca tu i teraz". Przynieśli też ze sobą transparenty: "Panie premierze! ZUS to nie piłka nożna", "Myślcie realnie, Pozwólcie żyć normalnie", "Tanie państwo, drodzy politycy" czy "Kwitnie kryzys, naród płaci, oligarchia się bogaci".

Protestujący przez ok. dwie godziny maszerowali w koło przed kancelarią premiera. W Al. Ujazdowskich, na odcinku między placem Na Rozdrożu a Belwederem całkowicie zablokowali ulicę. Demonstracja przebiegła spokojnie, aczkolwiek było głośno. Zgromadzeni używali trąbek, syren i gwizdków; w Al. Ujazdowskich wybuchały też petardy.

W ramach demonstracji przed KPRM odbył się też happening z udziałem młodych związkowców. Na platformie, która znajdowała się na czele demonstracji, grupa młodych członków Solidarności była opleciona pasem przez związkowców przebranych za premiera Donalda Tuska i ministra finansów Jacka Rostowskiego. "Symbolizuje to, że rząd zaciska nam pasa" - powiedział jeden z protestujących.

Przewodniczący Solidarności Janusz Śniadek powiedział przed rozpoczęciem środowego protestu przeciw cięciom budżetowym, że polityka oszczędności i zaciskania pasa doprowadziła Polskę do największego zadłużenia w historii. Zaapelował do rządu o dialog ze związkami.

Według Śniadka, co dziesiąty pracownik w Polsce, który ma stałe zatrudnienie, żyje poniżej progu ubóstwa. - Nie akceptuję sytuacji, w której duża część polskiego społeczeństwa żyje w biedzie, gdzie mamy największe w Europie niedożywienie dzieci. (...) Równocześnie nieustannie słyszymy w mediach, że za dużo wydajemy - powiedział na konferencji prasowej przed rozpoczęciem protestu.

- Chcemy solidarnej i sprawiedliwej Polski. Takiej, jak z naszych marzeń w roku 1980. Wywalczyliśmy wolność, a ta wolność jest nadużywana przez elity gospodarcze i polityczne do wygodnego urządzania życia sobie, przerzucania wszystkich ciężarów na ludzi. Na to nie ma zgody - podkreślił Śniadek.

Skrytykował projekt budżetu na 2011 r., w którym - jego zdaniem - nie rosną wynagrodzenia "dla całych sfer", ale jednocześnie kancelarie Sejmu, Senatu i rządu będą miały wyższe budżety o 10 proc. Odniósł się też do planowanej od nowego roku podwyżki VAT. - Są w Polsce armie ludzi, dla których kilkadziesiąt złotych miesięcznie to jest poważny problem. W imieniu tych ludzi (...) będzie wołała Solidarność. To jest nasze prawo i nasz święty obowiązek - powiedział.

Przed godz. 14 przedstawiciele protestujących złożyli w Kancelarii Premiera petycję do szefa rządu. "Apelujemy do decydentów - obudźcie się. Nie można już oszczędzać na tym, co zapewnia rozwój naszego kraju! Potrzeba mądrych inwestycji w ludzi i ich miejsca pracy przynoszące realny wzrost gospodarczy. Chcemy pracować i godnie żyć - tu i teraz! (...) Mówimy zdecydowane +NIE+ dla cięć budżetowych i braku bezpieczeństwa socjalnego" - napisali związkowcy w petycji skierowanej do premiera Donalda Tuska.

Jak zaznaczył przewodniczący Solidarności Janusz Śniadek, petycję z rąk delegacji odebrali urzędnicy z Kancelarii, ponieważ trwało posiedzenie rządu.

Zdaniem strony związkowej w środowym proteście wzięło udział 10 tys. osób. Jak poinformował PAP nadkom. Marcin Szyndler z wydziału prasowego Komendy Stołecznej Policji, nie odnotowano żadnych zgłoszeń dotyczących incydentów.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Zmiany w rentach w 2026 r. Oto szczegóły
Zmiany w rentach w 2026 r. Oto szczegóły
Znikające jezioro. Raport obalił część hipotez
Znikające jezioro. Raport obalił część hipotez
Rewolucja od nowego roku. Tym rocznikom ZUS sam przeliczy świadczenie
Rewolucja od nowego roku. Tym rocznikom ZUS sam przeliczy świadczenie
Gigant zwolni 16 tys. osób. Najwięcej z tego działu, bo nawet 12 tys.
Gigant zwolni 16 tys. osób. Najwięcej z tego działu, bo nawet 12 tys.
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 9.11.2025
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 9.11.2025
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 9.12.2025
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 9.12.2025
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 9.12.2025
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 9.12.2025
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 9.12.2025
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 9.12.2025
Na to poszła kasa z bonu. Oto najpopularniejsze miejsca wypoczynku
Na to poszła kasa z bonu. Oto najpopularniejsze miejsca wypoczynku
Amerykanie włożą w zakład 7 mld zł. Oto co powstanie pod Opolem
Amerykanie włożą w zakład 7 mld zł. Oto co powstanie pod Opolem
O jego zwolnieniu było głośno. Sąd kazał przywrócić go do pracy
O jego zwolnieniu było głośno. Sąd kazał przywrócić go do pracy
3,7 tys. zł za święta w górach. Podwyżki aż o 100 proc.
3,7 tys. zł za święta w górach. Podwyżki aż o 100 proc.
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀