ycipk-2vzqtr

Wagi z pomiarem tłuszczu to hit. Ich skuteczność jest jednak wątpliwa

Wagi z funkcją pomiaru składu ciała kosztują w marketach od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Eksperci ostrzegają jednak, żeby nie przepłacać. - Nawet bardzo drogi sprzęt z atestem medycznym często podaje niemiarodajne wyniki, jeśli nie zostaną spełnione odpowiednie warunki pomiarów – mówi Martyna Smolińska z Poradnictwa Dietetycznego DIET24.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Czy warto kupić wagę z funkcją pomiaru tkanki tłuszczowej? Zapytałam specjalistkę.
Czy warto kupić wagę z funkcją pomiaru tkanki tłuszczowej? Zapytałam specjalistkę. (WP.PL, Fot: Aleksandra Łukasiewicz)
ycipk-2vzqtr

W dobie bycia "fit" na popularności zyskują wagi łazienkowe z funkcją pomiaru składu ciała – czyli pokazujące, ile procent naszej masy ciała to tłuszcz, mięśnie, woda i kości. Ceny takich wag zaczynają się już od 45 zł.

Bardziej "wypasione" modele dodatkowo potrafią podawać szacowane zapotrzebowanie kaloryczne. A te najbardziej zaawansowane możemy nawet połączyć z naszym telefonem za pomocą technologii Bluetooth i przesyłać pomiary wprost do naszego mobilnego urządzenia. Te wagi kosztują już nawet kilkaset złotych.

WP.PL
Podziel się
ycipk-2vzqtr
WP.PL
Podziel się
WP.PL
Podziel się

Na zdjęciach powyżej widzimy te tańsze modele - aktualnie jest ich naprawdę dużo i niemal każda firma ma tego typu wagę w ofercie.

WP.PL
Podziel się
ycipk-2vzqtr
WP.PL
Podziel się

Z kolei tutaj możemy zobaczyć, że cena tego modelu to "zaledwie" 130 zł.

Kiedy parę lat temu usłyszałam o tym po raz pierwszy, pomyślałam – jak? Do tej pory takie "bajery" kojarzyły mi się tylko ze specjalistycznymi gabinetami. Jednak w obu przypadkach do pomiaru składu ciała używa się technologii impedancji bioelektrycznej (w skrócie: BIA).

Co to oznacza? Mówiąc najprościej - ta metoda opiera się na założeniu, iż tkanka tłuszczowa i mięśniowa w inny sposób przewodzą impulsy elektryczne. Pomiar polega na przesyłaniu impulsu o małej mocy przez elektrody umiejscowione w określonych punktach na ciele (w przypadku wag łazienkowych są to czujniki, na których stawia się gołe, czyste stopy).

ycipk-2vzqtr

Zobacz też: Zmiany w VAT - co powinien wiedzieć przedsiębiorca

Czy to faktycznie działa? Postanowiłam zapytać o to specjalistkę ds. żywienia Martynę Smolińską z Poradnictwa Dietetycznego DIET24. Okazuje się, że nie wszystko jest takie proste.

- Wagi łazienkowe wykonujące pomiar metodą impedancji elektromagnetycznej (BIA), obarczone są dużym błędem. Metoda BIA może zaniżać poziom tkanki tłuszczowej nawet o kilkanaście procent, dlatego wyników nie uznaje się za wiarygodne. Nawet bardzo drogi sprzęt - powyżej 12 tys. zł - z atestem medycznym często podaje niemiarodajne wyniki, jeśli nie zostaną spełnione odpowiednie warunki pomiarów – mówi.

ycipk-2vzqtr

"Przykładowo, analiza składu ciała przy zastosowaniu BIA, wykonywana po posiłku, może doprowadzić do niedoszacowania ilości tkanki mięśniowej nawet o kilka kilogramów. Podobnie może się dziać w przypadku odwodnienia organizmu. Wykonanie badania po wysiłku fizycznym może natomiast dawać efekt odwrotny, w postaci przeszacowania ilości masy beztłuszczowej i zaniżenia poziomu zatłuszczenia. Tutaj rozbieżności mogą sięgać – uwaga – kilkunastu kilogramów" – podaje portal potreningu.pl

Czytaj też: Cała prawda o tabletkach powiększających biust. Przeprowadziłam "śledztwo"

A jaka jest różnica między drogim sprzętem w gabinetach (analizatory medyczne) a domowymi wagami? Jest parę istotnych kwestii.

- Uważa się, że analizatory medyczne cechują się znacznie wyższą dokładnością niż ich marketowe imitacje. Związane jest to z wieloma czynnikami m.in. rozmieszczeniem elektrod oraz parametrami dodatkowymi, które znaczna część urządzeń bierze pod uwagę, takimi jak wiek czy płeć, a niekiedy nawet aktywność fizyczna. W praktyce oznacza to, że wpisanie do urządzenia innej zmiennej dotyczącej tych parametrów wpłynie na uzyskiwany wynik, co trudno uznać za właściwość pożądaną. Niestety ten mankament posiadają wszystkie wagi łazienkowe z opcją pomiaru składu ciała, a także znaczna część urządzeń medycznych wykorzystywanych przez dietetyków i lekarzy. Trzeba jednak podkreślić, że przy zastosowaniu profesjonalnego sprzętu błędy pomiarów są nieporównywalnie mniejsze niż te obserwowane w przypadku wagi łazienkowej i ręcznego, przenośnego analizatora - rozwiewa wątpliwości potreningu.pl

ycipk-2vzqtr

Z tego wynika jeszcze jeden problem - jeżeli chcielibyśmy sprawdzić dokładność poszczególnych modeli domowego zastosowania poprzez porównanie ich ze sobą, musielibyśmy stanąć na każdej wadze gołymi stopami. W warunkach sklepowych nie jest to zbyt higieniczna rzecz i pomysł nie spotka się raczej z aprobatą obsługi.

Warto czy nie warto?

Zdaniem Martyny Smolińskiej kupowanie wagi, która została wyposażona w funkcję bioimpedancji i kosztuje kilkaset złotych, nie ma większego sensu ze względu na bardzo niską wiarygodność pomiarów.

- Ważenie to podstawowa metoda kontroli postępów w odchudzaniu, choć nie do końca miarodajna. W domowych warunkach warto mierzyć swoje obwody centymetrem. Jest to bardziej precyzyjne, o ile wykonujemy pomiar poprawnie – informuje mnie na koniec Martyna Smolińska.

Wydaje mi się o tyle istotna informacja, że takie wagi potrafią kosztować naprawdę dużo. Czy warto zapłacić kilkaset za niepewny pomiar? To już zostawiam do decyzji każdego z czytelników.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Finanse
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-2vzqtr

ycipk-2vzqtr
ycipk-2vzqtr