Trwa ładowanie...

20 ton produktów z Ukrainy w rękach służb. Wykryto nieprawidłowości

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) w Bydgoszczy zabroniła wprowadzania do Polski odtłuszczonego mleka w proszku z Ukrainy. Powodem był brak wielu informacji dotyczących m.in. warunków użycia.

Służby zatrzymały tony mleka w proszku z UkrainySłużby zatrzymały tony mleka w proszku z UkrainyŹródło: Adobe Stock, Facebook, fot: Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, soleg, zdj. ilustracyjne
d2p6kq8
d2p6kq8

Podobnie jak we wcześniejszych przypadkach "decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Otwarcie Shein w Polsce. Kolejki przed kontrowersyjnym sklepem

20 ton mleka w proszku nie wjedzie do Polski

Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych poinformował na oficjalnym profilu na Facebooku, że służby wykryły nieprawidłowości w kolejnej partii produktów zza naszej wschodniej granicy.

d2p6kq8

W komunikacie czytamy, że IJHARS w Bydgoszczy wydała decyzję o zakazie wprowadzenia do obrotu partii 20 ton odtłuszczonego mleka w proszku, importowanego z Ukrainy". Powodem jest nieprawidłowe oznakowanie produktu, m.in.: "brak danych importera i warunków użycia".

20 ton owoców z zakazem wjazdu do Polski. Wykryto larwy

Jednak nie tylko ukraińskie produkty przechodzą wnikliwe kontrole. O fatalnych wynikach jednej z nich informował niedawno IJHARS w Lublinie.

Jak się okazało, w partii mrożonej jeżyny o masie 20 458,58 kg importowanej z Serbii wykryto larwy owadów. W związku z tym inspektorzy wydali decyzję o zakazie wprowadzania owoców na polski rynek.

d2p6kq8

Nieprawidłowości na polskich giełdach

Od połowy maja IJHARS postanowił także mocniej kontrolować polskie giełdy rolno-spożywcze. We współpracy z inspekcją sanitarną i resortem rolnictwa odwiedza rynki, na których sprzedawane są owoce i warzywa.

Choć podczas kontroli wykryto m.in. spleśniałe pomidory, to najczęściej kontrolerzy ujawniają nieprawidłowości w znakowaniu produktów.

Ostatnio podczas kontroli na rynku hurtowym w Krakowie inspektorzy ujawnili, że niektórzy sprzedają nieodpowiednio oznakowane czereśnie. Sprzedawcy próbowali ukryć, że owoce pochodzą z Rumunii.

d2p6kq8

- Ludzie nie mogą się domyślać, jak odróżnić polski produkt na targu - przyznał w rozmowie z o2.pl wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2p6kq8
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Wyłączono komentarze

Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.

Redakcja Wirtualnej Polski
d2p6kq8