Trwa ładowanie...
d3hgryr

Truskawki wciąż drogie. Pogoda i brak pracowników pobijają cenę. Jest jednak sposób, aby było taniej

Jest drożej niż przed rokiem. Za kilogram truskawek w sklepach ceny potrafią wciąż sięgać 20 zł. Taniej jest na targach i bazarach, ale i tu trzeba liczyć się z ceną kilkunastu złotych za kilogram. Winny temu jest stosunkowo zimny maj i pandemia, która spowodowała, że brakuje rąk do pracy przy zbiorach.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Drogie truskawki w sklepach. Zbierz je samemu i zapłać mniej.
Drogie truskawki w sklepach. Zbierz je samemu i zapłać mniej. (money.pl)
d3hgryr

Kto pamięta ceny truskawek sprzed roku, dziś chwyta się za głowę. 20 zł za kilogram w sezonie to kosmiczna cena. To i tak mniej niż parę tygodni wcześniej, kiedy ceny w sklepach sięgały 25 zł/kg. Taniej można kupić owoce na bazarach i od przydrożnych sprzedawców "spod namiotu", ale i tu ceny nie są niskie. 13-16 zł za kilogram to ich średnia cena. I nie mówimy o sprowadzanych z zagranicy owocach, ale tych z polskich pól.

W przypadku sprzedawców bazarowych często nie jest to nawet specjalnie narzucona marża. Ich ceny są niewiele wyższe od cen hurtowych. Cena truskawek na podwarszawskiej giełdzie "Bronisze" w minionym tygodniu sięgała 9-13 zł za kg. Tydzień temu trzeba było za nie zapłacić 15-20 zł/kg. Choć powoli cena topnieje, daleko jej do tej sprzed roku. Z danych giełdy wynika, że na koniec maja 2019 cena tych owoców oscylowała wokół 6-8 zł/kg.

Zobacz: Czereśnie towarem luksusowym. Ceny szaleją, podobnie jak cytryn czy imbiru. Jednak jest nadzieja

d3hgryr

- Mamy za sobą zimny i deszczowy maj. Owoców jest mniej. Poza tym dochodzą problemy ze zbiorem - wylicza Maciej Kmera z giełdy "Bronisze". Jak dodaje, w ubiegłym roku było cieplej, a plantatorzy nie musieli dodatkowo okrywać sadzonek.

Poza tym nie było takich problemów z pozyskaniem pracowników sezonowych. Koronawirus spowodował, że spora część zagranicznych zbieraczy nie przyjedzie, a ci, którzy dotrą, muszą odbyć kwarantannę. To dodatkowe koszty dla zatrudniających ich plantatorów, co również odbija się w cenach.

Zobacz także: Cena truskawek spowodowała, że masowo giną one z pól. Złodzieje potrafią ukraść nawet kilkaset kilogramów w ciągu nocy

Jak zaznacza Jacek Bury, prezes firmy "Bury", zajmującej zagranicznym i krajowym handlem owocami i warzywami, wysokie ceny dyktuje rynek. - Jeśli czegoś jest mało, to cena rośnie. Koronawirus spowodował, że plantatorzy mają problem z pracownikami, nie ma komu zbierać - wskazuje.

d3hgryr

5 zł za kilogram zamiast 20 zł

Istnieje jednak sposób na tańsze truskawki. Plantatorzy oferują cenę 5 zł/kg w przypadku, kiedy zdecydujemy się nazbierać sobie truskawek samodzielnie. A może być jeszcze taniej, jeśli na jeden zebrany koszyczek dla siebie drugi uzbieramy gospodarzowi. Inicjatywa "zbierz to sam" zwłaszcza teraz zyskuje na popularności, opłaca się bowiem wszystkim.

Przykład? Pan Jerzy, plantator z małopolskiego Swarzowa, wpuszcza na własne pole i umożliwia zbiór truskawek typu Senga Sengana. Jest to odmiana o aromatycznych owocach, soczystym, czerwonym miąższu. Na miejscu można kupić już zebrane, ale przede wszystkim zebrać samemu. "Jestem zainteresowany też zatrudnieniem osób do zbierania" - informuje.

Ile kosztują u niego truskawki? "Cena za koszyk (2kg) wynosi 10 zł albo 4 zł w przypadku, gdy drugi koszyk zebrany zostanie dla gospodarza i zostanie u mnie. Pomagając mi zbiorach, płaci się zdecydowanie mniej" - ogłasza na platformie MyZbieramy.pl, pozwalającej wyszukiwać farmy i pola działające w różnych częściach kraju umożliwiające samodzielny zbiór.

d3hgryr

Zobacz również: Bób jeszcze nigdy nie był tak drogi. To dramat rolników i drenaż naszych kieszeni

Podobnych ofert jest znacznie więcej. Na "samozbiory" truskawek w Mogielnicy w województwie mazowieckim od połowy czerwca zaprasza również pani Dorota, plantatorka z rejonu Grójeckiego. Cena to około 4 zł za kilogram.

- To skraca łańcuch dostaw i promuje sprzedaż bezpośrednią u rolnika prosto z pola. Wszyscy na tym korzystają. Klienci: bo kupują taniej, rolnicy: bo nie tylko mają "za darmo" zebrane plony, ale również otrzymują lepszą cenę - mówi Wirtualnej Polsce Mirosław Biedroń, pomysłodawca portalu MyZbieramy.pl.

Potrzebne rękawiczki

d3hgryr

Pandemia wymogła na plantatorach stosowanie się do obostrzeń sanitarnych. Dlatego też gospodarze przypominają o nich chętnym na zbieranie truskawek. "Proszę mieć ze sobą jednorazowe rękawiczki i stosować się do zasad bezpieczeństwa" - zaznacza w swoim ogłoszeniu pani Dorota.

Obejrzyj: Samodzielne zbieranie truskawek w zamian za niższą cenę? Nie w Polsce

Pomysłodawca platformy MyZbieramy.pl. przyznaje, że w związku z pandemią i obostrzeniami sanitarnymi zbiory muszą być organizowane nieco inaczej. - Obowiązkowe rękawiczki, być może specjalnie wydzielone strefy dla rodzin czy grup, no i dezynfekcja przy ważeniu i kasie - wylicza sprawy, na które warto zwrócić uwagę.

d3hgryr

Zobacz również: Truskawki zbierz sobie sam. Rolnicy będą otwierać swoje pola

Wraz z luzowaniem obostrzeń dotyczących izolacji społecznej chętnych na samodzielne zbieranie przybywa. Jak przyznaje Mirosław Biedroń, zainteresowanie jest zarówno po stronie gospodarzy, którzy udostępniają plantacje, jak i klientów. Dodatkowo wysoka cena truskawek na rynku z pewnością zadziała motywująco.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

d3hgryr

Podziel się opinią

Share
d3hgryr
d3hgryr