Już wczoraj widać było, że bardzo dobre dane z Europy nie do końca przemówiły do globalnych inwestorów, którzy skorzy byli do przynajmniej częściowej realizacji ostatnio zanotowanych zysków. Dzisiejsza sesja w znacznie mierze przebiegała właśnie pod dyktando podaży, choć o jej agresywnej postawie mówić nie można było.