Uprzejmie donoszę, że…

Czy jeżeli zauważyłbyś, że twój kolega w pracy osiąga słabe wyniki i nie przynosi firmie zysku – doniósłbyś o tym przełożonemu? Takie pytanie otrzymali uczestnicy sondy przeprowadzonej przez firmę Monster**. Blisko jedna trzecia badanych (31%) doniosłaby przełożonemu o wyraźnej nieefektywności swoich kolegów, nawet jeżeli łączyłaby ich dobra znajomość.

Obraz
Źródło zdjęć: © thinkstock

Aż 27% uczestników byłaby zdecydowana donieść na współpracowników, jeżeli widzieliby, że zagrażają pracy zespołu. Niektórzy (4%) upatrywaliby w doniesieniu na kolegów przyczynek w rozwoju własnej kariery zawodowej.

Optymistyczne w tym badaniu jest to, że ponad połowa biorących udział w sondzie (58%) nie widzi w donoszeniu na swoich współpracowników żadnego sensu. Widzą większą korzyść w udzieleniu pomocy merytorycznej zagubionym pracownikom. Jak wynika z badania, azjatyccy pracownicy byliby najbardziej pomocni dla kolegów mających problem z utrzymaniem efektywności pracy – 62%. Z drugiej strony najwięcej osób wykazujących chęć doniesienia na takich pracowników szefostwu pochodzi z USA 43%.

Obraz

Polecamy serwis internetowy www.hrstandard.pl Rozmowa mobilizuje

W kwestię niskiej efektywności pracowników powinni angażować się przełożeni. To oni mają największą możliwość motywacji pracowników do pracy. Z tego punktu widzenia wydaje się, że informowanie przełożonego o kiepskich wynikach swojego kolegi może przynieść dobre skutki. Taki pracownik nie musi być od razu zwolniony z pracy, ponieważ jego słabe wyniki nie muszą wynikać z niekompetencji. Często powodem jest niski poziom motywacji do pracy, a tą może poprawić rozmowa z szefem. Z drugiej zaś strony przełożonemu może się nie spodobać postawa donoszącego. Jest możliwe, że uzna go za psującego atmosferę w swoim zespole. Albo, co gorsze uzna, że jeżeli był on zdolny do tego, by donieść na swojego kolegę, w przyszłości może okazać nielojalność wobec niego.

Zdarzają się jednak szefowie, unikający rozmów o osiąganych wynikach. Wielu z nich zdaje sobie sprawę, że niektórzy ich pracownicy nie są wystarczająco efektywni, ale wolą nie przeprowadzać takich rozmów. Powodów takiego stanu jest kilka. Przede wszystkim jest to przekonanie, że taka rozmowa może pogorszyć sytuację, albo doprowadzić do utraty pracownika. W rzeczywistości jest inaczej. Rozmowy bywają czasem trudne i wymagające dla obu stron, ale zawsze przynoszą jakieś rozstrzygnięcia. Dzięki niej obie strony mogą spróbować zrozumieć swój punkt widzenia. Jest to odwrotność sytuacji, gdy szef nie podejmując się rozmowy zwalnia pracownika. Należy pamiętać, że niezrozumiały przez pracownika powód zwolnienia rodzi dużo negatywnych emocji, porównywalnych do takich momentów jak utrata domu, czy śmierć bliskiej osoby.

Firma powinna dawać pracownikowi szansę na rozwój, na poprawę, nawet wtedy, gdy w danym momencie nie przynosi wystarczających wyników. Oczywiście wiąże się to z ryzykiem, że inwestycja w taką osobę się nie zwróci. Celem każdego pracodawcy powinna być pomoc w rozwiązaniu problemu pracownika, czy próba motywacji, a dopiero w ostateczności zwolnienie go z pracy.

** W sondzie firmy Monster brało udział 10 676 osób z USA, Wielkiej Brytanii i krajów azjatycykich.

„HRstandard.pl”

Polecamy serwis internetowy www.hrstandard.pl

Wybrane dla Ciebie
Arabowie nie dotarli na majówkę do Zakopanego. "Ruch wyhamował"
Arabowie nie dotarli na majówkę do Zakopanego. "Ruch wyhamował"
Droga zamiast działek ROD w Gdyni? Syn Tuska zabrał głos
Droga zamiast działek ROD w Gdyni? Syn Tuska zabrał głos
Ile Polacy wydadzą na majówkę? Niektórzy nawet 4 tys. zł
Ile Polacy wydadzą na majówkę? Niektórzy nawet 4 tys. zł
Szukają Polaków do pracy na lotnisku. Płacą w przeliczeniu 16 tys. zł
Szukają Polaków do pracy na lotnisku. Płacą w przeliczeniu 16 tys. zł
To koniec kariery w klubie PiS. Oto majątek Janusza Kowalskiego
To koniec kariery w klubie PiS. Oto majątek Janusza Kowalskiego
Zielony napój to hit w Polsce. Wzrost zamówień o 134 proc.
Zielony napój to hit w Polsce. Wzrost zamówień o 134 proc.
Tu grillować w majówkę nie można. Grozi do 5 tys. zł mandatu
Tu grillować w majówkę nie można. Grozi do 5 tys. zł mandatu
"Mały Dubaj" nad Bałtykiem. Padła konkretna data otwarcia hotelu
"Mały Dubaj" nad Bałtykiem. Padła konkretna data otwarcia hotelu
Sześć dni urlopu więcej. Wystarczy jeden wniosek. Kto może skorzystać?
Sześć dni urlopu więcej. Wystarczy jeden wniosek. Kto może skorzystać?
Biedronka podwaja kaucję. Specjalna akcja na majówkę
Biedronka podwaja kaucję. Specjalna akcja na majówkę
Przemyt na wielką skalę z Białorusi. SG ujawnia, co było w kartonach
Przemyt na wielką skalę z Białorusi. SG ujawnia, co było w kartonach
PO czy PiS? Kiedy było lepiej? Emeryci odpowiadają
PO czy PiS? Kiedy było lepiej? Emeryci odpowiadają
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE