Woda dla browarów może podrożeć o kilkaset procent. Jak to wpłynie na ceny piwa?

Wiceminister środowiska Mariusza Gajda zachęca do picia wody z kranu, a nie butelkowanej. Powód? Ta w opakowaniu będzie dużo droższa, bo rząd podwyższa opłaty za wodę wprowadzając nowe Prawo wodne. Problemy będą mieć też browary.

Obraz
materiały prasowe Grupy Żywiec
Sebastian Ogórek

Wiceminister środowiska Mariusza Gajda zachęca do picia wody z kranu, a nie butelkowanej. Powód? Ta w opakowaniu będzie dużo droższa, bo rząd - wprowadzając wymagane przez Unię Prawo wodne - podwyższa opłaty za wodę. Problemy będą mieć też browary. Te żalą się, że o podwyżkach w cenie kluczowego produktu nikt z nimi nie rozmawia. I ostrzegają – piwo będzie droższe. A z kranu raczej nie popłynie.

- Wszyscy wiemy, jak to na rynku będzie wyglądało. Na końcu dnia konsument i tak będzie musiał zapłacić więcej – mówi money.pl Danuta Gut ze związku Browary Polskie, który skupia największe firmy z branży.

Jak tłumaczy, producenci piwa nie będą mieli wyjścia, bo koszty zakupu wody wzrosną nawet o kilkaset procent. A przecież ta jest podstawowym składnikiem napoju. Z raportu Grupy Żywiec wynika, że do wyprodukowania litra piwa potrzebnych było do niedawna ponad 5 litrów wody. Teraz już nieco mniej niż 4 litry, ale nadal są to niemałe liczby - np. Heineken, czyli właściciel Żywca (drugiego największego w Polsce producenta złocistego trunku), chce do 2020 r. zmniejszyć zużycie do 3,7 l. Konkurencja z Kompanii Piwowarskiej potrzebuje 3,38 litra.

To dane obejmujące nie tylko to, co jest bezpośrednio w butelce, ale także wodę potrzebną rolnikom przy produkcji chmielu i słodu ze zbóż, a także do mycia opakowań. W sumie branża piwna w Polsce zużywa ok. 150 mln hektolitrów wody rocznie. Ile dokładnie więcej browary będą musiały zapłacić? To wszystko zależy od konkretnej firmy. Ministerstwo Środowiska przyznaje jednak, że Prawo wodne przełoży się na koszty produkcji.

- Zobaczymy, czy wzrosną ceny piwa, bo na razie maleją. To przez ogromną konkurencję. Jeśli chodzi o piwo, to różnica wyniesie 2-3 grosze - tłumaczy wiceminister Gajda.

- Piwo jest szczególnie wrażliwe na ruchy cenowe. Jeśli my słyszymy, że to tylko kilka groszy na litrze, to proszę mi wierzyć, że dla browarów to są już kwoty idące w dziesiątki milionów złotych. Każdy browar zostanie oczywiście inaczej obciążony, ale to wpływa na ich biznes. A nikt z nami tych spraw nie omawia, nie konsultuje – odpowiada Gut.

Prawo wodne uderzy nie tylko w browary, ale też producentów innych napojów, całą branżę spożywczą, rolników. Producenci ryb już wieszczą koniec karpia na święta i bankructwo swoich biznesów. Rząd postanowił jednak ustawę przyjąć bez konsultacji społecznych. Opinii w sprawie prawa wodnego nie mogły zgłosić ani inne ministerstwa, ani organizacje społeczne, ani też eksperci. Pismo trafiło bezpośrednio na Komitet Stały Rady Ministrów.

Jak tłumaczy Gut, jej związek pisma w tej sprawie śle do Ministra Środowiska i Ministra Rozwoju, próbuje działać przez większe organizacje pracodawców, ale z drugiej strony nie ma żadnej odpowiedzi. Ekspertka przyznaje, że browary są zaskoczone szybkością prac nad projektem. Na razie liczą, ile dokładnie może ich kosztować nowe prawo.

- Nawet jeśli to będzie 1,5 grosza na butelce, to proszę mi wierzyć, że to wywraca cały biznes do góry nogami – mówi osoba z branży. - To będzie nowy parapodatek. A proszę pamiętać, że czekamy jeszcze na podatek handlowy. On także odbije się na wynikach browarów – dodaje.

Na przykład Grupa Żywiec w zeszłym roku sprzedała 11,6 mln hektolitrów piwa. Wzrost kosztów produkcji o 3 grosze na litrze oznacza, że firma wydawać będzie ponad 35 mln zł więcej. Jeszcze więcej wydać musiałaby Kompania Piwowarska. Od kiedy? Rząd chce, by nowe prawo weszło w życie od początku 2017 r.

Wybrane dla Ciebie
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
Najtańszy jarmark w Polsce? Sprawdziliśmy ceny w Warszawie
Najtańszy jarmark w Polsce? Sprawdziliśmy ceny w Warszawie
Chcieli przechytrzyć protestujących. Z helikoptera spadł ładunek
Chcieli przechytrzyć protestujących. Z helikoptera spadł ładunek
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯