Trwa ładowanie...
drsniri

Szaleństwo, czy pomysł na dobrą pracę?

Sposoby poszukiwania pracy mogą przybierać najdziwniejsze formy. Niektóre śmieszą, doprowadzając do łez, niektóre załamują głupotą, ale są też metody, które okazują się skuteczne
Share
Szaleństwo, czy pomysł na dobrą pracę?
drsniri

AFP

Większość kandydatów wysyła tradycyjne CV i listy motywacyjne. Ale są tacy, którzy przygotowują życiorysy w formie komiksu, nagrywają o sobie piosenki lub reklamują się na billboardach. Są szaleni, a może to właśnie ich doceni przyszły pracodawca?

Sposoby poszukiwania pracy mogą przybierać najdziwniejsze formy. Niektóre śmieszą, doprowadzając do łez, niektóre załamują głupotą, ale są też metody, które okazują się skuteczne.

drsniri

Standardowe poszukiwanie pracy: perfekcyjne CV, napisane dokładnie według szablonu, list motywacyjny, krótki i zwięzły. Następnie dokładne wyselekcjonowanie pracodawców, przesłanie dokumentów a potem rozmowa kwalifikacyjna. Wszystko pięknie, tylko że niejednokrotnie te działania są zupełnie nieskuteczne. Wysyłamy setki ofert, logujemy się na portalach pracy, szukamy i szukamy. Mijają dni , miesiące i w końcu musimy zadowolić się pierwszym z brzegu zajęciem, a nasze wygórowane ambicje gdzieś znikają.

Pewien odsetek kandydatów decyduje się wyróżnienie swojej osoby na tle innych. Powody mogą być bardzo różne. Niektórzy mają po prostu braki w wykształceniu czy doświadczeniu i doskonale wiedzą, że z innymi kandydatami w standardowych procedurach pozyskiwania pracy nie mają szans. Więc próbują się pokazać. Inni robią to z sobie tylko znanych przyczyn: czasami jest to przekora, cechy charakteru, usposobienie, brak doświadczenia.

Cel nadrzędny - znalezienie pracy.

Pokazanie się szerszej publiczności

Metoda stosowana przez nielicznych, ale potrafi być bardzo skuteczna. Wymaga odwagi i dobrego pomysłu. Pewien mężczyzna z Gdańska wynajął baner reklamowy przy głównej ulicy. Umieścił na nim swoje zdjęcie, podał swoje kwalifikacje i nr telefonu. Znalazł pracę w ciągu kilku dni. Fora internetowe, ogłoszenia w prasie, tablicach informacyjnych, plakaty, radio. Niektórzy traktują swoją osobę jak produkt, który należy dobrze sprzedać i stosują techniki marketingowe. Decydując się na takie działania należy być bardzo rozważnym, bo zamiast dobrej propozycji pracy możemy stać się obiektem kpin. Ośmieszyć się jest bardzo łatwo. Szczególnie internetowe metody nagłaśniania swojej osoby są niebezpieczne. Internauci wyczuwają każdą prowokację i dobitnie wyśmiewają wady i słabości.

drsniri

Wyróżnienie swoich dokumentów aplikacyjnych

Kandydaci do pracy zdają sobie sprawę, że życiorysy, czy też listy motywacyjne mogą zostać niezauważone na tle setek podobnych dokumentów, więc starają się zwrócić na siebie uwagę wymyślając najdziwniejsze sposoby. Większość doskonale sobie zdaje sprawę, że potencjalny pracodawca poświęca na jedno cv kilkadziesiąt sekund wiec zmieniają ogólnie przyjęte formy na niekonwencjonalne. I tak pracodawca ma okazję zapoznać się z poematami, esejami, rysunkami (np. list motywacyjny w formie komiksu), filmami na nośniku dvd. Listy motywacyjne potrafią być w dziwnych kształtach, np. liścia, serca, logo firmy. CV się perfumuje, przesyła w paczkach, na różowym papierze. Najdziwniejsze są jednak zdjęcia - standardowe zdjęcie to za mało. Kandydaci dodają swoje zdjęcia z imprez, z rodziną, z podróży, zdjęcia artystyczne. Zdarzają się także fotografie w bikini a nawet akty. Nie da się ukryć , że te ostatnie wzbudzają spore zainteresowanie wśród pracodawców i przyczyniają się przynajmniej do zaproszenia na rozmowę
kwalifikacyjną - przeważnie w szerszym gronie , które jest wtajemniczone w temat i przyszło porównać oryginał do zdjęcia. Kandydaci potrafią być bardzo pomysłowi- nawet jeśli zachowują ogólnie przyjęte zasady pisania cv i listu motywacyjnego to stosują specjalne triki, np. używają wyszukanych słów, piszą gwarą, no i zdarzają się kłamstwa, które później wychodzą w czasie rozmowy kwalifikacyjnej. Skuteczność wyżej wymienionych metod jest praktycznie zerowa. Chociaż zdarzają się wyjątki. Kreatywnością i pomysłowością można a wręcz należy wykazać się we wszystkich tych miejscach, które takiej kreatywności oczekują. Agencje reklamowe, branża rozrywkowa i artystyczna. Trzeba jednak pamiętać, że po drugiej stronie siedzi profesjonalista, który ma natychmiast okazję ocenić naszą twórczość. Możemy łatwo zabłysnąć, ale również spalić za sobą i przed sobą wszystkie mosty.

W większości przypadków trzymajmy się standardów i nie wysilajmy się na oryginalność.

*Rozmowa kwalifikacyjna - "zapamiętasz mnie do końca życia". *

drsniri

Doszło do rozmowy kwalifikacyjnej, widzimy przed sobą setkę kandydatów, za sobą dwa razy tyle ,więc gdy już mamy swoje pięć minut przed pracodawcą staramy się pokazać z jak najlepszej strony. Niestety, niektórzy mają pomysły o których krążą historie i anegdoty. Specjalne spóźnianie się na rozmowę, czy przejmowanie inicjatywy w trakcie spotkania, żeby zabłysnąć jako lider już nikogo nie dziwi. Kandydaci potrafią być naprawdę oryginalni - przychodzą na spotkania w koszulach hawajskich, obwieszeni złotem, panie ubierają się tak, że Panowie nie wiedzą, gdzie oczy podziać - króciutkie spódniczki, wysokie obcasy i za duży dekolt.

W trakcie rozmowy niektórzy koniecznie chcą się pochwalić swoimi zainteresowaniami i zdolnościami, więc: śpiewają, tańczą, pokazują szpagaty, ciosy karate... nieprawdopodobne, ale niestety prawdziwe. Takie napady i pomysłowość przechodzi po kilku spotkaniach gdy zdajemy sobie sprawę, że pracodawca szuka solidnego pracownika, który spełnia jego oczekiwania a nie showmana.

Rozmowa kwalifikacyjna może przyjąć nieoczekiwaną formę, ale musi to być wyłącznie inicjatywa człowieka, który z nami rozmawia. Zdarza się, że sam rekrutujący stosuje niekonwencjonalne metody oceny pracownika. Każe nam np. opowiedzieć dowcip, wyrecytować wiersz, zada pytanie o zastosowanie cegły. Musimy na to być przygotowani, ale sami nie wychylać się ze swoimi pomysłami. Wzbudzenie sympatii jest bardzo ważne ale narażenie się na śmieszność może przekreślić nasze dalsze szanse.

Żeby znaleźć dobrą pracę trzeba mieć kwalifikacje, cierpliwość, wykazać się stanowczością, stosować ogólne przyjęte formy poszukiwania pracy oraz mieć szczęście. To ostatnie nie zależy od nas. Słyszałem opowieść, jak to w pewnej firmie szef wyrzucił połowę dokumentów aplikacyjnych bez czytania do kosza. Na zdziwienie asystenta i stwierdzenie, że wśród tych dokumentów może być cv człowieka, którego potrzebują - szef odpowiedział- "może wśród tych dokumentów jest idealny kandydat, ale ci co trafili do kosza mieli pecha a pechowców nam nie potrzeba".

drsniri

[

]( http://www.kariera.pl/ )

drsniri

Podziel się opinią

Share
drsniri
drsniri