Trwa ładowanie...
d2bnqqn
03-03-2017 19:10

Szczecin/ Ministerstwo szacuje dług PŻM na 483 mln zł w 2015 r. (opis)

Dane skonsolidowane za 2015 r. wykazały, że PŻM ma 483 mln zł straty; w porównaniu do 2014 r. wzrost długu wyniósł 1100 proc. - poinformowało w piątek Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Komisarz zarządzający firmą zapowiedział wcześniej restrukturyzację PŻM.

d2bnqqn
d2bnqqn

"Bilans finansowy przedsiębiorstwa za 2016 r. zostanie stworzony do końca marca" - zapowiedziała podczas spotkania Zachodniopomorskiego Zespołu Parlamentarnego Maria Skibniewska z Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Jak dodała resort posiada dane dotyczące obecnego stanu finansowego PŻM uzyskane od Piotra Cichowskiego, który pełnił funkcję tymczasowego szefa firmy po odejściu w grudniu ub.r. dyrektora naczelnego Pawła Szynkaruka. "Nie chciałabym o tym mówić, ponieważ są to dane w tej chwili nieudokumentowane" - zaznaczyła.

"Komercjalizacja przedsiębiorstwa PŻM w chwili obecnej jest mało możliwa, ponieważ ustawowo jest niedozwolona. Ustawa o komercjalizacji wyraźnie sytuuje tego typu przedsiębiorstwo w grupie podmiotów, które komercjalizacji ulegać nie mogą" - dodała Skibniewska.

Zarządca komisaryczny PŻM Paweł Brzezicki zapowiedział wcześniej na konferencji prasowej w Szczecinie, że jest planowana restrukturyzacja przedsiębiorstwa. Pytany przez dziennikarzy o dług firmy, nie udzielił informacji o jego wysokości.

d2bnqqn

"Zadłużenie PŻM ma miejsce, jest to głównie zadłużenie inwestycyjne. Niepokój zagranicznych instytucji finansowych opiera się na tym, że przedsiębiorstwo nie ma zysku operacyjnego. Nie ma w tej chwili takiego lewara, na którym można by to zadłużenie w sposób pewny oprzeć. Wielkość zadłużenia nie jest dla tej firmy jakimkolwiek problemem, natomiast problemem jest brak osiągania bieżącego zysku operacyjnego" - wyjaśnił Brzezicki.

Brzezicki podczas spotkania z zachodniopomorskimi posłami powiedział, że "grupa PŻM posiada płynność finansową, a zadłużenie jest immanentną cechą tego typu przedsiębiorstwa". "Żadnej pomocy publicznej PŻM nie dostał ani nie oczekuje. Chyba, że byłaby to dozwolona pomoc publiczna, ratyfikowana, na podobieństwo tej, którą otrzymał PLL LOT. Nie podejrzewam wicepremiera Mateusza Morawieckiego, aby chciał pomoc publiczną subsydiować na przewozy między Australią a Ameryką Południową" - zaznaczył zarządca komisaryczny szczecińskiego armatora.

W 2014 r. ówczesny wiceminister skarbu Rafał Baniak informował PAP, że "kondycja przedsiębiorstwa państwowego PŻM jest stabilna". Przypominał wtedy, że w latach 2005-2013 PŻM wraz z podmiotami grupy kapitałowej realizowała program odnowy floty, którego "łączny koszt wyniósł 1,5 mld dol. i został on sfinansowany ze środków własnych, finansowania zewnętrznego, czyli kredytów bankowych".

PŻM realizuje program inwestycyjny 2015 - 2020, w ramach którego powstanie łącznie 18 masowców wartych ponad 400 mln dol. Stocznia Yangfan, znajdująca się 350 km na południe od Szanghaju, zbuduje dla PŻM 12 jednostek do przewozów masowych i będą one przekazywane armatorowi w odstępach około sześciotygodniowych.

d2bnqqn

Pozostałe sześć powstanie także w Chinach, w stoczni Yangzijiang. Będą to jeziorowce, a więc statki przystosowane do żeglugi po Wielkich Jeziorach USA i Kanady.

Do tej pory PŻM odebrała dwie zamówione jednostki: m/s "Armia Krajowa" w lutym 2016 r. oraz m/s "Legiony Polskie" w lipcu 2016 r.

Komisarz wyjaśnił podczas piątkowej konferencji, że PŻM nie zrezygnował ze statków, które zostały wcześniej zamówione w Chinach. "Przeciągamy ich odbiory, ale jest to element strategii wobec stoczni, tak żeby uzyskać cenę rynkową statku w dniu odbioru, a nie z dnia, w którym była ona uzgodniona wcześniej na zbyt wysokim poziomie" - zaznaczył.

d2bnqqn

Jednocześnie Paweł Brzezicki zapowiedział, że PŻM planuje budowę nowych promów w Stoczni Szczecińskiej. "Chcemy, żeby Stocznia Szczecińska miała jeden produkt wspólny dla wszystkich polskich armatorów: podobny kadłub, konstrukcje i napęd. Różnice mogłyby dotyczyć kwestii przestrzeni ładunkowej i pasażerskiej. Ten produkt będzie oparty na koncepcji PŻM, którą możemy udostępnić stoczni pod warunkiem, że stocznia nam zarezerwuje miejsce w kolejce na prom. Kolejka na promy jest coraz dłuższa na świecie, a w Europie jest nie możliwe dostanie się w tą kolejkę" - dodał. Zdaniem komisarza, szczeciński armator w ciągu najbliższej dekady będzie musiał wymienić wszystkie cztery swoje promy. Brzezicki zapowiedział, że "pierwsze decyzje dotyczące budowy promów dla PŻM zapadną jeszcze w tym roku".

Państwowe przedsiębiorstwo PŻM jest największym polskim armatorem, posiadającym łącznie w grupie kapitałowej ponad 60 statków. Na ich pokładach pracuje około 2,6 tys. marynarzy, zaś kadra pracująca na lądzie to 250 osób.

d2bnqqn
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2bnqqn