Sonda

Najbardziej smakuje mi pizza z restauracji...








Kontakt

Napisz do nas

Napisz swoje uwagi dotyczące serwisów ekonomicznych Wirtualnej Polski

Partnerzy

Handel i usługi

Zamiast na bazar, idziemy do Biedronki

wp.pl / Dziennik Gazeta Prawna | 23.02.2012 | 07:44

  A A A
 
Zamiast na bazar, idziemy do Biedronki


(fot. Jupiterimages)

Coraz więcej straganów jest zamykanych. W 2011 roku zlikwidowano ich blisko 19 tysięcy. To około 5 proc. wszystkich takich obiektów działających w Polsce - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Spośród tych 19 tys. najwięcej, bo 9,3 tys. handlowało odzieżą i obuwiem. Liczba straganów z żywnością spadła o 6,8 tys.

Zmniejszyła się również liczba bazarów - o 21. Obecnie jest ich około 2,2 tys. Okazuje się, że dla Polaków targowiska są - w porównaniu do hipermarketów czy dyskontów - po prostu za drogie.


Zdaniem Tomasza Starzyka z firmy Soliditet na bazarach najczęściej zakupy robili bezrobotni, emeryci i renciści. Wraz z ekspansją sieci również i oni zmienili miejsce dokonywania zakupów. Nie bez znaczenia jest również poprawiająca się w takich miejscach jakość towarów.

Sieci handlowe, jak Biedronka czy Carrefour, zyskują klientów poprzez coraz lepszą jakość produktów, a także zwiększanie wyboru oferowanych towarów.

Jak twierdzi Mariola Rogulska-Kopańczyk, dyrektor generalny Naczelnej Rady Zrzeszeń Handlu i Usług, bazary nie idą z duchem czasu, a modernizacja - choć prowadzona, nie jest przeprowadzana na szeroką skalę, gdyż brakuje na to środków.

Klientów bazarów odstraszają m.in. błoto na dróżkach, a także brak przymierzalni na straganach z odzieżą. Nie ma się więc co dziwić, że przegrywają ze sklepami takimi jak Reserved czy H&M, które docierają ze swoimi placówkami do coraz mniejszych miast.
Tam zrobisz najtańsze zakupy

Galeria

Tam zrobisz najtańsze zakupy

TAGI: handel, sprzedaż, bazar, bazary, biedronka, carrefour, odzież, obuwie, żywność

oceń
63
31
Podziel się

  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +1 [1]
~hagen [2012-04-04 12:12]

Uważam, że artykuł nie dotyka sedna sprawy. A dla mnie jest ono takie: każdy z nas wolałby kupować świeże produkty od rolników na bazarze. I kilka lat temu błoto na ścieżkach targowisk wcale nas nie zniechęcało. Co nas zniechęciło i skutecznie zapędziło do tanich marketów to znaczny wzrost cen na bazarze. A dlaczego ceny wzrosły? - Rozejrzyjcie się. Od lat miasta walczą z bazarami. Władze uważają, że targowiska szpecą pejzaż miasta i przywodzą na myśl zacofaną wieś. W imię postępu likwidują takie miejsca, a nielicznym pozwalają zostać - POD WARUNKIEM NIEZWYKLE KOSZTOWNYCH MODERNIZACJI. Stawiane są nowoczesne pawilony i budki, często połączone w ogromne hale targowe z zadaszeniem, klimatyzacją itd. Handlarze muszą ponosić wysokie koszta za wynajem takiego legalnego miejsca i dlatego muszą też podnosić ceny produktów. Efekt jest taki, że większość dotychczasowych klientów z konieczności przenosi się do sklepów biedronkopodobnych. Ale wcale nie są z tego powodu szczęśliwi. Poza tym - od niedawna mówi się już na świecie coraz głośniej o tym, jak koncerny spożywcze wykańczają drobnych handlarzy i własnych dostawców. Rządy i prawo państw tzw. Zachodu sprzyjają im w prowadzeniu rabunkowej gospodarki, ponieważ mają w tym swoje zyski. Warto spojrzeć szerzej na problem. To nie konflikt między lokalnym bazarkiem a Biedronką. To jest konflikt pomiędzy zyskami korporacji i a dobrem i wolnością obywateli.

odpowiedz

Ocena: +8 [24]
~Lucekk [2012-02-23 13:32]

Biedronka już zdążyła się ucywilizować . Jest sklepem podobnym do innych , ani lepszym ani gorszym , ani tańszym ani droższym . Jednak stanowi pewne curiosum na rynku , nie chcąc akceptować kart płatniczych . Bzdurą jest jej tłumaczenie , że wprowadzenie obsługi kart musiałoby wpłynąć na podniesienie cen . Taka duża sieć negocjuje koszty obsługi indywidualnie i należy przypuszczać , że bez problemu wynegocjowaliby marże poniżej 1% . Licząc ,ze co najwyżej 50% klientów płaciłoby kartami - faktyczne koszty obsług kart(razem z terminalami) wyniosłyby ok 0,5% obrotów sieci . Przypominam ,ze WZROST zysków tej sieci wynosi CO ROKU ok 10-15% . Przypominam również -za danymi statystycznymi- że wprowadzenie obsługi kart zwiększa obroty sklepów od 5% do 20%

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: -1 [1]
~dziadek do ożehuf [2012-03-06 20:12]

Nie znoszę marketów. A już na słowo "biedronka" reaguję wręcz alergicznie. Czy aby nie za dużo już tego wszędzie? Mam swoje sprawdzone miejsca, gdzie kupuję jedzenie i nawet jeśli sumarycznie zapłacę parę groszy więcej, to nie będę żałował, ponieważ wiem, że za każdym razem będę z tych zakupów zadowolony a przy okazji na moich zakupach zarobi Polak a nie ktoś obcy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~JW [2012-03-05 19:45]

A kiedy TESCO BIEDRONKI tudzież inne badziewia markety zaczną płacić uczciwie podatki jak każdy przyzwoity ziomek prowadzący działalność handlową.

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
~HAND [2012-03-04 17:30]

DO bIEDRONKI CHODZĄ BIDOKI I DZIADY BO NA NIC NIE MAJOM PINIEDZY.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~gość [2012-03-01 11:02]

A ja uwielbiam bazary,można dostać super ciuszki za niewielkie pieniądze i jaka jakość,w sklepie dwa razy drożej szkoda tylko ,ze nasz RZĄD nic nie robi ,żeby obcokrajowcy płacili podatki bo handlują na czarno:)pozdrawiam

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -2 [2]
~ja [2012-02-29 22:32]

hmm ludzie narzekacie na sieciówki hmm smiech na sali. Nie rozumiem stoją ludzie w kolejce i klną pod nosem to fuj tamto bee to brzydkie i co i kupują. Jak Wam się nie podoba to nie przychodzcie, po co stać w kolejce i narzekać? Tak swoją drogą sprzedawca ma taki towar jaki mu wepchnie dostawca. Na bazarach tak samo można chłam spotkać jak i w sklepach. Mieliśmy falę mrozów i co takie dobre jabłka są na bazarze? Lerzały tam przykryte plandekami w nocy przy -25 a w dzień przy -10, nie odwarzył bym się ich kupić tak samo warzywa. w Marketach przyajmniej lezżą w chłodniach na zapleczy przy stałej temperaturze. Wszystko ma swoje + i - :-)

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~Is [2012-02-25 04:24]

Nie słyszałem o pustym bazarze, chyba że został przeniesiony tam, gdzie nikt nie chodzi. Nigdy nie kupiłbym jabłek w biedronce, choćby napisali, że są polskie. Stosunek ceny do jakości. Bazary są likwidowane, przenoszone, żeby nie robiły konkurencji sieciom. Taka jest polityka wielu miast. Dlaczego? Nie wiem, ale to chore. Tak jak nie wiem :) , kto zamówił tę "analizę".

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~Is [2012-02-25 04:22]

Nie słyszałem o pustym bazarze. Nigdy nie kupiłbym jabłek w biedronce, choćby napisali, że są polskie. Stosunek ceny do jakości. Bazary są likwidowane, przenoszone, żeby nie robiły konkurencji sieciom. Taka jest polityka wielu miast. Dlaczego? Nie wiem, ale to chore. Tak jak nie wiem :) , kto zamówił tę "analizę".

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~mironi53 [2012-02-24 14:35]

Nigdy nie podaje się ile podatków od Biedronki wpływa do Skarbu Państwa, nie porównuje się ich z podatkami płaconymi - gdy nie było jeszcze dyskontów, przez małe sklepy i stragany ????

odpowiedz

Ocena: 0 [68]
~pynek [2012-02-23 13:44]

Biedronka ?? Byłem raz i doznałem szoku.. Ludzie wyglądali jak z marginesu, przepychali się między pułkami jakby towar miał zaraz się skończyć, od strony stoiska z alkoholami same lumpy w kolejce.. Obok zwykły sklep Super Sam i całkiem inna klientela i produkty.

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +11 [21]
~Wwa [2012-02-23 21:48]

Ja jakoś mieszkam w Warszawie od lat i nie wstydzę się kupować w Biedronce, zgadzam się, że jakość jest coraz lepsza, słabością jednak jest mały (choć dobry) asortyment np. produktów nisko-tłuszczowych, dietetycznych i ekologicznych ale to pewnie w przyszłości też się pojawi. Nie zgadzam się z tezą, że kliencie B. to jakieś żuliki i menele, ja zarabiam znacznie więcej niż średnia krajowa, nie jestem menelem a cenię produkty z B. Co do płatności kartami jakoś mi nie brakuje tych 50-70 zł na zakupy gotówką a dodatkowo pozwala na lepszą kontrolę wydawanych pieniędzy, kartą łatwo "zaszaleć" a później ciężko spłacić. Płatności kartą to też oddawanie części pieniędzy za nic żydkom z banków, którzy nic nie robiąc skubią firmy i ludzi z pieniędzy. Ogólnie - jako sklep codzienny tak ale nie wyłącznie - asortyment jest, dla mnie, za mały.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [9]
~KK [2012-02-23 19:17]

Co tu gadać - prawa rynku decydują kto handluje dalej a kto odpada z gry.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +14 [18]
~gość [2012-02-23 21:04]

zwiedziłem troszke świata i widziałem w nie jednym mieście bazarki,ludzie zadowoleni z zakupów,zawsze świeże,ludzie zadowoleni z zakupów,tylko w polsce naszym klientom jest ciagle żle,drogo,a w marketach super

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +19 [21]
~Olkiś [2012-02-23 23:21]

i czym wy sie chwalicie Tuskinsyny? że Polacy na bruk a obce się u nas bogacą? toż to demontaż państwa !!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +12 [16]
~alissa [2012-02-23 23:13]

BIEDRONKA - syf! Już tam nigdy nie pójde!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +8 [16]
~roman [2012-02-23 23:02]

i tak na rynku jest taniej niz w Biedronce wiec juz nie róbcie reklamy bo to beznadziejne kto bedzie chcial to bedzie robil zakuy tylko w biedronce a kto nie to bedzie je robil wszedzie :) taniej jest w innych marketach ryz itp

odpowiedz

Ocena: -4 [10]
~Kama [2012-02-23 22:57]

Ceny na bazarach są bardzo wysokie

odpowiedz

Ocena: -1 [5]
~tajne [2012-02-23 22:51]

Ja dobrze wspominam biedronkę bo tam pracował chłopak który mi się podobał....niestety już nie pracuje tam.

odpowiedz

Ocena: +3 [7]
~oli [2012-02-23 22:46]

mnie nikt nie rozpoznaje w biedronce i nie zauwaza bo jestem przebrany za premiera maska na ryju mnie ciśnie ale daje rade robie zakupy w Nowogardzie czekam az ktoś da mi w ryj a tu nic hmm smutno mi

odpowiedz