Znajdą Ci inną pracę

Są pracodawcy, którzy zrobią wszystko abyś odszedł z firmy, nawet znajdą Ci inną pracę

Obraz
Źródło zdjęć: © sxc.hu

Są pracodawcy, którzy zrobią wszystko, abyś odszedł z firmy. Nawet znajdą Ci inną pracę. Mają dobre serce czy jakiś interes?

Anna Kędzierska pracowała w firmie budowlanej, która należała do części międzynarodowego koncernu. Zajmowała się m.in. rozliczaniem faktur. O zwolnieniach mówiło się od miesięcy, spekulowano, kto pierwszy "pójdzie pod nóż". Któregoś dnia do firmy przyjechał prezes wraz z zastępcą i tłumaczem. Ogłosił zwolnienia, osoby, z którymi zamierzał się pożegnać zaprosił po kolei do gabinetu. Wśród nich była też Anna.

- Prawdę mówiąc pierwszy raz widziałam prezesa. Zdziwiło mnie, że zaprosił mnie na kanapę. Następnie poczęstował kawą i ciasteczkami. Powiedział ze zbolałą miną, że musi mnie zwolnić. Twierdził, że jestem wspaniałym pracownikiem a cięcia podyktowane są kryzysem i zmianami w strukturze przedsiębiorstwa. Powtarzał prawie ocierając łzy, że to dla niego trudna decyzja, że chociaż się nie znamy, on bardzo mnie ceni. Byłam zaskoczona, już prawie chciałam pocieszać szefa i mówić mu, że czasem zwolnienia są konieczne i żeby się nie martwił - opowiada Anna.

Jej zdziwienie wzrosło jeszcze bardziej, gdy do gabinetu wszedł psycholog w towarzystwie doradcy personalnego. Psycholog zaproponował rozmowę, powtarzał, żeby się nie załamywała i umówił się z nią na dodatkowe spotkanie. Doradca podał kartkę z numerami telefonów firm, które obecnie szukają pracowników.

- Byłam podejrzliwa, wyglądało to zbyt wspaniale. Pierwszy raz spotkałam się z sytuacją, by pracodawca szukał zwolnionemu pracę. Razem ze mną zwolniono 25 osób w różnych działach i za każdym razem ostatnie spotkanie z szefem wyglądało tak samo. Nie rozumiem, czy takie działania są opłacalne dla firmy, przecież wynajęto psychologa i doradcę. Do tego prezes poświęcił dużo czasu, by z każdym porozmawiać - dodaje Anna. Okazuje się, że taki przypadek nie należy do rzadkości. Wielu szefów stosuje tego typu metody. Wynajęci specjaliści uczą zwalnianych jak prawidłowo napisać CV i jak zaprezentować się na rozmowie kwalifikacyjnej. Często proponują konkretne oferty pracy. Tego typu działania to tzw. outplacement. Szefowie w jego ramach budują pozytywny wizerunek przedsiębiorstwa.

Jeszcze do niedawna usługi outplacementu były zarezerwowane dla menadżerów. W dobie kryzysu i zwolnień grupowych profesjonalne wsparcie po zwolnieniu przydaje się nie tylko kadrze kierowniczej. Pomimo, że tego typu usługi nie są tanie, pracodawcy coraz chętniej w nie inwestują. W przypadku programów grupowych należy liczyć się z wydatkiem miesięcznym w wysokości 1,5 – 4 tys. złotych na pracownika (szkolenia trwają często przez 2-3 miesiące).

Tego typu działania mają bardzo duży wpływ na pozytywny wizerunek pracodawcy, a ich koszta są mniejsze niż koszta tradycyjnych reklam. Ludzie po zwolnieniu często mają żal do byłego pracodawcy nie tyle z powodu samego faktu zwolnienia, ale przede wszystkim jego formy. W czasach powszechnego dostępu do internetu bardzo łatwo jest publicznie opisać swoje pretensje na firmę.

Z tego też powodu ponad 40 proc. szefów międzynarodowych koncernów obawia się nieprzychylnych opinii o firmie, najczęściej rozpowszechnianych właśnie przez byłych pracowników w sieci. Co powinno się znaleźć w programie outplacementu? Minimum to zapewnienie pracownikom jednodniowych warsztatów, na których poznają zasady przygotowania dobrego CV czy listu motywacyjnego, zasady prezentacji i negocjacji podczas rozmów kwalifikacyjnych.

(toy)

Wybrane dla Ciebie
Podnieśli mu czynsz o 10 tys. zł. Rolnik wygrał w sądzie
Podnieśli mu czynsz o 10 tys. zł. Rolnik wygrał w sądzie
Tyle zbierają po kolędzie. Parafie odsłaniają karty
Tyle zbierają po kolędzie. Parafie odsłaniają karty
Polacy kupili 4000 domów w Hiszpanii. Te lokale kuszą ich najbardziej
Polacy kupili 4000 domów w Hiszpanii. Te lokale kuszą ich najbardziej
Skarbówka wpadła na posesję. Znalazła podróbki warte 5,3 mln zł
Skarbówka wpadła na posesję. Znalazła podróbki warte 5,3 mln zł
Gigant zwalnia w Niemczech. Pracę straci 1000 osób
Gigant zwalnia w Niemczech. Pracę straci 1000 osób
Milczeli miesiącami. Zarząd Dino reaguje. Będzie spotkanie
Milczeli miesiącami. Zarząd Dino reaguje. Będzie spotkanie
Szukają Polaków do pracy na polu. Płacą prawie 13 tys. zł
Szukają Polaków do pracy na polu. Płacą prawie 13 tys. zł
Sądny dzień dla emerytów. Podwyżki mogą być wyższe
Sądny dzień dla emerytów. Podwyżki mogą być wyższe
To najdroższe owoce w Polsce. Kosztują nawet 100 zł za kilogram
To najdroższe owoce w Polsce. Kosztują nawet 100 zł za kilogram
Nowe 100 zł trafi do obiegu. NBP pokazuje, jak wygląda
Nowe 100 zł trafi do obiegu. NBP pokazuje, jak wygląda
Przy kasie tylko 3,2 st. C. Oto wyniki pierwszych kontroli w Dino
Przy kasie tylko 3,2 st. C. Oto wyniki pierwszych kontroli w Dino
Pocięte gazety zamiast 800 tys. zł. Tak seniorka przechytrzyła oszusta
Pocięte gazety zamiast 800 tys. zł. Tak seniorka przechytrzyła oszusta
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀