Trwa ładowanie...

W cieniu danych z amerykańskiego rynku pracy

We wtorek europejscy inwestorzy będą musieli zmierzyć się z marcowymi danymi z amerykańskiego rynku pracy. Opublikowany w piątek raport mocno rozczarował. Wprawdzie stopa bezrobocia w marcu spadła do 8,2% z 8,3% miesiąc wcześniej, ale zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło jedynie o 120 tys.
Share
W cieniu danych z amerykańskiego rynku pracy
Źródło: Marcin Kiepas, XTB
d3el52s

Rynek tymczasem prognozował, a ostatni raport ADP w tych oczekiwaniach go dodatkowo utwierdzał, że w marcu zostanie stworzonych 200-210 tys. miejsc pracy. Była to jedna z większych negatywnych niespodzianek, jaka napłynęła z USA w ostatnich miesiącach. To o tyle istotne, że systematyczna odbudowa rynku pracy była jednym z kluczowych elementów sugerujących lepsze perspektywy tamtejszej gospodarki.

Przecena na Wall Street

Opublikowane w piątek dane z rynku pracy stały się wczoraj impulsem do przeceny na Wall Street. Średnia Przemysłowa spadła o 1%, wracając poniżej poziomu 13 000 pkt. Indeks S&P500, po spadku o 1,14%, zakończył dzień na poziomie 1382,2 pkt. Technologiczny Nasdaq Composite zamknął się na poziomie 3047,08 pkt., tracąc 1,08%.

d3el52s

Cieniem na nastrojach kładły się też opublikowane wczoraj dane o inflacji w Chinach. Za sprawą cen żywności przyspieszyła ona w marcu do 3,6% R/R z 3,2% R/R w lutym, podczas gdy rynkowy konsensus kształtował się na poziomie 3,3% R/R. Wprawdzie rynek traktuje ten wzrost jak chwilowy, ale jednoczenie takie dane zmniejszają przestrzeń do luzowania polityki pieniężnej przez Ludowy Bank Chin. To jak duże są szanse na takie luzowanie będzie można ocenić jeszcze lepiej w piątek, gdy zostaną opublikowane dane o chińskim PKB za I kwartał 2012 roku, a także marcowe dane o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej.

Mieszane wieści z krajów PIIGS

W ostatnich dniach ponownie w centrum uwagi znalazły się kraje z grupy PIIGS. Inwestorzy wzięli na celownik Hiszpanię, co znajdowało odzwierciedlenie w rosnących rentownościach jej długu. Wtorek może przynieść pewne zmniejszenie tych obaw. Wczoraj rządu w Madrycie zadeklarował, że chce dodatkowo zaoszczędzić 10 mld EUR, racjonalizując wydatki na oświatę i służbę zdrowia.

Innym pozytywnym impulsem, ale już o mniejszym znaczeniu, będzie zapowiedziane na najbliższą środę rozwiązanie greckiego parlamentu, co otworzy drogę do przeprowadzenia wyborów parlamentarnych w Grecji w dniu 6 maja br. Im krótszy okres niepewności związany z wyborami, tym lepiej dla rynków.

d3el52s

Niepokoić inwestorów może natomiast to, że portugalskie banki w marcu rekordowo dużo pożyczyły z Europejskiego Banku Centralnego.

Bernanke i sezon wyników

Innym wydarzeniem zakończonego właśnie długiego weekendu było dzisiejsze nocne wystąpienie szef Fed. W istotny sposób nie odniósł się on do polityki monetarnej i sytuacji gospodarczej USA. W najbliższych dniach rynki z uwagą będą jednak śledzić wystąpienia kolejnych przedstawicieli Fed, a także zaplanowane na piątek następne wystąpienie Bernanke. Inwestorzy będą szukali potwierdzenia bądź zaprzeczenia tezy, jaką przyniosła publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC, mówiącej o malejących szansach na przeprowadzenie kolejnej rundy ilościowego luzowania polityki pieniężnej (QE3).

Ważnym wydarzeniem drugiego tygodnia kwietnia będzie, rozpoczynający się dziś sezon publikacji wyników na Wall Street. Tradycyjnie otworzy go Alcoa. W kolejnych dniach raporty finansowe opublikuje Google, JPMorgan i Wells Fargo.

d3el52s

Na wykresach:

S&P500 (kontrakty), D1 – sytuacja techniczna wskazuje na przewagę strony sprzedającej. Wybicie dołem z formacji klina oraz utworzenie na wykresie dziennym formacji podwójnego szczytu z linią szyi na 1385,9 pkt., każe oczekiwać spadku w okolice 1350 pkt. Dopiero powrót powyżej wspomnianego poziomu 1385,9 pkt. mógłby zanegować ten scenariusz. Nie będzie to automatycznie zapowiadała silnych wzrostów. Wówczas scenariuszem bazowym będzie trend boczny w przedziale wyznaczonym przez wahania z ostatnich tygodni.

EURCHF, D1 – atak podaży na ustalony przez Narodowy Bank Szwajcarii minimalny kurs wymiany na poziomie 1,20 nie spotkał się z silną odpowiedzią banku centralnego. Dlatego wciąż realne są próby przełamania tego poziomu. To samo sugeruje też sytuacja na wykresie dziennym EUR/CHF, gdzie wciąż brakuje wiarygodnych sygnałów zapowiadających ruch do góry.

Marcin R. Kiepas
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.

d3el52s

Podziel się opinią

Share
d3el52s
d3el52s