TK: Specustawa drogowa powinna też objąć dużych podwykonawców

Specustawa drogowa z czerwca 2012 r. powinna objąć dużych podwykonawców i w tym zakresie jest sprzeczna z konstytucją - orzekł we wtorek Trybunał Konstytucyjny. Za niekonstytucyjny uznał też przepis dot. wykonawców upadłych przed wejściem w życie ustawy.

Obraz
Źródło zdjęć: © wp.pl / Sebastian Ogórek | wp.pl / Sebastian Ogórek

Wyrok Trybunału dotyczy ustawy z 28 czerwca 2012 r. o spłacie niektórych niezaspokojonych należności przedsiębiorców, wynikających z realizacji udzielonych zamówień publicznych. Ustawa ta zakłada, że przedsiębiorcy, którzy pracowali przy budowie autostrad i dróg ekspresowych jako podwykonawcy i nie dostali zapłaty za pracę, mogą zwrócić się o wypłatę zaległych należności bezpośrednio do Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad. Pieniądze są wypłacane przez GDDKiA po ogłoszeniu publicznego wezwania do zgłoszenia się tych, którzy uważają, że mają takie roszczenia.

W uzasadnieniu wtorkowego wyroku TK nie kwestionował tego, że ustawa jest incydentalna, bo powstała w złożonych i nadzwyczajnych okolicznościach - miała rozwiązać społeczny problem niepłacenia podwykonawcom, który pogarszał ich rentowność i sytuację na lokalnym rynku pracy. Jednak - jak kilkakrotnie podkreślał sędzia sprawozdawca Leon Kieres - incydentalność ustawy nie zwalnia z przestrzegania konstytucyjnych norm nakazujących równość i sprawiedliwość społeczną.

Z tego powodu Trybunał zgodził się z prezydentem Bronisławem Komorowskim - autorem wniosku do TK - że ustawa jest niezgodna z konstytucją w tym zakresie, w jakim dotyczy tylko przedsiębiorców spełniających wymagania dla mikroprzedsiębiorcy albo małego lub średniego przedsiębiorcy, a nie obejmuje dużych przedsiębiorców.

- Różnicowanie przedsiębiorców według kryteriów ekonomicznych ma granice - powiedział sędzia Kieres. Podkreślił, że znaczenia dla realizacji celu ustawy nie mają ani rozmiar podwykonawcy, ani poziom zatrudnienia i wysokość obrotów, tylko sytuacja, w jakiej znaleźli się podwykonawcy na skutek niezapłacenia im za wykonane roboty.

TK podzielił obawę prezydenta, że wyłączenie spod działania ustawy dużych przedsiębiorców może mieć wpływ na sytuację finansową kooperantów - często małych i średnich firm - i że gorsze traktowanie dużych przedsiębiorców w jeszcze większym stopniu odbije się na rynku pracy niż w przypadku jego mniejszych konkurentów.

W trakcie wtorkowej rozprawy przedstawiciel prezydenta mec. Aleksander Proksa powiedział, że - jego zdaniem - zakwestionowanie specustawy przez TK będzie oznaczać konieczność utworzenia nowej listy przedsiębiorców, którzy mogliby z niej skorzystać. Jednocześnie Proksa zastrzegł, że tam, gdzie wypłaty już nastąpiły, skutki wypłat są nieodwracalne i nie można odebrać kwot wypłaconych już podwykonawcom. Proksa zapewnił, że intencją prezydenta nie było pozbawienie możliwości zaspokojenia roszczeń przez obecnych beneficjentów ustawy, a tylko rozszerzenie kręgu przedsiębiorców, którzy mogą z ustawy skorzystać.

Tak też zinterpretował wniosek prezydenta Trybunał. - Intencją wnioskodawcy nie było wyeliminowanie całej ustawy, a tylko objęcie nią dodatkowej kategorii podwykonawców - powiedział sędzia Kieres.

Trybunał uznał za niezgodny z konstytucją również art. 12, w którym odstąpiono od zasady wyrażonej w Prawie upadłościowym i naprawczym, że w skład masy upadłości wchodzi cały majątek upadłego, bez względu na to, gdzie się znajduje i jaką ma postać. Art. 12 ustawy wyłączył bowiem z masy upadłości zabezpieczenie należytego wykonania umowy. Nie tylko Trybunał, ale wszystkie strony obecne na wtorkowej rozprawie były zgodne, że przepis ten jest niezgodny z konstytucją w zakresie, w jakim dotyczy wykonawcy, wobec którego ogłoszono upadłość przed dniem wejścia w życie ustawy.

TK nie podzielił zarzutu prezydenta, że ustawa obejmuje tylko przedsiębiorców bezpośrednio związanych z wykonawcą zamówienia publicznego, czyli pierwszych w systemie podwykonawców, a nie dotyczy kolejnych podwykonawców, którzy mają zawarte umowy z dalszymi w systemie powiązań wykonawcami. Trybunał uznał, że wątpliwości prezydenta w tym zakresie niweluje mechanizm zapisany w art. 7 ust. 3 ustawy, który wymaga od przedsiębiorców korzystających ze specustawy, by złożyli oświadczenie, że nie zalegają wobec podwykonawców.

TK nie zgodził się też z zarzutem prezydenta, że ustawa dotyczy tylko robót budowlanych związanych z budową autostrad i dróg ekspresowych i odnosi się tylko do robót zamawianych przez jednego inwestora - GDDKiA, a nie np. przez samorządy, mimo że one również realizują inwestycje drogowe. Takie ograniczenie jest uzasadnione incydentalnością ustawy - uznał TK.

Wtorkowy wyrok TK wejdzie w życie z dniem ogłoszenia go w Dzienniku Ustaw.

Z informacji przekazanych PAP przez GDDKiA wynika, że dotychczas z tytułu tej ustawy wpłynęły 1264 zgłoszenia na kwotę ponad 519 mln zł. Uwzględniono ponad połowę zgłoszonych wniosków (669) - na kwotę ok. 227 mln zł.

352 wnioski odrzucono - dotyczyły roszczeń na kwotę ok. 190,5 mln zł. Obecnie rozpatrywane są 243 wnioski na kwotę ponad 102 mln zł.

Zaległe należności są wypłacane podwykonawcom z Krajowego Funduszu Drogowego, a GDDKiK może następnie dochodzić tych kwot od samych wykonawców. W trakcie wtorkowej rozprawy przed TK przedstawiciel GDDKiA mec. Wojciech Kowalewski poinformował, że do tej pory GDDKiA odzyskała od wykonawców tylko 6 mln zł. - Nie jestem przekonany, że odzyskamy całość. Jeśli odzyskamy połowę, to będzie sukces - powiedział przedstawiciel GDDKiA. Dodał, że część wykonawców już upadła, a czasem problemy z wyegzekwowaniem należności wynikają z tego, że współkonsorcjantami są firmy zagraniczne, np. irlandzkie i hinduskie.

Źródło artykułu:
To czytają wszyscy
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
FINANSE
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
FINANSE
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
FINANSE
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
FINANSE
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
FINANSE
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
FINANSE
Odkryj
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
FINANSE
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
FINANSE
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
FINANSE
Najtańszy jarmark w Polsce? Sprawdziliśmy ceny w Warszawie
Najtańszy jarmark w Polsce? Sprawdziliśmy ceny w Warszawie
FINANSE
Chcieli przechytrzyć protestujących. Z helikoptera spadł ładunek
Chcieli przechytrzyć protestujących. Z helikoptera spadł ładunek
FINANSE
Emerytury byłych prezydentów. Tak wypadają na tle Andrzeja Dudy
Emerytury byłych prezydentów. Tak wypadają na tle Andrzeja Dudy
FINANSE
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯