Wypadki drogowe kosztują nas miliardy złotych. Rząd zamyka oczy na koszty do 2019 r.

Drogi w Polsce wciąż należą do najniebezpieczniejszych w Europie. Koszty społeczne wypadków drogowych sięgają ok. 50 mld zł rocznie, ale aktualnych danych brak.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wypadki drogowe kosztują nas miliardy złotych. Rząd zamyka oczy na koszty do 2019 r.
(PAP, Fot: Darek Delmanowicz)
WP

Prawie 50 mld zł rocznie kosztują Polskę wypadki drogowe. To dane za 2015 rok, ale nowszych jeszcze długo nie będzie, bo rząd postanowił, że koszty będą liczone tylko co trzy lata, a nie co rok - jak do tej pory.

Jak pisze "Gazeta Wyborcza", Polska wciąż znajduje się w ogonie Unii Europejskiej pod względem liczby ofiar śmiertelnych wypadków drogowych na milion mieszkańców. Gorzej jest tylko w Chorwacji, Bułgarii i Rumunii.

Wideo: bezpieczeństwo na polskich drogach. Jakie są najczęstsze przyczyny wypadków?

WP

Z danych Unii Europejskiej wynika, że w przeliczeniu na milion mieszkańców zginęły u nas w wypadkach 75 osoby w 2017 roku. To nieco lepszy wynik niż w 2016 roku, ale wtedy nastąpiło pierwsze od lat pogorszenie statystyk.

Tymczasem bezpieczeństwo na drogach większości unijnych krajów szybko poprawia się. Na początku obecnej dekady wskaźnik śmiertelności wynosił 63, a w 2017 r. już 49. Aż o 40 proc. liczbę ofiar na drogach zmniejszyły Grecja i kraje bałtyckie, które jeszcze niedawno słynęły z bardzo niebezpiecznych dróg.

WP

Rocznie na polskich drogach ginie około 3 tysięcy osób. Wypadki to nie tylko tragedie tysięcy rodzin, ale także olbrzymie koszty dla gospodarki, przekraczające już 3 proc. polskiego PKB.

Niepokojące jest to, że koszty wypadków i kolizji w odniesieniu do PKB rosną w ostatnich latach w zawrotnym tempie. Jeszcze w 2012 roku było to 1,6 proc., rok później 2,1 proc., a w 2014 roku już 2,8 proc.

Koszty wypadków i kolizji drogowych co roku przedstawia Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Najnowsze dostępne wyliczenia za 2015 roku wskazują na koszt 48,2 mld zł.

Skąd biorą się tak olbrzymie kwoty? Pod uwagę brane są nie tylko bezpośrednie skutki materialne wypadków, ale także między innymi koszty prac służb policyjnych i ratowniczych, koszty postępowania karnego czy koszty rekompensat i zadośćuczynień.

WP

Choć KRBRD wyliczała te koszty co rok, rząd PiS postanowił, że będzie to robić tylko co trzy lata, bo takie minimum narzuca ustawa. Z tego powodu koszty wypadków, jakie miały miejsce za obecnej władzy poznamy dopiero w 2019 roku.

Polub WP Finanse
WP
WP